Skocz do zawartości

Pomoc w zrozumieniu starego układu zarządzania wentylatorem łazienkowym?


Pomocna odpowiedź

Napisano

Witam, znalazłem dziś na strychu układ elektroniczny mojego dziadka, obok niego znalazłem jakiś schemat. Na schemacie pisze po rosyjsku że to schemat od zarządzania wentylatorem do łazienki. Chciałbym ten układ zmartwychwstać, ale średnio go rozumiem. Wiem że wychodzą 2 kable do wentylatora, ale nie wiem gdzie je podłączyć. I mam w puszce z wentylatorem jeszcze 4 kable. (Łącznie 6) Nie wiem gdzie podłączyć. Schemat przerysowałem na nowszą wersję. Czy ktoś mógł by mi pomóc zrozumieć ten schemat i działanie układu wraz z podłączeniem?

p. s. Zapomniałem dodać że układ scalony na środku do LM555

 

20240728_114240.jpg

Od lewej:
1 & 2: złącza zwarte; do uzwojenia pierwotnego transformatora; zasilanie układu; neutralny.
3,4,5: złącza zwarte; do uzwojenia pierwotnego transformatora; zasilanie układu; źródło dla wyjścia sterowanego przekaźnikiem; fazowy.
6: Wyjście sterowane przekaźnikiem; źródłem jest 3-5; fazowy.

Z wejścia fazowego na przekaźnik idzie prąd dwoma drogami, być może aby rozłożyć obciążenie.
Przyjąłem (dla bezpieczeństwa) że wyjście do wentylatora jest fazowe.

Przesyłam wyprostowany schemat dla pozostałych, bo autorowi się nie chciało dobrze zrobić zdjęcia...

schematjakis.png

6 godzin temu, Igus napisał:

Czy ktoś mógł by mi pomóc zrozumieć ten schemat i działanie układu wraz z podłączeniem?

Witam.

Na początek pragnę zaznaczyć, że musi kolega trochę potrenować rysowanie schematów, ponieważ koszmarnie się to czyta. 

Natomiast co do działania to masz zwyczajne wykorzystanie timera 555 który steruje cewką przekaźnika. Co do większych szczegółów, to trudno powiedzieć ponieważ nie wszystkie elementy masz opisane na schemacie chociażby jak dioda która siedzi pomiędzy BE tranzystora NPN odgrywającego rolę stabilizatora napięcia. Nie wiemy czy to jest zwykła dioda tak jak to wynika to ze schematu, czy może zenera? Nie wiemy jakie jest przesunięcie napięcia dla stałej czasowej timera względem jego zasilania. Jeżeli przesunięcie będzie większe niż wartość jaką timer porównuje z napięciem wewnętrznego dzielnika komparatora thres, to timer odliczy czas jednorazowo po podaniu zasilania. 

Co do podłączenia, to zerknij jeszcze raz czy nie masz błędów na schemacie. W mojej ocenie styki przekaźnika masz nielogicznie rozrysowane. Jeden ze styków wisi w powietrzu, a przecież przekaźnik w tym przypadku może odcinać zarówno bieguny L i N, albo przynajmniej styki powinny być sparowane równolegle. 

4 minuty temu, Igus napisał:

Przy tranzystorze jest dioda zener a nie prostownicza

To warto przy katodzie dodać ogonek aby schematycznie było to poprawnie oznaczone.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Plik:Diode-Zener-EN_A-K.svg

A skoro jest dioda zenera, to należy też opisać napięcie wsteczne. 

Co do schematu widzę że wprowadziłeś zmiany. Czyli tym razem zasilasz całość ze stabilizatora liniowego, a skoro tak, to po co w ogóle ten stabilizator, skoro stała czasowa w przypadku standardowej konfiguracji 555 nie jest zależna od napięcia zasilającego? Chociaż może mieć jakieś znaczenie w przypadku zastosowania kiepskiej jakości kondensatorów elektrolitycznych z dużymi upływnościami wewnętrznymi. W ogóle do odmierzania dużych wartości czasu nie zaleca się stosowania kondensatorów elektrolitycznych w połączeniu z dużymi wartościami rezystorów. Kolejna sprawa, to możesz nieco inaczej rozrysować ten przekaźnik. Straszny makaron wychodzi. Cewka na schemacie nie musi się znajdować przy samych stykach  przekaźnika. Rozrysuj styki bezpośrednio w okolicy zacisków, a cewkę ulokuj w takim miejscu aby jak najmniej na schemacie przecinało się linii. Na schemacie nie musisz rysować kresek oznaczających spójność mechaniczną cewki i styków. Wystarczą symbole np. K1 przy stykach i cewce tego samego przekaźnika oraz odpowiedzenia numeracja zacisków przekaźnika. Ja wiem, że tak uczą w szkołach dla lepszego zilustrowania zasady działania prostych układów automatyki, ale z czasem kiedy te układy będą bardziej rozbudowane, to będzie wymagana zmiana koncepcji rysowania schematów. 🙂

A i luknij sobie jeszcze raz na sposób połączenia w jaki ponownie rozrysowałeś te sztyki przekaźnika względem zacisków. Teraz jest jeszcze większy odlot niż ostatnio.  Kompletnie bezsensu. 

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...