Skocz do zawartości

Microświatłolub


Pomocna odpowiedź

Napisano

Witajcie, wracam do tematu z 2011, chciał bym zbudować jak najmniejszego światoluba. Czy jest możliwość użycia silniczków wibracyjnych (MT48) Tyle, że nie chce na nich montować kół, tylko coś ala nóżki. Tak by przypominał bardziej żuka. Chciał bym również użyć ne555. Oraz zamontować jak najmniejszą baterię, najlepiej mały akumulator (li-pol 3,7) . Czy jest owa możliwość? Jeśli tak jak to zrobić? Planuje zrobić żuczka dla koleżanki 🙂)

Pozdrawiam

Jeśli masz już wybrane silniczki i 555 to znaczy, że istnieje jakiś plan lub zarys układu sterowania. Opisz go dokładniej (może być sama idea działania daleka od schematu), bo na zrobienie światłoluba jest pewnie z 1000 sposobów. Będzie od czego zacząć dyskusję.

Chodzi bardziej mi o miejsce, aby był jak najmniejszy. Jasne, że można go zrobić na L293D jeśli na 555 to problem. Mam Fototranzystor jak na razie tylko. Nie wiem jak to złożyć w całość. I czy te silniczki się nadają.

Jeśli myślisz o sterowaniu "analogowym" to 555 się nada. Może zacznijmy od tego co chcesz aby robił? Dzisiaj mały układ może być bardzo skomplikowany funkcjonalnie, więc trzeba zaczynać od opisu działania a nie od liczby elementów. Czy jedno małe ATtiny w SO8 plus dwa tranzystory i dwa czujniki jest wystarczająco małe?

Zdecydowanie wystarczają, chciał bym aby podążał za światłem, to mój jedyny wymóg. Chciałem zacząć od "analogowych" robotów, miałem parę prób z programowaniem attny (w tym przypadku 13a) przez arudino ale totalnie mi nie wyszło, wiec planuje również zakup USBasp. Chciał bym zrobić coś bardzo małego co podąża za światłem. Taki jest mój cel.

[ Dodano: 12-12-2015, 16:43 ]

Także co powinienem zrobić? Zakupić wszystko, zaprogramować przez USBasp Attiny? Czy zrobić to przez ne555?

To zależy od Ciebie. W układach "sprzętowych", gdzie zasada działania, algorytm jest wbudowany w sprzęt, w podzespoły i połączenia między nimi wszystko projektujesz dużo wcześniej, bo zanim weźmiesz lutownicę do ręki musisz mieć obmyślony i zrealizowany schemat robiący to co sobie wymyśliłeś. Przykłady:

1. Dwa tranzystory tworzą prosty układzik włączający silnik gdy robi się widniej. Powielając dwa takie układy i odpowiednio rozchylając czujniki dostajesz pojazd który stoi w ciemności, a gdy któryś z czujników zobaczy światło przeciwległy silnik rusza (to sprawa skrzyżowania połączeń czujnik-silnik) i kieruje stworka w stronę światła. Dwa równomiernie oświetlone czujniki włączają dwa silniki i jedziemy. Niestety w jasnym pokoju stworek będzie kręcił się bezmyślnie, bo otoczenie jest jaśniejsze od sztywno ustawionych progów załączeń silników a jego mózg bakterii nie obejmuje usuwania wpływu stałego oświetlenia.

2. Wstawiają komparator napięcia porównujący sygnał z obu czujników uniezależniasz się od wpływu jasności otoczenia, bo teraz będzie ważna tylko różnica. W ciemności będzie jechał do świeczki a w dzień w stronę jasnego okna lub żyrandola. Pod warunkiem, że tak dobierzesz punkty pracy czujników by nawet jasne światło ich nie nasycało.

3. Układy tego typu możesz rozbudowywać. Każdy będzie miał jakieś zalety (prostota?( ale i wady a dodanie każdej nowej funkcji będzie kosztowało kolejny scalak lub choćby tranzystory czy diody.

4. Wstawiając procesor odsuwasz w czasie problem algorytmu. Na etapie schematu musisz tylko zapewnić by elektrycznie był poprawny: by czujniki dobrze dostarczały sygnał do przetwornika A/C, by procesor mógł odpalić każdy z silników niezależnie, by on sam był poprawnie zasilany oraz byś miał możliwość wgrania kodu do pamięci FLASH - i tyle. Co zrobi program będzie sprawą wtórną i będziesz mógł to wielokrotnie zmienić już w działającym żuczku. Układ jest kuszący bo daje wiele potencjalnych możliwości (błyskanie diodkami/oczkami, pocieszne piszczenie, kontrola stanu baterii, przypominanie o sobie gdy stoi włączony w ciemności dłużej niż np. 5 minut itd), ale musi zawierać od razu wszystkie elementy i raczej nic nie da się uprościć, co może zająć więcej miejsca niż 4 tranzystory.

Wybieraj 🙂

  • Pomogłeś! 1

Zdecydowałem się na mikroprocesor, ponieważ doszły nowe funkcje. Moim marzeniem jest by był mały i omijał przeszkody, raczej cofał się i szedł w inna stronę. Nie mam jak na razie zakupionych żadnych części. Cały mój asortyment to stare zabawki kupione w lumpeksach. Części jakie planuje użyć w nim to:

- jakiś attiny, chociaż nie koniecznie. Planowałem użyć coś innego niż arudino ponieważ wychodzi to taniej i więcej się nauczę. Wiec zakupił bym również USBasp. Nie wiedzę też problemu by użyć w nim, bo akurat posiadam Arudino PRO MINI.

- 2 silniczki wibracyjne, na nich zamontowane jakieś nóżki.

- Nie mam pojęcia jak go zasilić, było by cudownie jak by na końcu płytki było wycięcie taki prostokąt jako wejście usb, by można było go naładować. Pewnie pod płytką jakiś mały akumulator Li-Pol, mam też ładowarke ogniw bateri LI-ION (5V) ale nie wiem czy jest jakiś sens tego używać.

- jeśli chodzi o czujnik to posiadam HC-SR04 ale jest zdecydowanie za duży.

- Pewnie 2 tranzystory do silniczków

- jakiś przycisk

Jeśli chodzi o resztę, totalnie nie mam pojęcia co jeszcze trzeba kupić. Doświadczenie mam zerowe, spędzam dzień w dzień kupę czasu na nauczę, ale przyszła pora zrobić coś większego niż lampką dla siostry.

Wiesz, czasem jest tak, że niewielka zmiana w założeniach pociąga z sobą rewolucję w projekcie. Zastanów się jak działa mechanizm napędowy z silniczkiem wibracyjnym. Silniczek wraz całym tułowiem zatacza małe okręgi w płaszczyźnie prostopadłej do osi obrotu mimośrodu. Już więc widać, że silniczek musi być umieszczony w poprzek tułowia żuczka. Muszą być dwa jeśli chcesz skręcać - to też jeszcze da się zrobić. Dlaczego taka zabawka porusza się w którąś stronę a nie drga sobie w miejscu? Bo musi gdzieś istnieć asymetria. Małe okręgi zataczane przez podwozie są zamieniane na odpychanie tylko w jedną stronę poprzez nogi wygięte tak, że w jedną stronę posuwają się gładko po podłożu a w drugą robią opór. To wynika z konstrukcji samej nogi i jej stopy, z ich kąta nachylenia i materiału stopy. Taki mechanizm nie umożliwia cofania. Obrót silniczka w drugą stronę (pomijam, że wymaga mostka H zamiast jednego tranzystora) nic nie da.

Aktywne czujniki wykrywania przeszkód to także co innego niż proste fotoczujniki światła.

Akumulator to fajny pomysł, złącze do jego ładowania możesz zrobić a do tego wykorzystać mały moduł ładowarki zamontowany albo w żuczku albo w kablu, czemu nie.

Spróbuj spokojnie usiąść i przemyśleć założenia raz jeszcze. Pośpiech teraz, to zmarnowane dni potem.

Zdecydowałem aby żuczek reagował na światło, podążał za nim. Wciaż nie mogę sie zdecydować czy ma to być "analogowo" czy na mikrokontolerze. Nie wiem co będziesz szybsze do zrobienia. Jestem wstanie już dziś zamówić części ale nie wiem jeszcze co. Dalej nie mam pojecia co z zasilaniem, akumulator rozumiem, ale jak go będę ładował?

Pozdrawiam

Wydaje się rozsądne. Jeszcze się zastanów co z kółkami. Te robociki z linka działają, bo mają bardzo małe średnice kółek i są lekkie, więc obyło się bez przekładni -- ale i tak są strasznie szybkie. Jak ty tam dasz cokolwiek o większej średnicy, to będzie jeszcze szybsze, ale może nie uciągnąć. Może warto jednak coś z przekładnią, albo poruszanie się na zasadzie wibracji?

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...