Popularny post H1M4W4R1 Napisano 17 czerwca Popularny post Udostępnij Napisano 17 czerwca Wstęp Podczas nauki elektroniki bardzo szybko pojawia się proste pytanie: „co to właściwie za element?”. Na pierwszy rzut oka wiele części wygląda podobnie. Mały rezystor, kondensator, tranzystor lub dioda mogą leżeć luzem w szufladzie, bez opakowania i bez czytelnego oznaczenia. W takiej sytuacji z pomocą przychodzą testery elementów elektronicznych. Jednym z takich urządzeń jest FNIRSI LCR-P1 - niewielki tester, który potrafi automatycznie rozpoznać wiele popularnych elementów i wyświetlić ich podstawowe parametry. Nie zastępuje on profesjonalnego laboratorium pomiarowego, ale może być bardzo wygodnym narzędziem w warsztacie hobbysty, ucznia, serwisanta lub osoby, która dopiero zaczyna przygodę z elektroniką. Co znajdziemy w pudełku? Artykuł powstał we współpracy z firmą Botland. Skład zestawu Tester LCR z wbudowanym akumulatorem 300mAh Przewody pomiarowe ułatwiajce pracę z rezystorami i dławikami osiowymi (nie trzeba ich odginać) Podstawka do elementów przewlekanych Podstawka do elementów SMT Przewód zasilający/ładowania (USB) Instrukcję obsługi Urządzenie z podstawkami Po co komu taki tester? Elektronika składa się z wielu drobnych elementów. Każdy z nich ma swoje zadanie. Rezystor ogranicza prąd, kondensator może magazynować ładunek, dioda przepuszcza prąd głównie w jednym kierunku, a tranzystor pozwala sterować większym prądem za pomocą mniejszego sygnału. Problem zaczyna się wtedy, gdy element nie ma opisu albo nie wiemy, czy jest sprawny. Można oczywiście używać multimetru, not katalogowych i dodatkowych układów testowych, ale dla początkującego bywa to czasochłonne. Tester elementów upraszcza pierwszą diagnostykę: wkładamy element do podstawki, uruchamiamy pomiar i po chwili widzimy wynik na ekranie. FNIRSI LCR-P1 może rozpoznawać m.in. rezystory, kondensatory, cewki, diody, tranzystory bipolarne NPN i PNP, tranzystory MOSFET, JFET, IGBT oraz diody Zenera. Dzięki temu jedno urządzenie pozwala szybko sprawdzić wiele typowych części używanych w prostych układach elektronicznych. Co oznacza skrót LCR? W nazwach takich urządzeń często pojawia się skrót LCR. Pochodzi on od trzech podstawowych wielkości: L - indukcyjność, czyli parametr cewek, C - pojemność, czyli parametr kondensatorów, R - rezystancja, czyli parametr rezystorów. W praktyce ten tester potrafi więcej niż tylko sprawdzanie tych trzech parametrów. Oprócz elementów biernych, takich jak rezystory, kondensatory i cewki, obsługuje też elementy półprzewodnikowe, czyli m.in. diody i tranzystory. Dla początkującego użytkownika najważniejsze jest jednak to, że urządzenie samo próbuje rozpoznać, z jakim elementem ma do czynienia. Test triaka BT137 Jak wygląda FNIRSI LCR-P1? Tester ma niewielką obudowę, kolorowy ekran i gniazdo testowe, do którego wkłada się sprawdzany element. W zestawie znajdują się również przewody z chwytakami, które ułatwiają podłączanie elementów o nietypowym kształcie lub takich, których nie da się wygodnie umieścić bezpośrednio w podstawce. Urządzenie jest zasilane z wbudowanego akumulatora, więc nie trzeba podłączać go na stałe do zasilacza. Ładowanie odbywa się przez USB-C. To praktyczne rozwiązanie, bo tester można mieć pod ręką na biurku, zabrać do warsztatu lub używać przy porządkowaniu pudełek z elementami, a na dodatek nie trzeba się martwić o zapas baterii 9V, które to są najczęściej źródłem zasilania konkurencyjnych produktów. Na ekranie pojawia się wynik rozpoznania elementu oraz jego podstawowe parametry. W zależności od badanego elementu mogą to być np. rezystancja, pojemność, indukcyjność, spadek napięcia na diodzie, typ tranzystora, wzmocnienie tranzystora. Dodatkowo oprócz parametrów urządzenie wyświetla rozmieszczenie wyprowadzeń i symbol elementu. Automatyczne rozpoznawanie elementów Największą zaletą tego typu testerów jest automatyczne rozpoznawanie elementów. Dla osoby początkującej ma to ogromne znaczenie, bo nie zawsze wiadomo, która nóżka tranzystora jest bazą, kolektorem lub emiterem. Nie zawsze wiadomo też, czy mamy przed sobą tranzystor NPN, PNP, MOSFET czy może zwykłą diodę (tak, diody bardzo często są w obudowach takich samych jak tranzystory). W wielu przypadkach wystarczy włożyć element do podstawki testowej, nacisnąć przycisk "TEST" i poczekać na wynik. Tester sam sprawdza połączenia między wyprowadzeniami i próbuje określić typ elementu. Następnie prezentuje wynik w czytelnej formie. Przykład: jeśli do testera włożymy tranzystor bipolarny, urządzenie może pokazać, czy jest to typ NPN czy PNP, a także wskazać wyprowadzenia. Dla początkującego jest to bardzo pomocne, bo błędne podłączenie tranzystora to jedna z częstych przyczyn niedziałających układów. Wyświetlanie parametrów tranzystora (wzmocnienie czy spadek napięcia), jest miłym dodatkiem Jak używać testera do podstawowych pomiarów? Obsługa testera jest prosta, ale warto trzymać się kilku zasad. Najważniejsza brzmi: badany element powinien być odłączony od zasilania i najlepiej wyjęty z układu. Pomiar elementu znajdującego się w gotowym urządzeniu może dać błędny wynik, bo tester „widzi” wtedy nie tylko ten jeden element, ale również inne części połączone z nim na płytce. Pomiar rezystora Rezystor można umieścić w podstawce testowej lub podłączyć przewodami z chwytakami. Po uruchomieniu testu urządzenie powinno rozpoznać rezystor i wyświetlić jego rezystancję. To przydatne, gdy paski barwne są nieczytelne, element jest bardzo mały albo chcemy szybko sprawdzić, czy rezystor ma wartość zbliżoną do oczekiwanej. Pomiar kondensatora Kondensator również wkładamy do podstawki lub podłączamy przewodami. W przypadku kondensatorów o większych pojemnościach (najczęściej elektrolitycznych) trzeba zachować ostrożność, ponieważ mogą one przechowywać ładunek jeszcze po odłączeniu zasilania. Przed pomiarem należy upewnić się, że kondensator jest rozładowany. Tester może pokazać pojemność kondensatora, a w zależności od trybu i typu elementu również dodatkowe parametry. Taki pomiar jest dobry do szybkiej selekcji elementów lub sprawdzenia, czy kondensator nie ma oczywiście błędnej wartości. Pomiar cewki Cewki są dla początkujących mniej intuicyjne niż rezystory, bo ich najważniejszym parametrem nie jest zwykła rezystancja, ale indukcyjność. Tester pozwala szybko sprawdzić orientacyjną indukcyjność cewki i odróżnić ją od np. rezystora o małej wartości. Trzeba jednak pamiętać, że pomiar cewek jest szczególnie zależny od warunków testu. Wynik należy traktować jako informację pomocniczą. Pomiar diody Diodę można podłączyć do testera, a urządzenie powinno wskazać jej kierunek przewodzenia i spadek napięcia. To pozwala szybko sprawdzić, czy dioda nie jest zwarta albo przerwana. W przypadku diod LED wynik może zależeć od koloru i konstrukcji diody. Różne diody mają różne napięcia przewodzenia, więc nie należy oczekiwać jednej uniwersalnej wartości. Pomiar tranzystora Tranzystor wkładamy do podstawki tak, aby jego trzy wyprowadzenia trafiły do pól testowych. Po uruchomieniu testu urządzenie próbuje rozpoznać typ tranzystora i jego wyprowadzenia. To jedna z najbardziej praktycznych funkcji testera. Początkujący często mają problem z ustaleniem, która nóżka tranzystora jest która, szczególnie gdy używają elementów z odzysku albo zamienników w różnych obudowach. Dlaczego to nie jest profesjonalne urządzenie pomiarowe? Warto jasno powiedzieć: FNIRSI LCR-P1 jest bardzo przydatnym testerem elementów, ale nie należy traktować go jak profesjonalnego przyrządu pomiarowego do precyzyjnej charakterystyki komponentów. Dlaczego? Ponieważ parametry wielu elementów elektronicznych zależą od warunków pracy. Kondensator może mieć inną pojemność efektywną przy różnych częstotliwościach, napięciach i temperaturach. Cewka również może zachowywać się inaczej w zależności od częstotliwości sygnału, prądu, rdzenia i strat. Nawet rezystory, choć zwykle prostsze w pomiarze, mają tolerancję, współczynnik temperaturowy i ograniczenia mocy. Oznacza to, że jeden szybki pomiar wykonany małym testerem nie opisuje całego zachowania elementu w rzeczywistym układzie. Tester może pokazać wartość orientacyjną, pomóc rozpoznać element i wykryć oczywiste uszkodzenia, ale nie zastąpi dokładnego mostka LCR, oscyloskopu, generatora, zasilacza laboratoryjnego ani analizy noty katalogowej. Najbezpieczniej traktować go jako urządzenie diagnostyczne i edukacyjne. Świetnie odpowiada na pytania typu: „Czy to jest rezystor, kondensator, dioda czy tranzystor?” „Jakie wyprowadzenia ma ten tranzystor?” „Czy ten element ma mniej więcej taką wartość, jakiej się spodziewam?” „Czy element nie jest ewidentnie uszkodzony?” Nie jest natomiast najlepszym narzędziem do odpowiedzi na pytanie: „Jak dokładnie ten kondensator zachowa się w przetwornicy pracującej z częstotliwością kilkuset kiloherców?” Do takich, bardziej skomplikowanych zadań potrzebne są dokładniejsze metody pomiarowe i znajomość warunków pracy elementu. Na co uważać podczas używania? Przed pomiarem należy upewnić się, że element nie jest podłączony do żadnego źródła zasilania. Tester nie jest przeznaczony do badania aktywnie pracujących układów. Wkładanie do niego elementu, który jest naładowany lub połączony z zewnętrznym napięciem, może doprowadzić do błędnych wyników albo uszkodzenia urządzenia. Szczególną ostrożność trzeba zachować przy kondensatorach (szczególnie elektrolitycznych). Większe kondensatory mogą przechowywać energię nawet po wyłączeniu zasilania. Przed testem powinny być bezpiecznie rozładowane. Warto też pamiętać o ograniczeniach zakresów pomiarowych. Każde urządzenie ma minimalne i maksymalne wartości, które jest w stanie poprawnie rozpoznać. Bardzo małe pojemności, bardzo małe indukcyjności albo nietypowe elementy mogą zostać wykryte błędnie lub wcale. Do czego taki tester przydaje się najbardziej? Tester elementów jest szczególnie przydatny w kilku sytuacjach. Po pierwsze, pomaga podczas nauki elektroniki. Można wziąć element do ręki, zmierzyć go i od razu zobaczyć, z czym mamy do czynienia. To dobry sposób na połączenie teorii z praktyką. Po drugie, tester pomaga porządkować elementy. Jeśli mamy pudełko z częściami z odzysku, możemy szybko sprawdzić, co w nim właściwie jest. Rezystory, kondensatory i tranzystory można posegregować według wartości i typu. Po trzecie, urządzenie pomaga w prostym serwisie. Gdy podejrzewamy, że dioda jest uszkodzona albo tranzystor ma zwarcie, tester może szybko wskazać problem. Nie daje to jeszcze pełnej diagnozy całego urządzenia, ale pozwala zawęzić obszar poszukiwań. Po czwarte, tester jest wygodny przy prototypowaniu. Gdy budujemy układ na płytce stykowej i nie jesteśmy pewni wartości elementu, szybki test pozwala uniknąć pomyłki. Przykładowe ćwiczenie dla początkujących Dobrym ćwiczeniem jest przygotowanie kilku elementów: rezystora, kondensatora ceramicznego, kondensatora elektrolitycznego, diody LED i tranzystora. Następnie każdy z nich można osobno włożyć do testera i zapisać wynik. Po takim ćwiczeniu warto porównać wskazania z oznaczeniami na elementach. Rezystor można porównać z kodem paskowym, kondensator z nadrukiem na obudowie, a tranzystor z notą katalogową. Dzięki temu łatwo zobaczyć, że tester nie tylko pokazuje liczby, ale też pomaga zrozumieć, jak elementy są opisywane i identyfikowane. To również dobra okazja, aby zauważyć tolerancję elementów. Rezystor opisany jako 10 kΩ nie zawsze będzie miał idealnie 10 000 Ω. Kondensator 100 µF też może mieć wartość różniącą się od napisu na obudowie. W elektronice jest to normalne - elementy mają dopuszczalne odchyłki. Podsumowanie FNIRSI LCR-P1 to praktyczny tester elementów elektronicznych, który może bardzo ułatwić pierwsze kroki w elektronice. Pozwala szybko rozpoznawać popularne elementy, sprawdzać ich podstawowe parametry i ustalać wyprowadzenia tranzystorów. Jest mały, zasilany akumulatorowo i wygodny w codziennym użyciu. Najważniejsze jest jednak właściwe podejście do wyników. To nie jest profesjonalny przyrząd pomiarowy do pełnej charakterystyki elementów. Parametry kondensatorów, cewek i wielu innych komponentów zależą od częstotliwości, napięcia, temperatury oraz warunków pracy. Dlatego wyniki z testera należy traktować jako pomoc diagnostyczną i edukacyjną, a nie jako ostateczną prawdę o elemencie. Dla początkującego elektronika taki tester może być jednak bardzo wartościowym narzędziem. Pomaga szybciej zrozumieć elementy, unikać prostych pomyłek i sprawniej budować pierwsze układy. Adnotacja Tester posiada jeszcze dodatkową funkcję testowania pilotów IR z kodami NEC, aczkolwiek nie posiadałem takiego pod ręką podczas testów. Zakładam, że działa prawidłowo (uruchomienie tej funkcji wymaga przestawienia przełącznika po prawej stronie ekranu na górną pozycję i skierowania sygnału pilota na otwory w prawym dolnym rogu głównego panelu). 3
orb777 18 czerwca Udostępnij 18 czerwca Masz może porównanie do LCR-T7H? Sondy/przewody da się skalibrować jak w T7?
H1M4W4R1 18 czerwca Autor tematu Udostępnij 18 czerwca 10 minut temu, orb777 napisał: Masz może porównanie do LCR-T7H? Niestety nie. 10 minut temu, orb777 napisał: Sondy/przewody da się skalibrować jak w T7? W manualu nie było nic o kalibracji, więc obstawiam, że pewnie nie... W sumie to ma sens jedynie przy pomiarze ESR, bo przy rezystancji w większości wypadków ten opór będzie pomijalny (ew. można sobie go zmierzyć i ręcznie odliczać).
orb777 18 czerwca Udostępnij 18 czerwca (edytowany) @H1M4W4R1, z ciekawości pytam, przyglądałem mu się wcześniej, chociaż Fnirsi różne ma opinie. W T7H kalibracja nie jest skompilowana, łączy się 3 sondy (1-2-3) razem i odpala tester, pościemnia na ekranie, że mocno pracuje, pokaże komunikat i można sondy rozłączyć. Zauważyłem różnicę przy pomiarze rezystacji. Edytowano 18 czerwca przez orb777
Pomocna odpowiedź
Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony
Utwórz konto w ~20 sekund!
Zarejestruj nowe konto, to proste!
Zarejestruj się »Zaloguj się
Posiadasz własne konto? Użyj go!
Zaloguj się »