Popularny post ethanak Napisano Styczeń 13, 2025 Popularny post Udostępnij Napisano Styczeń 13, 2025 Miałem pewne obiekcje z umieszczeniem wpisu we właściwym dziale. Bo z jednej strony konkurencja w DIY jest spora i niektóre projekty są bardzo zaawansowane - z drugiej jednak nie jest to znowu takie "mini". Tak więc umieszczam tu, najwyżej Administracja zdecyduje inaczej Dzisiaj więc coś prostszego - czyli projekt który zajął mi niewiele ponad weekend, co jednak nie znaczy że nie trzeba było trochę pokombinować... ale zacznę od początku. Otóż grupa uczestników zajęć teatralnych w WTZ stwierdziła, że muszą koniecznie i bezwzględnie zagrać "A niech to gęś kopnie" Guśniowskiej. Tekst faktycznie ciekawy, został dostosowany (nie przeze mnie na szczęście) dla potrzeb uczestników o dość specyficznym sposobie pojmowania świata, przyjęte zostały założenia scenografii... no i teraz się zaczęło "ethanak pomóż" W jednej z ostatnich scen bardzo ważną rolę odgrywa kuchenka, na której zwierzątka przygotowują sobie obiadek. No i tak: jako że scenografia to tekturowe pudełka, cała obudowa musi wyglądać jak takie pudełko; musi być widoczny płomień, najchętniej regulowany; na kuchence można postawić naczynie (nie wiem, pewnie też tekturowe, ale to na szczęście nie moja działka); ponieważ w ferworze gotowania zwierzątka urywają gałkę, trzeba to przewidzieć w konstrukcji; trzeba róœnież przewidzieć możliwość łatwego "zdmuchnięcia" płomienia przez osobę o ograniczonych możliwościach ruchowych; i najważniejsze - urządzenie musi być tanie a prohekt umożliwiać szybką realizację. Na początek poszły poszukiwania pudełka. Na szczęście okazało się, że mogę dostać pudełko - koszyczek po owocach. Jest na tyle wytrzymałe że powinno przeżyć obchodzenie się z nim na scenie, a postawione dnem do góry ma coś w rodzaju wzmocnionych nóżek (to powinno wyjaśnić dlaczego obudowa urządzenia jest tekturowa). Teraz przyszła kolej na elektronikę. Jak zwykle trzeba było sięgnąć do szuflady i zdecydować, czego można użyć. A więc: Arduino Pro Mini (klon) - używany poprzednio w jakimś projekcie, sprawny całkowicie; LEDy WS2812 luzem (o tym później); Enkoder obrotowy z przyciskiem; Duży przycisk z podświetleniem (niepodłączonym - podświetlenie mogłoby przeszkadzać); różnej maści diody, wyłączniki, śrubki, przewody, jednostronna płytka uniwersalna i (najważniejsze) - moje ulubione złącza; przetwornica step-up MT 3608; buzzer bez generatora a przede wszystkim różnokolorowe filamenty. Postanowiłem, że urządzenie będzie zasilane z dwóch baterii AA. Również ne bardzo chciało mi się lutować pojedyncze ledy, tak więc doszedł zakup dwóch elementów: Pierścień LED RGB koszyk na 2 baterie AA Mając to wszystko mogłem zabrać się do pracy. Ponieważ podłączenie pierścienia do Arduino było oczywiste, w czasie gdy drukowały się elementy mocujące mogłem zająć się programem. Zrobiłem następujące założenia: po włączeniu (lub na żądanie, po wciśnięciu przycisku enkodera w trybie oczekiwania) urządzenie mierzy napięcie baterii i w zależności od niego zapala na trzy sekundy trzy diody - kolory diod oznaczają "nowe", "sprawne", "do wymiany"; po przekręceniu gałki w prawo (co najmniej o dwa skoki enkodera) uruchomiona zostaje symulacja zapalarki (błyska na biało jedna z diod, a buzzer imituje iskrę) a po chwili zapalają się na niebiesko diody pierścienia na średnim poziomie jasności; przekręcanie gałki w prawo to zwiększenie jasności niebieskich diod oraz wprowadzenie "iskierek" (im wyższy poziom tym więcej), w lewo to zmniejszenie jasności do zera i (jeśli przez dwie sekundy nikt nie kręci gałką) "fuknięcie" wygaszanego płomienia i przejście do stanu oczekiwania na włączenie; wyrwanie gałki powoduje zapalenie diod symulujące niekontrolowany płomień; wciśnięcie przycisku "stop" (ten duży) przy działającym płomieniu to również "fuknięcie" i wygaszenie. Kod w załączniku: Geskuchenka.zip Trochę bardziej skomplikowane było opracowanie dającej się wyrwać gałki. W końcu stanęło na tym, że na oś enkodera został wciśnięty wydrukowany z polipropylenu sześciokąt ze stożkowatym zakończeniem ułatwiającym trafienie przy wkładaniu, a płytka z zamocowaną gałką (mocowana na wcisk) ma występ przyciskający ramię krańcówki z rolką. Na zdjęciu co prawda słabo to widać, ale można się zorientować. I jeszcze ciekawostka: sześciokąt tak się dopasował do ośki enkodera, że wciśnięcie go (a przede wszystkim wyciągnięcie) było dość trudne ze względu na ciśnienie powietrza... pomogło przewiercenie go według osi Po zmontowaniu całości okazało się (zgodnie z przewidywaniami) że patrząc z boku nie widać płomienia. Stąd ta dziwna konstrukcja nad ledami (powinna być wydrukowana z naturalnego TPU, ale akurat mi się skończył, użyłem PLA). Tak wygląda wnętrze kuchenki (przed wklejeniem szufladki na luźne kabelki od gałki i zamocowaniem taśm): A oto kuchenka w całej okazałości: I jeszcze którki filmik z działania: No i... trzeba będzie zaprosić do teatru 12
roz Styczeń 14, 2025 Udostępnij Styczeń 14, 2025 Świetnie wyszła imitacja płomienia. Ja bym tylko karton zastąpił płytą MDF - trwalsze do następnego pokolenia będzie 1
ethanak Styczeń 14, 2025 Autor tematu Udostępnij Styczeń 14, 2025 To akurat tektura falista a nie karton, ciężko było nawet otwory powycinać. Powinno wytrzymać niezbyt mocne uderzenie młotkiem Jedno co bym zmienił to jakiś patent z polipropylenu do gałki (żeby się dobrze trzymała i dała się łatwo wyjąć) - ale to dopiero jeśli się okaże, że PLA nie będzie trzymać. Zawsze można przerobić. 2
AntekBezak Styczeń 17, 2025 Udostępnij Styczeń 17, 2025 Ten palnik to ci się udał, najpierw jak zobaczyłem filmik to myślałem że to faktycznie na gaz, a dopiero potem przeczytałem że to lampki 2
Pomocna odpowiedź
Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony
Utwórz konto w ~20 sekund!
Zarejestruj nowe konto, to proste!
Zarejestruj się »Zaloguj się
Posiadasz własne konto? Użyj go!
Zaloguj się »