Skocz do zawartości

Identyfikacja smd


Pomocna odpowiedź

Napisano (edytowany)

Potrzebuję rozkodować element widoczny na zdjęciu, jest najprawdopodobniej dioda zenera, z tym że nie mogę znaleźć dokładnych parametrów. 

IMG_20221029_123622.thumb.jpg.49b8b8784ce5ea9ba5a354910a16e72b.jpg

Chodzi o te małe pchełki. Opis Z8 i pięć kresek przy krawędzi obudowy. 

Edytowano przez _LM_
(edytowany)

@Belferek

Zrobiłem dokładniejsze zdjęcie 

IMG_20221029_133250.thumb.jpg.c292ed5c2126ed50123c45ca4e31b581.jpg

Na więcej mi telefon nie pozwala. Chodzi o te dwa małe przypalone punkty, są to najpewniej diody zenera lecz nie mogę się doszukać ich konkretnych parametrów 

Edytowano przez _LM_
(edytowany)

@keram167 zaoszczędziłeś mi sporo czasu na szukanie tego symbolu bo co rusz to inne wyniki miałem. Czy ilość tych małych pasków świadczy o napięciu zenera? Bo tak by to wyglądało logicznie biorąc.

Edytowano przez _LM_

Z manuala z pierwszego linku wynika, że napięcie dla tych zenerek jest kodowane właśnie symbolem literowo-cyfrowym np. Z8 = 5V1, dla Z0 = 2V4 i tak aż do ZU = 36V ( typoszereg E24 ). Więc paski raczej nie są oznaczeniem napięcia. Za mało danych, zdjęć żeby stwierdzić co one mogą oznaczać - może oznaczenie katody ? 

  • Lubię! 1

Przeglądając schematy podobnych urządzeń wynikało by że mogą tam być zenerki o napięciu 5V1 bo oczywiście oryginalnego schematu niema - to jest ze zmywarki, dostała napięcie międzyfazowe i trochę elementów poszło z dymem. Lepiej dać diody na napięcie niższe niż spalić układ sterujący ( o ile jeszcze dycha 😉 )

1 godzinę temu, _LM_ napisał:

to jest ze zmywarki, dostała napięcie międzyfazowe i trochę elementów poszło z dymem

Elektryk co to robił powinien stracić uprawnienia... to jest nie do zaakceptowania.

(edytowany)

Sprawa jest grubsza bo oczywiście poszło więcej sprzętu. A historia jest taka że malarz chciał coś poprawić przy gniazdku i zrobił zwarcie. A że gdzieś jest słabo dokręcone zero to poszło... Podejrzewam że jest to spieprzone już na złączu, bo widać że brakuje zacisków i przewód zerujący jest skręcony i owinięty taśmą izolacyjną. Do przyłącza leci przewód aluminiowy a dalej pewnie miedziany, to prędzej czy później musiało się tak skończyć. Gorzej że właściciel upiera się że ta awaria to wina malarza. "Elektryk" ponoć był i stwierdził że z jego strony wszystko było OK. Ja wiem że nie, bo to jest prowizorka i tyle. Normalnie bym tej płytki nawet nie brał na warsztat no ale że po starej znajomości (z kolegą malarza )to naprawiam. Nie wiem jak tam się dogadają, ale ja malarzowi mówię żeby czasem nie dał sobie wcisnąć kitu że on coś zepsuł.

Edytowano przez _LM_
(edytowany)
15 minut temu, _LM_ napisał:

"Elektryk" ponoć był i stwierdził że z jego strony wszystko było OK. Ja wiem że nie, bo to jest prowizorka i tyle. Normalnie bym tej płytki nawet nie brał na warsztat no ale że po starej znajomości (z kolegą malarza )to naprawiam. Nie wiem jak tam się dogadają, ale ja malarzowi mówię żeby czasem nie dał sobie wcisnąć kitu że on coś zepsuł.

Niech idzie w zaparte, poświęci trochę czasu na sprawy sądowe i jeszcze na tym zarobi za narażenie życia i zdrowia, a właściciel będzie musiał wymieniać całą sieć elektryczną.

A zaplombowane zero to typowa prowizorka elektryków z czasów PRL'u. U znajomego jest plomba i nie mogę go przekonać by postraszył dostawcę sądem z Art. 160 KK. Pewnie by poprawili tego samego dnia. (plomba za licznikiem nie przed XD). Sprzęt 10kW na międzyfazowym chodzi bez uziemienia xD

U nas zero w bloku jest podłączone pod masę... Już trochę sprzętu tak spaliłem (monitor, router i coś jeszcze), bo gniazdka były zrobione na odpierdol (bolcowe gniazdka nie miały krzyżowanego przewodu przez co urządzenia były podłączone na odwrót aka. faza z sieci do masy urządzenia i masa z sieci do fazy urządzenia, a współczesny sprzęt nie jest na to odporny, bo większość odcina zasilanie tylko po stronie fazy, bo [cenzura] 50 złotych na sztuce taniej).

Dowiedziałem się o tym jak chciałem zainstalować różnicówkę (dla bezpieczeństwa) i tak jakoś nie działała... 😄 

Edytowano przez H1M4W4R1

To jest powód dla którego już od dawna nie wykonuję instalacji elektrycznych, nie mogę zrobić później pomiarów które uratowały by mi dupę w razie W. Koszt przyrządu to około 5k plus legalizacja co rok(?) plus kombinactwo potencjalnej klienteli - coby było taniej, skutecznie mnie zniechęciły do tego typu prac. No i nie lubię budowlanki xD

W przypadku o którym opowiadam - podejrzewam że nawet pomiarów niema zrobionych. Jaki jest układ sieci nie wnikałem choć różnicówka zainstalowana jest i to tylko jedna na całą chaupę. Ale wiadomo że różnicówka niema szans uchronić instalacji przed opisywanym zdarzeniem, mimo to znam "elektryków" którzy dali by się pociąć że ona musi w takim przypadku zadziałać. Pozostaje mi tylko pokiwać głową i nie brnąć w dyskusję z takimi osobnikami.. 

  • Lubię! 1

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...