Skocz do zawartości

Jak przygotować własną dystrybucję Linux-a


Pomocna odpowiedź

A może warto sprawdzić co oznacza słowo "dystrybucja"?

Dajesz przepis na zrobienie własnego Linuksa (dostosowanego do Twoich potrzeb). Co to ma wspólnego z dystrybucją?

Tylko nie pisz że "tak się na to mówi".

PS. Kiedyś to się nazywało "LFS". Dzisiaj mamy narzędzia do robienia sobie takich LFS-ów skol'ko ugodno. Tym niemniej z dystrybucją nie ma to nic wspólnego.

 

A może mogłbyś podać swoje źródło mądrości? Będzie łatwiej się dogadać, zamiast rzucać hasłami. O ile rozumiem LFS to Linux From Scratch - oczywiście to fajna sprawa, nawet miałem o tym napisać, ale yocto wykonuje nieco więcej.

Ja używając słowa dystrybucja wykorzystywałem bezpośrednie tłumaczenie ze strony: https://www.yoctoproject.org/

2018-08-12-160644_1918x1058_scrot.thumb.png.5231d008669c62d006256435f74d6fe0.png

Ale jeśli "The Yocto Project.  It's not an embedded Linux Distribution, It creates a custom one for you." należy inaczej rozumieć, albo tłumaczyć - chętnie dowiem się czegoś nowego. W sumie człowiek całe życie się uczy 🙂

 

Skoro o LFS już wspomnieliśmy – bardzo polecam wszystkim zainteresowanym tworzeniem własnego obrazu Linux-a zupełnie od podstaw książkę:

“Linux w systemach embedded” Marcina Bis-a https://wydawnictwo.btc.pl/elektronika/184248-linux-w-systemach-embedded.html

Jest warta swojej wagi w bitcoinach i moim zdaniem nie ma nic lepszego na polskim rynku wydawniczym, a nawet na amazonie niełatwo znaleźć pozycję na podobnym poziomie. Autor nie jest entuzjastą yocto, co w pełni rozumiem – ale w kwestii tworzenia linuxa od podstaw, nie ma sobie równych.

  • Lubię! 2

Proszę bardzo - Słownik Wyrazów Obcych:

Dystrybucja (łac. „distributio” – 'rozdział, podział' od distribuere 'rozdzielać; rozdawać'; dis- 'roz-; na części' i tributum 'podatek; danina' od tribuere '(roz)dawać; udzielać; łożyć' z tribus 'okrąg, jednostka podziału terytorialnego ludności starożytnego Rzymu')

"Dystrybucja Linuksa" to takie coś, co paru ludzi w pocie czoła składa do kupy a kupa ludzi sobie to bez problemu instaluje. Są wielkie dystrybucje (RedHat, Debian), niszowe (PLD), dystrybucje bazujące na innych dystrybucjach (Ubuntu na Debianie, Mint na Ubuntu), czy nawet dystrybucje przygotowywane przez pojedyncze osoby (Knoppix).

W naszym przypadku nie ma mowy o rozpowszechnianiu - tworzysz pojedynczy egzemplarz Linuksa, dokładnie jak w LFS, i tego egzemplarza nie rozpowszechniasz.

A w przytoczonym zdaniu określenie "custom one" nie odnosi się do dystrybucji, tylko do Linuksa.

A żeby nie było: nie neguję absolutnie treści posta, być może sam skorzystam z przepisu (choćby dlatego, że kupiłem sobie właśnie RPi3+, a o Yocto usłyszałem po raz pierwszy w życiu). Czepiam się tylko i wyłącznie do jednego słówka 🙂

 

 

  • 6 miesiące później...
Dnia 13.08.2018 o 08:53, Elvis napisał:

Początkowy program jest zapisany w jego pamięci ROM - tutaj pojawia się pierwsza różnica między światem mikorkontrolerów i mikroprocesorów - ROM zamiast flash, to wbrew pozorom istotna zmiana. Jednak zasada jest identyczna - w ROM mamy bootloader, który wczytuje program.

Trochę nekromancji.

Nie mogę się z tym zgodzić mikrokontrolery powszechnie mają w swoim rom-ie (nieistotne jest to czy jest to rom faktyczny czy wydzielona sekcja flash) różnica jest taka że w toku normalnego wykonywania kodu ten bootloader jest nieaktywny.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...