Skocz do zawartości

Wartości zasilania Stm 32f407vg Discovery


Pomocna odpowiedź

Ale mechano pytał, czy to samo co zadziałało z dużym kompem próbowałeś podłączyć do notebooka? Teoria teorią, ale może ktoś oszczędził na systemie dystrybucji zasilania i gniazdko USB da Ci potrzebne 300mA i odpalisz tę swoją klawiaturę. Najwyżej 5V się odłączy i tyle.

Elvis: Nowe rozszerzenia standardu nie przykrywają żadnej cechy poprzednich edycji, bo bałbyś się używać dotychczasowych komputerów z gniazdami Host 2.0. Jeżeli nowe, lepsze urządzenie, takie gotowe do przyjęcia kilku A prądu zostanie podłączone do gniazdka 2.0 to nie ma prawa zrobić niczego głupiego - na tym polegają rozszerzenia a nie rewolucje. A więc najpierw próba operacji attach (jeżeli jest inteligentne i potrzebuje komunikacji USB) czyli pullup którejś linii do VBUS, potem enumeracja albo/i sprzętowa detekcja rodzaju Hosta - i to jest to Nowe (jeżeli potrzebuje wyłącznie Mocy). Dopiero po prawidłowej detekcji i uzgodnieniu (dwukierunkowym) możliwości jednej strony i potrzeb drugiej, może do woli kąpać się w blasku 3.0. Tak więc nowy standard w żaden sposób nie daje drogi na skróty i szansy wzięcia dużej mocy bez odpowiedniej identyfikacji. Nawet głupia ładowarka musi się odpowiednio "przedstawić" poprzez kombinację oporników, zwarć i prądów na liniach D+/D- a Ty musisz to zweryfikować. Ponieważ (a może wcale nie?) Discovery nie ma takich możliwości, musi sobie radzić jak umie, czyli przez przedstawienie deskryptora "bus powered" + ileśtam mA.

Marku, strasznie się widzę zdenerwowałeś, a ja od początku pisałem że masz rację. Tylko że jest teraz więcej opcji, nie tylko te w pierwtonej wersji USB 2.0. Wcale nie twierdzę, że używanie BC1.2 jest łatwe, ani że da się je tutaj zastosować - chciałem tylko zwrócić uwagę, że jest taka opcja.

A przy okazji - tańsze hosty obsługują BC1.2 w ciekawy sposób - nic nie sprawdzają, tylko dają do 2A jeśli urządzenie tyle pobierze... Nie trzeba nic negocjować, można pobrać max bez pytania. Testowałem zwykłym obciążeniem rezystancyjnym nawet nie podłączając linii D+ i D-. Sporo podobnych testów jest dostępnych w sieci.

[ Dodano: 20-02-2016, 15:21 ]

jawa000011, jeśli masz konwerter USB oparty o FT232R, to możesz zmienić jego konfigurację w EEPROM i ustawić FT_MAX_POWER na 500 oraz zasilać Discovery z konwertera.

Opis znajdziesz tutaj: http://www.ftdichip.com/Support/Documents/AppNotes/AN_126_User_Guide_For_FT232_Factory%20test%20utility.pdf

Kurcze, muszę zastanawiać co piszę, bo naprawdę wcale ta rozmowa mnie nie denerwuje. A jeśli tak to wygląda, tym gorzej dla mnie. Jest Sobota więc szkoda byłoby tak fajnego dnia na ciężkie spory o marchewkę. Nie widziałem tych testów, ale Ty też masz rację 🙂 Właśnie na coś takiego liczę (lenistwo projektantów, oszczędności) proponując po prostu podłączenie i sprawdzenie. Nie ma gwarancji że zadziała zawsze na każdym kompie, ale jeśli ruszy na tym jednym na którym będzie pokazywane, to problem z głowy.

Z drugiej strony robienie takiej prostej przejściówki na Discovery to świetna okazja do pogrzebania w jego oprogramowaniu USB. Kiedyś trzeba przez to przejść, żeby zrozumieć co i jak. Dlatego delikatnie próbowałem zachęcić Kolegę jawa000011 do zajrzenia do kodu 😐

fajnie gdybym miał takiego ft232 mam trochą inny PL-2303HX chip XA. Próbowałem już rózne programy do zarządzania pamięcią eeprom ale niestety jest problem z właściwym oprogramowaniem.

Datasheet

Mam fajny programik do ustawiania tutaj i myśle problem w tym ze nie odczytuje mojego urządzenia to te pola zaznaczone id itd.. nie wiem skąd wziaść te informacje vendor id product id.

marek1707, jak chodzi o to nieszczęsne USB to dzisiaj dosłownie opadły mi ręce. Wiem, że producenci różnie traktują zgodności ze standardem, co więcej w przypadku konstrukcji czysto amatorskiej uważam, że można czasem "pójść na skróty". Tak jak pisałem jest w sieci trochę filmików i innych materiałów o pobieraniu z USB większego prądu.

Ale do niedawna uważałem że Elektronika Praktyczna, to może nie profesjonalne, ale w miarę poważne pismo... Aż do dzisiaj, kiedy z nudów kupiłem nowy numer 2/2016 - a w nim znalazłem "Tester zasilaczy USB". Układ obciąża USB do 3A nawet nie podłączając wyjść D- D+. Co więcej taki gniot jest dostępny jako zestaw AVT-5531 i jeszcze nazywany jest "testerem"...

Więc proszę wszystkich o wybaczenie i pominięcie tego co wcześniej pisałem. Wniosek jest taki, że nie wolno nigdy chodzić na skróty... później ktoś to przeczyta co napisaliśmy, a jeszcze co gorsza może w przyszłości pisać artykuły w "poważnych" magazynach powielając takie rozwiązania.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...