Skocz do zawartości

Silnik elektryczny 6V+ kółko modelarskie


Pomocna odpowiedź

Napisano

Witam.

Mam w planach zbudować mojego pierwszego robota. Będzie nim Line Follower. Nigdy wcześniej nie miałam większej styczności z elektroniką i budową czegokolwiek, także proszę o wyrozumiałość🙂

Zakładam ten temat, ponieważ znalazłam na allegro taką oto aukcję: silnik elektryczny 6V+ kółko modelarskie 65mm

W opisie przedmiotu podany jest pobór prądu <240mA. Chcąc zastosować 2 takie silniki, zakładając, że pobór prądu będzie w granicach 400mA, musiałabym zastosować baterie o większej pojemności, jednak myślałam o bateriach typu AA. Stąd nasuwa się moje pytanie, czy ktoś orientuje się jaki jest pobór prądu tych silników bez obciążenia, bądź z niewielkim obciążeniem?

Niestety chinach jest nie wiele więcej info ale są inne parametry jak siła:

http://www.aliexpress.com/item/5set-lot-6V-Deceleration-DC-motor-and-65MM-Supporting-Wheels-Updated-TT-Motor-Magnetic-Motor-Wheels/1323358181.html

Co do baterii AA to bym odradzał, raczej bym poszedł w baterie li-po 7.4V ok 30-40 zł taka 500mAh(wystarczy na godzinę a ładuje się 15 min) plus stabilizatora który wytrzyma te 1A i jest tani. Ładowarka nie jest szczególnie droga około 50zł pierwsze są dostępne.

Moim zdaniem podany prąd jest pobierany przy pracy bez obciążenia. Tj. bierzesz silniczek z kółkiem, trzymasz w ręku, podłączasz 3V i mierzysz prąd: 200mA. Jest on zużywany na pokonywanie oporów samej mechaniki: łożysk silnika, komutatora i przekładni. Jakiekolwiek obciążenie (jazda po dywanie) to już prąd rzędu 500-800mA a zatrzymanie to ponad 2A. Te same silniczki są stosowane w wielu zespołach napędowych Pololu, Tamyia i Solarbotics -można poszukać w sklepach ich bardziej szczegółowych danych.

Baterie wszyscy odradzają, bo:

1. Źle się sprawują przy dużych obciążeniach - a silniki do takich należą.

2. Dużo kosztują - choć są tańsze niż akumulatory, to jednak kupowane wciąż od nowa potrafią załatwić każde kieszonkowe.

3. Koszyczki na baterie są częstym źródłem kłopotów - nie stykają itp.

4. W porównaniu z akumulatorami litowymi są ciężkie.

5. Najczęściej braknie baterii gdy jest weekend i wszystko pozamykane lub.. jesteś na zawodach.

Z drugiej strony akumulator to duża inwestycja: sam pakiet (a trzeba kupić ze dwa od razu) plus ładowarka. LFy jeżdżą na pakietach raczej małych więc i niedrogich a takie można ładować w miarę rozsądnie w tanich ładowarkach za <100zł. Jeśli podejrzewasz u siebie słomiany ogień - startuj z bateriami, ale jeśli wzięło Cię naprawdę - poważnie pomyśl o akumulatorach.

Rozwiązaniem pośrednim są akumulatory w formie baterii AA lub AAA - też wymagają ładowarki (innej niż tamte), ale wchodzą w koszyczki od zwykłych baterii. Wada: zamiast 1.5V mają na starcie tylko 1.2V i szybko spadają do 1.1 i 1.0V - trzeba mieć ich więcej w koszyczku niż baterii.

Dzięki wielkie za odpowiedzi:) Wolałabym iść w kierunku baterii, jeśli jest taka możliwość, dlatego że buduję tego robota na pracę inżynierską, więc jest to raczej krótka przygoda z robotyką. No chyba, że się wkręcę, to będę dalej tworzyć🙂

Inżynierską? O, to może powstanie jakaś ciekawa konstrukcja. Bo wiesz, sam robot jeżdżący po linii to dziś zabawa, która zaczyna się w gimnazjum a licealiści potrafią wygrywać zawody. Ostatnio w tej konkurencji jakby zastój. Wszyscy pretendenci do pudła mają przyssawkę, długi nosek z czujnikami, są lekkie i szybkie jak jaszczurka. Masz jakieś przemyślenia? Plany? Może odkrywcze podejście do algorytmów (sieć neuronowa, AI, mapowanie trasy itp) albo do czujników (video, akcelerometry) lub strategii jazdy (drift, globalna optymalizacja prędkości z predykcją toru pokonywania zakrętów itp)? Napisz coś więcej i czekamy na worklog 🙂

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...