Skocz do zawartości

Pytanie o wtórnik emiterowy


Pomocna odpowiedź

Napisano

Cześć. O ile wiem po co się używa wtórnika emiterowego to mam problem ze zrozumieniem zasady jego działania.

https://www.falstad.com/circuit/polish/e-follower.html

Mam w związku z tym kilka pytań:

1. Jeżeli częstotliwość mam zmienną, to czy muszę również zmieniać kondensator czy rezystory, żeby nadal cały przebieg na wyjściu był dodatni? (w moim przypadku częstotliwość będzie się zmieniała)

2. Jak działają skrzyżowania tego typu jak zaznaczyłem na ryskunku? Gdzie płynie prąd? Jak ustalane są napięcia?

3. Do czego służy i jak zachowuje się ten kondensator szeregowy?

 

Dzięki i pozdrawiam

Zrzut ekranu 2024-10-21 o 14.54.51.png

ad 1. Kondensator wraz z opornością wejściową tworzą filtr górnoprzepustowy, a więc ich stała czasowa musi być dostosowana do najniższej spodziewanej częstotliwości. Zmieniamy raczej wartość kondensatora, gdyż oporniki wyznaczają punkt pracy tranzystora.

ad 2. Dla składowej stałej prąd opornika 800 płynie w części do bazy, a w części przez opornik 1k. Te dwa oporniki wyznaczają napięcie bazy (tutaj 5Vx(1/(1+0,8)) = 2,78V). Napięcie na emiterze będzie o 0,65V niższe (spadek na złączu baza-emiter), czyli jakieś 2,1V. Przyłożenie przez kondensator przebiegu zmiennego spowoduje przepływ dodatkowego prądu - dodatnia połówka przebiegu dostarczy do zaznaczonego węzła dodatkowy prąd, a ujemna go zabierze. Odpowiednio do tego napięcie na bazie poniesie się albo obniży (a wraz z nim na emiterze - dlatego ten układ nazywamy wtórnikiem).

ad 3. Jeśli jego pojemność kondensatora  jest odpowiednio duża, to w czasie jednego okresu przebiegu wejściowego nie zdąży się on znacząco przeładować, a więc każda zamiana napięcia na jego lewej okładce przeniesie się na prawą, a więc przenosi jedynie składową zmienną przebiegu. Zapewnia on, że źródło sygnału (jego składowa stała) nie zaburza punktu pracy tranzystora, a źródło sygnału może operować w zakresie dowolnych napięć, choćby i ujemnych.

  • Pomogłeś! 1
  • 1 rok później...

Cześć, odkopuję temat gdyż też mam pytanie o wtórnik emiterowy, a konkretnie poniższe z jego wersji 

image.thumb.png.0bee60da0e27f710930a68f4701950b9.png

Żródło

tl;dr: Dlaczego napięcie na katodzie diody wpływa na napięcie na jej anodzie? Dlaczego wzrost napięcia na katodzie = wzrost na anodzie? Przecież prąd nie leci "pod górę". Z czego wynika takie zachowanie? 

O ile dobrze rozumiem układ A, to wstępnie (w stanie spoczynku, kiedy sygnał na wejściu = 1/2 Uzas.) napięcie dochodzące przez R1 do T4 polaryzuje go -  tranzystor przewodzi i wysterowuje bazę T3. 
Napięcie na bazie T1 (oraz na bazie T3) jest 0,7V niższe niż na emiterze T1, a na emiterze T3 - i bazie t4 - niższe o 1,4V
Jednocześnie T2 ma na emiterze (i wyjściu) napięcie 0,7 niższe niż na swojej bazie, co pozwala "otworzyć" T4 (T4 ma na bazie -1,4V, na emiterze -0,7 więc przewodzi). 
Dodatnia połówka sygnału zwiększa napięcie na bazie T1, domykając go. Napięcie rośnie na jego emiterze oraz na bazie T2. Skoro rośnie na bazie T2 to rośnie też na emiterze T2 - i na wyjściu. Wzrost napięcia z T1 i spadek z T2 kompensują się i Uwe=Uwy. 
Jednocześnie zwiększone napięcie na bazie (i emiterze) T3 domyka bazę T4 i blokuje ten tranzystor - a więc cały sygnał z T2 idzie na wyjście. 
Ujemna połówka sygnału działa na odwrót, tzn jeszcze bardziej otwiera T1, zamykając T2, oraz domyka T3, otwierając t4. 
Układ B jak rozumiem działa podobnie, tylko tranzystory T1 i T3 zastąpiono diodami. 

W pełni "czuję" zasadę tranzystora NPN - napięcie na złączu baza-emiter traci 0,7, ale poza tym napięcie na emiterze wtóruje bazie. Prąd traci część swojego pędu, ale im więcej miał na bazie tym więcej ma na emiterze.

Myślę że czuję też to, co zachodzi w PNP -> napięcie na bazie może "domknąć" wrota prądowi z emitera, przez co wzrasta jego napięcie - tak jakby ciśnienie (napięcie) przyłożone do wyjścia (bazy) wymuszało wrost ciśnienia (napięcia) na wejściu (emiterze). Wciąż na złączu będzie się tracić 0,7V, ale poziomy napięcia się przesuną. 


Czy podobna sytuacja zachodzi w górnej diodzie z rysunku B? Przyznam że to dla mnie dość "nieintuicyjne" bo wzrost napięcia zawsze dla mnie wiąże się z wzrostem prądu - choć to chyba wynik "nieliniowości" zachowania tranzystora i diody. 

Bardzo proszę o uwagi czy komentarze pozwalające lepiej "poczuć" i zrozumieć te zachowania 🙂 

image.png

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...