Skocz do zawartości

Sterowanie prędkością posuwu tokarki


Pomocna odpowiedź

Napisano

Siema

Myślę od dłuższego czasu o założeniu do tokarki do skrzynki przekladniowej silnika krokowego aby móc regulować posów wzdłóżny i poprzeczny przy normalnym toczeniu i gwintowaniu. Teraz jest to realizowane na kolach zębatych które trzeba oczywiście często zmieniać na różne konfiguracje.

I tak na wrzeciono czyli tą część tokarki ze szczękami w które mocuje się np. jakiś wałek do przetoczenia zainstalował bym czujnik halotronowy zliczający obroty i na podstawie tego info o obrotach nadawał bym określone obroty na skrzynkę przekładniową. O ile do zwykłego toczenia by się to pewnie sprawdziło o tyle mam wątpliwości co do gwintowania i dokładnośći jaką mogę uzyskać. Oczywiście trzeba by przeliczyć wedle kół zębatych jakie musiało by być przełożenie pomiędzy wrzecionem a skrzynką przekladniową dla każdego skoku gwintu

Co myślicie o takim rozwiązaniu, zdało by to egzamin?

Myślę że zdało by to egzamin, ale zamiast halotrona to enkoder...potrzebujesz informacji nie o obrotach wrzeciona a o położeniu kątowym, dalej dobrać prędkość posuwu to już bajka...troszkę nie rozumiem zastosowania takiego rozwiązania w przypadku korzystania z fabrycznej przekładni do gwintów...🤔

32 minuty temu, kellyq napisał:

Co myślicie o takim rozwiązaniu, zdało by to egzamin?

Tylko i wyłącznie enkoder (inkrementalny/absolutny to już wedle uznania) 😉 Hallotron się nie sprawdzi.

1 godzinę temu, farmaceuta napisał:

Myślę że zdało by to egzamin, ale zamiast halotrona to enkoder...potrzebujesz informacji nie o obrotach wrzeciona a o położeniu kątowym, dalej dobrać prędkość posuwu to już bajka...troszkę nie rozumiem zastosowania takiego rozwiązania w przypadku korzystania z fabrycznej przekładni do gwintów...🤔

Fabryczna przekładnia na tryby do gwintowania jest spoko, ale kiedy zmienia się skok gwintu to trzeba zmieniać tryby na inne a gwinty robię calowe i metryczne. Jest to trochę uciążliwe. Najgorsze jest to że podczas zwykłego toczenia gdybym chciał używać posuwu to koła zębate pracują przy zbyt wysokich obrotach i cała ta przekładnia okropnie wyje. W sumie to wystarczył by mi taki posów nawet bez enkodera żeby tylko z ręki nie prowadzić noża. No ale gdyby to było też i do gwintów to by była bajka.

4 minuty temu, kellyq napisał:

No ale gdyby to było też i do gwintów to by była bajka.

A to już bez większej różnicy...po zastosowaniu enkodera potrzebujesz tylko troszkę podstawowej matematyki i robisz gwinty jakie chcesz...(nie tylko te standardowe, a również takie które Tobie pasują) przy zastosowaniu drugiego silnika na posuwie poprzecznym(?) możesz robić kompletny gotowy gwint gdzie nóż będzie wracał zagłębiał się i nacisnął ponownie w punkcie w którym zaczynał gwint...taki automacik 

2 minuty temu, kellyq napisał:

Nawet nie myślałem o drugim silniku😁 dobrze, pokombinuję z kodem i dam znać co wyszło.

Tylko pamiętaj że potrzebujesz enkodera o dużej rozdzielczości na wrzecionie 

2 godziny temu, kellyq napisał:

100 impulsów na obrót był by dobry taki

Moim zdaniem trochę mało...coś koło 1000 (lub więcej) było dużo lepsze...enkodery inkrementalne na Ali chodzą po ~30-40zl

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...