Skocz do zawartości

Arduino + blockchain + rfid


Pomocna odpowiedź

Dlaczego bez sensu? No to popatrz. Siedzisz przy kompie i otwierasz połączenie z bankiem. Czasem jest trochę dłuższe, czasem otwarcie sesji trwa tylko sekundę. W tym czasie komputer nie próżnował, tylko usiłował wykonać setki milionów operacji składających się na kryptografię potrzebną do uzgodnienia kluczy i otwarcia szyfrowanego kanału HTTPS/SSL. Arduino w swej podstawowej wersji ma zasoby pamięciowe i prędkość wystarczającą co prawda do podłączenia jakiegoś shielda sieciowego (LAN) lub modemu radiowego (GSM) i udawania serwera lub prostego klienta http, ale to koniec możliwości. Gdy w grę wchodzą pieniądze połączenia muszą być szyfrowane a do tego mały procesorek nie nadaje się kompletnie. To co PC zrobi w pół sekundy tutaj będzie się liczyć pół minuty nie mówiąc o pochłonięciu całej dostępnej pamięci. W takiej aplikacji próba schodzenia poniżej Maliny czy podobnej platformy Linuxowej (których dzisiaj jest jak mrówków) świadczy o kompletnym niezrozumieniu zadania. Zanim cokolwiek kupisz, poczytaj i zorientuj się jak wygląda choćby sprawa protokołów sieciowych dostępnych na Arduino i na Linuxie. Nie mówiąc o szybkości i możliwościach debugowania i testowania kodu w środowisku dużego systemu operacyjnego. Arduino to nie jest wytrych obsługujący wszystkie zachcianki tylko dlatego, że jest tani, łatwy i dobrze opisany. Lampkami tu pomrugasz, czytnik RFID obsłużysz, nawet jakiąś grafikę (320x200, 2.5cala) mulasto pokażesz, może nawet z dotykiem, ale.. finito. Właśnie skończyła Ci się pamięć a na zaawansowane funkcje sieciowe - których jeszcze nawet nie ruszyłeś potrzebujesz jej 100 razy więcej niż masz. To jak z tym sensem, hm?

Posłuchaj mądrzejszych i weź tablet. Dospawaj do niego Arduino przez USB - żeby i Twoim marzeniom stało się zadość, do niego z kolei podłącz RFID, lampki i co tam jeszcze zostało. To przynajmniej daje szansę powodzenia projektu i zaliczenia pracy. Masz się wykazać umiejętnością rozwiązywania problemów inżynierskich a nie robienia rzeczy na siłę i niezgodnie ze sztuką.

EDIT: Przepraszam, uciekły mi ostatnie posty i chyba się spóźniłem. Dałeś się przekonać?

  • Lubię! 1

Generalnie wygląda na to, że musisz całość trochę bardziej przemyśleć. Może zacznij robić jakieś prototypy na zwykłym komputerze, symulując transmisje RFID po prostu przeklejaniem hasła z jednego okienka do drugiego.

  • Lubię! 1

Dzięki Wam wielkie za pomoc, w takim razie muszę to porządnie przemyśleć jeszcze. Czyli rozumiem że do tego wystarczy zwykły tablet z Androidem(jako stacja), klient(nie-samochód) w takim razie to też byłby tablet z tagiem rfid?

Tu już niekoniecznie. W zasadzie tag RFID to samodzielne urzadzenie, zasilane z pola magnetycznego anteny i wysyłający (lub też czasem odbierający) jakieś proste dane, np. numer identyfikacyjny. Jeżeli wystarczy Ci informacja o tym, że coś podjechało (mamy coś w zasięgu anteny) oraz identyfikacja obiektu (odczytany numer seryjny jest w naszej bazie) to w ogóle nie potrzebujesz po drugiej stronie żadnej inteligencji. Natomiast jeśłi planujesz jakąś większą komunikację z nie-samochodem, to raczej jakieś moduły radiowe typu BT - to na 10m sprawdza się całkiem dobrze. Wtedy mógłbyś na bieżąco dowiadywać się o stanie akumulatora (temperatura, napięcie cel, liczba odbytych cykli itp) i procesu (udawanego) ładowania, przejechanych kilometrach, numerze buta właściciela itd..

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...