Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'Boot z USB'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Kategorie forum

  • Elektronika i programowanie
    • Elektronika
    • Arduino i ESP
    • Mikrokontrolery
    • Raspberry Pi
    • Inne komputery jednopłytkowe
    • Układy programowalne
    • Programowanie
    • Zasilanie
  • Artykuły, projekty, DIY
    • Artykuły redakcji (blog)
    • Artykuły użytkowników
    • Projekty - roboty
    • Projekty - DIY
    • Projekty - DIY (początkujący)
    • Projekty - w budowie (worklogi)
    • Wiadomości
  • Pozostałe
    • Oprogramowanie CAD
    • Druk 3D
    • Napędy
    • Mechanika
    • Zawody/Konkursy/Wydarzenia
    • Sprzedam/Kupię/Zamienię/Praca
    • Inne
  • Ogólne
    • Ogłoszenia organizacyjne
    • Dyskusje o FORBOT.pl
    • Na luzie
    • Kosz

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


Znaleziono 1 wynik

  1. Dzień dobry, jak napisałem w powitaniu lubię coś budować, kiedyś lubiłem rozbierać Nazbierało się tych zdjęć, filmów, ebooków, itp. więc gdzieś trzeba to trzymać, Robienie kopii na dysku zewnętrznym to oczywista oczywistość, ale..... ile można mieć dysków, jak sensownie (automatycznie) panować nad tą zbieraniną? Przyszedł czas na NAS kupić? Eeee nuda, a może zrobić, np. z jakiegoś starego PC? No oki ale gdzie to trzymać? Przecież żona....... , no wiecie jak jest. A kupować mini ATX i takie tam, no i padło na Malinkę, kiedyś o tym czytałem, ale tak jakoś dopiero po latach się mi przypomniało. W między czasie ukazała się wersja z 8GB RAM, oohooo to już można wiele w jednym zrobić, się pomyślało. No i nadszedł czas lektur i planowania. Potem czas zakupów w dobie pandemii, istna jazda. O ile samą malinkę kupiłem z Botlandzie, to resztę niestety / stety zmuszony byłem kupić i Chińczyków. Od razu zaznaczę że sklep mega ogarnia i ma fajne adaptery. Czy mój projekt się opłaca ależ oczywiście, że nie. nie taki jest jego cel. Co planuję? Na dziś RPI 4b 8 GB RAM, SSD 120 GB, HDD 4 TB, odpowiednie adaptery, obudowa z chłodzeniem, kamera do monitoringu wejścia do mieszkania, kamera w "judaszu", obudowa własnego projektu. Ze sprzętu to na dziś wszystko. To jest część zakupów: Na dziś udało mi się uruchomić RPI z SSD na USB, to jest procedurka jaką zastosowałem. ___________________________________________________________________________________________________________ Procedurka przerabiania bootloadera na USB z MicroSD w pkt: 1. Uruchamiamy Raspberry Pi 4b z microSD 2. Uaktualniamy malinkę sudo apt update sudo apt full-upgrade 3. Po zakończeniu musisz edytować plik sudo nano /etc/default/rpi-eeprom-update w nim zmieniasz wersję firmware na beta zapisujesz plik i czas na kolejne polecenie sudo rpi-eeprom-update -d -f /lib/firmware/raspberrypi/bootloader/beta/pieeprom-2020-05-15.bin To może się nie udać ponieważ możesz nie mieć binarki z odpowiednią nazwą, więc musisz ją znaleźć. Szukasz tu, /lib/firmware/raspberrypi/bootloader/beta/........ .bin Ja wybrałem najnowszy. 4. Po wykonaniu tej czynności przebootuj malinkę i sprawdź wersję botloadera vcgencmd bootloader_version powinieneś mieć to co wybrałeś według daty w poprzednim kroku. 5. Teraz musisz skopiować kartę na swój SSD. Ja to zrobiłem wbudowanym narzędziem SD Card Copier. W nim wybieramy źródło (czyli kartę /dev/mmcblk0) i cel (u mnie IR-SSDPR-S25A 120 (/dev/sda). Ważne jest aby zaznaczyć opcję New Partition UUIDs, zwolni to nas z koniecznośc bardziej skomplikowanych czynności w postaci kopiowania plików *.dat i *.elf z https://github.com/raspberrypi/firmware/tree/a6c9b6b48ce86ef2527586a50760d52f1b33f642 na partycję rozruchową dysku USB (u mnie SSD pod niego podpiętego) 6. Po wpisaniu w konsoli komendy vcgencmd bootloader_config , wyświetli się parę informacji, ciebie interesuje czy masz w BOOT_ORDER=0xf41, wpis oznacza od prawej do lewej szukanie boota najpierw na karcie microSD to 1, potem USB to 4, no i pętla to 0xf. 7. Teraz w zasadzie wystarczy wyłączyć malinkę i wyjąć kartę, oraz odpalić malinkę. Możliwe problemy, które mnie nie dotknęły ale o nich czytałem to za słabe zasilanie USB, malinka jaka jest, każdy widzi i czasami prądu nie styka. W tej konfiguracji sprzętowej nie ma tego problemu. _______________________________________________________________________________________________________________ A zapomniał bym, to moja malinowa kanapka. jeszcze bez obudowy. Dziś odpaliłem NAS na Sambie, Działa pod Wind i Andkiem, ale wpadł mi w oko artykuł o OMV, ciekawe czy da się go postawić na Raspberry OS Desktop?
×
×
  • Utwórz nowe...