Skocz do zawartości

Układ przeniesiony na płytkę uniwersalną nie działa. Jak analizować błędy.


Pomocna odpowiedź

Napisano

Cześć,

Od niedawna uczę się lutować i ostatnio postanowiłem zlutować swój pierwszy prosty układ. Zasada działania jest prosta, gdy świeci światło to diody mają być zgaszone a gdy jest ciemno to mają się świecić, całość regulowana potencjometrem. W skrócie układ składa się z diod, fotorezystora, komparatora napięć i potencjometru. Układ na płytce stykowej działał dobrze jednak problem pojawił się gdy przeniosłem projekt na płytkę uniwersalną.

Problem objawia się tym że na wyjściu komparatora zawsze mam stan wysoki, nieważne jakie jest napięcie na wejściach odwracającym i nieodwracającym.

Co zrobilibyście na moim miejscu, jak analizowalibyście problem, co sprawdzili w pierwszej kolejności?

To moja pierwsza próba zlutowania czegoś bardziej złożonego na płytce uniwersalnej i już taki fail....

Po pierwsze oczywiście sprawdzasz wizualnie czy wszystkie połączenia się zgadzają ze schematem, nie ma dodatkowych połączeń, wszystkie są solidne, żadna część nie ma pomylonych nóżek, itd.

Następnie bierzesz omomierz i sprawdzasz czy wszystkie luty są porządne -- to znaczy czy mają niski opór.

Następnie sprawdzasz poszczególne części -- czy kondensatory nie przewodzą, czy oporniki mają oczekiwany opór, czy diody są we właściwym kierunku, etc.

Dalej to już zależy od układu -- podłączasz i mierzysz woltomierzem kluczowe punkty. Zakładasz sobie różne teorie i próbujesz je obalić.

  • Lubię! 1

Ja bym proponował zacząć od przygotowania porządnego schematu. Przy okazji mógłbyś się nim podzielić z resztą czytalników forum 🙂 Możliwe, że w samym schemacie jest coś nie w porządku, pierwszy układ działał nieco przypadkiem, a jak zmontowałeś solidniej to się popsuło. Poza tym mając schemat łatwiej jest podpowiedzieć gdzie i co można pomierzyć.

  • Lubię! 1

A ja bym jeszcze dorzucił rozumienie działania układu. Jeżeli już go raz zbudowałeś i jeśli na dodatek zrobiłeś to wiedząc po co i dlaczego akurat takie elementy zostały w nim użyte to właściwie nie powinieneś mieć problemów z uruchomieniem kolejnej wersji. Patrząc na schemat musisz wiedzieć jakich napięć spodziewać się w każdym ważniejszym (a w prostych układach w każdym) punkcie/węźle. Śledztwo zaczynasz od zasilań (czyli masa i "plus") - czy dochodzą wszędzie tam gdzie powinny. Potem jedziesz od wejść tak jak przepływają sygnały.

Mając układ którego tu się spodziewamy sprawdzasz przykładowo:

1. Czy komparator jest zasilany?

2. Czy wraz ze zmianami oświetlenia zmienia się napięcie na czujniku światła?

3. Czy te zmiany widzi komparator na swoim wejściu?

4. Czy napięcie na drugim wejściu jest prawidłowe (jakiś potencjometr?)?

5. Czy oba napięcia wejściowe generują odpowiedni stan komparatora?

6. Czy możesz go zmienić "ręcznie"?

7. Czy zwarcie wyjścia komparatora do masy (jeśli ma wyjście typu OC) powoduje zaświecanie LEDów?

itd.. po nitce do kłębka.

Wrzuć tutaj swój schemat, sprawdź wszystkie połączenia, pomierz napięcia i pewnie sam zauważysz co jest źle.

  • Lubię! 1
Ja bym proponował zacząć od przygotowania porządnego schematu. Przy okazji mógłbyś się nim podzielić z resztą czytalników forum

Pewnie przygotuję schemat, ale niestety będzie zdjęcie szkicu ponieważ eagle jeszcze nie ogarniam 😉.

Czy zwarcie wyjścia komparatora do masy (jeśli ma wyjście typu OC) powoduje zaświecanie LEDów

Tak, to sprawdzałem i diody się świecą jeśli przyłożę masę do wyjścia komparatora.

Czy komparator jest zasilany

Tak, jest zasilany.

Czy napięcie na drugim wejściu jest prawidłowe (jakiś potencjometr?)?

Tak, na wejściu nieodwracającym jest potencjometr, ale nawet jeśli zmniejszę jego rezystencję do minimum to i tak nie powoduje i co za tym idzie jego napięcie jest większe od drugiego wejścia to i tak nie powoduje to przełączenia wyjścia na masę.

Tyle udało mi się ustalić, sprawdzę resztę punktów i może uda mi się coś więcej ustalić.

Potencjometr ma trzy wyprowadzenia i nie zmienia swojej rezystancji. Oba jego końce są rozpięte między jakimiś dwoma napięciami a "środek" przemiata między nimi. Jeśli taki trzykońcówkowy element masz w układzie włączony tak, że ślizgacz jest zwarty z którymś końcem to to już nie jest potencjometr tylko zmienny rezystor. Jak widać schemat jest konieczny. Czekamy.

EDIT: Jeżeli jednym napięciem nie możesz minąć drugiego no to tu jest przyczyna nieprzełączania komparatora - to chyba sam widziesz. Pytanie tylko czy regulacja jest zbyt wąska czy napięcie z czujnika jest dziwnie daleko od wartości oczekiwanej. Czy mógłbyś podawać jakieś liczby, np. zmierzone napięcia?

Ok, posprawdzałem wszystko dokładnie tak jak mówiliście i okazało się że problem był z wyprowadzeniem komparatora do masy, trzeba było poprawić lutowanie.

Dzięki wam za pomoc.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...