Skocz do zawartości

Awaryjne zasilanie Arduino


Pomocna odpowiedź

Witam Wszystkich,

masz dwie mozliwości: albo kupić gotowy shield, lub wykonać go samemu. Niestety cena shieldu na poziomie 20 $ nie zachęca do kupna.

https://learn.adafruit.com/adafruit-powerboost-500-shield-rechargeable-battery-pack/overview#

Poniżej link do tutorialu jak wykonać taki shield samemu:

http://www.instructables.com/id/Arduino-Battery-Shield/

Pozdrawiam

shild jest w oparciu o akumulatory li pol, które powinny pracować w cyklach ładowanie, rozładowanie. Temat przejrzałem na szybko, bo sam miałem podobny problem, zastosowałem to co opisałem i wszystko ładnie działa, stąd propozycja. Oczywiście sprawdzić czy jest zasilanie można na kilka sposobów, zastosowanie przekaźnika to jeden z nich.

"akumulatory li pol, które powinny pracować w cyklach ładowanie, rozładowanie"

Dlaczego tak uważasz? To właśnie z uwagi na paskudny cykl ładowania NiMHy były bardzo niewygodne do pracy buforowej. Pb są OK i tutaj chyba sprawdzą się najlepiej (bo tanie i dostępne a ich ciężar i wielkość tu nie przeszkadzają), ale LiPole też świetnie zadziałają. Jedyny ich kłopot to zmniejszona trwałość przy pełnym napięciu, ale delikatnie je obniżając (i tracąc trochę z pojemności) np. z 4.2V/ogniwo do 4.1V można tak działać latami.

Podepnę się nieładnie pod temat, sorki.

Może to pytanie będzie głupie, ale czy w takim przypadku można arduino podłączyć poprostu do power banka przez usb, power bank do ładowarki i w razie braku prądu on zasili arduino?

Lepiej sam power bank stale ładowany ładowarką czy równolegle zasilacz i power bank pod usb?

Zastanawiam się nad takim rozwiązaniem w aucie gdzie przy wyłączeniu auta/wyjęciu akumulatora itp. nie resetowałby się czas i data ustawione w arduino.

Do podtrzymywania upływu czasu masz specjalne scalaki i moduły tzw. RTC (Real-Time-Clock). Wkładasz tam baterię pastylkową np. 2025 lub 2032 i masz spokój na lata. Zawsze po włączeniu Arduino odczytuje aktualny czas i działa jakby nigdy nic. Na pokładzie samochodu wciąż działające Arduino (i co tam jeszcze powiesiłeś na zasilaniu, wyświetlacz?) będzie ciągnęło wcale niemały prąd z akumulatora a to nie jest dobry pomysł. W czasie jazdy wszystko i tak idzie z alternatora, ale gdy postoisz z tydzień na mrozie, trzeba będzie kupić bilet na autobus..

Wszelkie alarmy itp elektronika samochodowa stara się ciągnąć jak najmniej gdy silnik stoi i da się tak napisać program by procesor mega328 brał powiedzmy <1mA i wciąż coś sensownego robił - ale trzeba o tym trochę poczytać.

Powerbank jest przykładem zespolonej ładowarki, akumulatora i układu regulacji 5V na wyjściu. Jeżeli tylko umie jednocześnie ładować i wysyłać 5V do obciążenia (trzeba to sprawdzić w dłuższym czasie pracy), można go użyć jako buforowego źródła zasilania. Do samego Arduino (i czujników, wyświetlaczy itd) to się nada, ale czasem potrzebujesz jednak wyższego napięcia np. dla serwomechanizmów, jakichś napędów, taśm LED itp i wtedy 12V i tak musisz mieć.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...