Skocz do zawartości

Model fizyczny - wykonanie z jakich elementów wykonać prototyp...


Pomocna odpowiedź

Opis fazy 2: (hamowanie) zalaczenie sprzegla prawwego, szarpniecie kilka sekund i kolo nabiera max obroty a jednoczesnie sprzeglo zgrzyta i marnuje energie na scieranie, jezeli nic nie rozlaczymy to obroty kol jezdnych POWOLI spana do zera ale i obroty kola zamachowego tez spadna do zera (gdzie odzysk?). Poprawilbym rysunek dodajac przekladnie bezstopniowa miedzy sprzeglem a kolem zamachowym. Wyeliminuje (zmniejszy bardzo) ona szarpniecie przy hamowaniu, i przy ponownym rozpedzaniu, oraz zgrzyt i scieranie. Pytanie do autora tematu: jakiej wielkosci jest sprzeglo w lokomotywie pociagu?

To są zagadnienia o których wcześniej wspominałem. Trzeba wyeliminować "szarpnięcie" przy hamowaniu i ruszaniu oraz odłączyć koło zamachowe w odpowiednim momencie, zanim zatrzyma się ono wraz z modelem.

Do eliminacji szarpnięcia można też wykorzystać koło dwumasowe. Dziś jest ono znane głównie z samochodów. Ponad trzydzieści lat temu pracowałem na dużej strugarce bramowej, gdzie przesuwał się stół roboczy "przód - tył". Stół i obrabiane przedmioty ważyły kilka ton i zmieniały kierunek ruchu kilkanaście - kilkadziesiąt razy na minutę w zależności od parametrów skrawania. Do eliminacji szarpnięć służyło właśnie duże koło dwumasowe i doskonale sobie z tym radziło.

Również sprzęgło do włączania koła zamachowego powinno mieć możliwość rozłączania w czasie pracy modelu. Czyli w grę wchodzi miniaturowe koło zamachowe np. z kserokopiarki. Nikt nie będzie chwytał jadącego po podłożu modelu po to aby przełączyć sprzęgło. Chyba, że będzie to działający model, ale na biurko.

Kolejna sprawa jak to wykonać w praktyce. Różnego rodzaju przekładnie, łożyska, wałki czy nawet wspomniane sprzęgło elektromagnetyczne można kupić. Większy problem może być z miniaturowym kołem dwumasowym lub przekładnią bezstopniową. Robić je od zera? Autor tematu ma takie możliwości? Pisząc w tym temacie sprawdzam również ceny różnych podzespołów mechanicznych potencjalnie mogących mieć zastosowanie. Ceny niektórych takich podzespołów to kilkadziesiąt złotych i więcej. To również trzeba mieć na uwadze, bo koszty wykonania modelu mogą być wysokie. 

@Christophorus czyli co mam płytę metalową do tego montuje łożyska do przytwierdzenia płyty później osadzam wałek do wałka montuje 2 koło po jedenej i po drugiej stronie na środku oprawiam koło zamachowe do koła zamachowego przytwierdzam elektromagnes ciągnący ??? Ale jak on ma działać gdzie te wszystkie elementy przekładni ?? Itd nie wiem czy to ma sens 

@Christophorus to ma być układ hamowania odzyskowego za pomocą silnika prądu stałego z magnesami trwałymi i ze sterownikiem tego silnika oraz płytka arduino czy jest pan w stanie takie coś ogarnąć pomóc ?? 

Fakt, temat jest ciekawy ale ciężki. Zanim zrobie rysunek, prosze o odpowiedzi na 4 pytania:

1 jaka to uczelnia ksztalci przyszlych noblistow?

2 dlaczego pojazdy szynowe nie slizgaja sie na zakretach, mimo ze nie maja mechanizmow roznicowych, co go zastepuje i jak dziala?

3 jakiej jest wielkosci sprzeglo w lokomotywie?

4 czym sie rozni naped 4-czlonowego pociagu od napedu lokomotywy z 4 wagonami?

Do budowy modelu potrzebny bedzie wariator, poszukaj malutkiego, bo zmajstrowanie rozsadnego wariatora samemu to doktorat. Jego zdobycie to 90% mechaniki. Do niego dopiero dobiore silnik, wymiary modelu, jego ciezar, a z tego wyniknie wielkosc kola zamachowego. 

(edytowany)
Dnia 22.06.2026 o 01:01, adr23k napisał:

Mam dany schemat musze go rozbudować  mechanicznie i elektronicznie zgodnie  z  tym schematem czy  jest możliwosc pomocy .

Ja myślę, że powinieneś zacząć od przeczytania artykułu, z którego pochodzi ten schemat. W artykule autor dokładnie opisuje jak układ działa. W mojej ocenie gdy poznamy zasadę działania jest sens budowania modelu, a nie odwrotnie i kombinowanie co jeszcze można zmienić.
To dane o artykule:
A FLYWHEEL-BASED REGENERATIVE BRAKING SYSTEM FOR RAILWAY VEHICLES by Jacek JACKIEWICZ, Faculty of Mechatronics, Kazimierz Wielki University, ul. Kopernika 1, 85-074 Bydgoszcz, Poland.
Systemy typu KERS są dość dobrze opisane trzeba tylko poszukać, a to w obecnie nie jest trudne.

Edytowano przez Sylba
  • Lubię! 1
  • 2 tygodnie później...

W przybliżeniu może być. Zastanawiam się jednak nad trwałością tych plastikowych przekładni i osi bez łożyskowania. Takie plastikowe przekładnie z drukarek 3D mają tendencję do ścierania się i przedwczesnego zużycia. To zależy jeszcze od rodzaju użytego filamentu. Sprawdzałeś jak zachowuje się ten model bez sterowania elektronicznego? Czy opory toczenia (tarcie) przekładni i osi nie są za duże i cały model zatrzyma się w kilka sekund po odłączeniu zasilania?

19 minut temu, Christophorus napisał:

W przybliżeniu może być. Zastanawiam się jednak nad trwałością tych plastikowych przekładni i osi bez łożyskowania. Takie plastikowe przekładnie z drukarek 3D mają tendencję do ścierania się i przedwczesnego zużycia. To zależy jeszcze od rodzaju użytego filamentu. Sprawdzałeś jak zachowuje się ten model bez sterowania elektronicznego? Czy opory toczenia (tarcie) przekładni i osi nie są za duże i cały model zatrzyma się w kilka sekund po odłączeniu zasilania?

Jeśli mogę się wtrącić, drukowane przekładnie wytrzymują zaskakująco dużo. Tak naprawdę zawodzą tam gdzie jest duże obciążenie i duże prędkości przez dłuższy czas, bo wtedy siły ścierające są naprawdę duże i działają w krótkich odstępach czasu. Jednak w tym konkretnie projekcie nie wydaje mi się, żeby to były duże siły dla takiej przekładni, a też jest to model, nie funkcjonalna maszyna. Nikt chyba nie planuje, żeby to urządzenie działało niezawodnie przez lata. Moim zdaniem drukowane przekładnie do tego projektu wystarczą.

Co do łożysk, tu również wydruk może wystarczyć. Jeśli obrót odbywa się wzdłóż warstw, nie w poprzek, to tarcie na wydruku nie jest wcale duże, nawet jest mniejsze niż przy elementach z formy. Niektórzy nawet drukują łożyska działające na tej zasadzie, bo dzięki warstwom wydruku powierzchnia tarcia jest mniejsza niż normalnie. Widziałem nawet silniki na sprężone powietrze drukowane w 3D i wykorzystywały właśnie tą zasadę, a tam tarcie powinno być jak najmniejsze. Oczywiście metalowe łożysko będzie nieporównanie trwalsze, jednak jak już wspomniałem tu nie wymagamy długotrwałej pracy przez lata. Z tego co widzę na zdjęciach warstwy są ułożone poprawnie.

(edytowany)
Dnia 23.06.2026 o 10:54, bjrk napisał:

Moim zdaniem - choć to nie moja działka -  trzeba by zacząć od dokładnego opisu "zasady działania hamowania rekuperacyjnego wieloczłonowych elektrycznych pojazdów szynowych". Wtedy wyjdzie co właściwie trzeba modelować/symulować. Oraz na jakim poziomie. Np dlaczego szynowych, dlaczego wieloczłonowych, dlaczego elektrycznych. Które z cech są istotne w modelu i dlaczego

Nic dodać nic ująć. Mogę tylko jeszcze podpowiedzieć by nie zaczynać od rozwiązywania problemu czy przekładnia ma być wydrukowana czy kupiona, tylko od dokładnego zdefiniowania i opisania problemu.

Po pierwsze na czym polega hamowanie rekuperacyjne? Jakie rozwiązania są stosowane, kiedy i dlaczego? Które z istniejących rozwiązań będzie modelowane i w jaki sposób? Czy będzie to model 1:1 rzeczywistego układu (mam na myśli nie skalę, ale przyjęte rozwiązania techniczne to znaczy silniki, przekładnie itd.), czy można zastosować jakieś inne rozwiązania, które będą działały analogicznie do rozwiązań rzeczywistych?

Edytowano przez Sylba

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...