Skocz do zawartości

Pomocna odpowiedź

Podoba Ci się ten projekt? Zostaw pozytywny komentarz i daj znać autorowi, że zbudował coś fajnego!

Masz uwagi? Napisz kulturalnie co warto zmienić. Doceń pracę autora nad konstrukcją oraz opisem.

Jak czytam  taki opis, to opanowuje mnie jakaś dziwna nostalgia...

Żeby się trochę z niej otrząsnąć zacząłem się zastanawiać, czy bardzo skomplikowana byłaby taka iluminofonia całkowicie cyfrowa - gdzie to mikroprocesor analizował by przebieg audio (algorytm FFT) i sterował żarówkami.

 

  • Lubię! 1

Iluminofonia zbudowana w oparciu o mikrokontroler. Takie rozwiązania już istnieją i na pewno pod względem sprzętowym nie są tak rozbudowane jak opisany tu projekt. Przykładem może być zestaw AVT1853. Większy problem może być z typowymi współczesnymi żarówkami LED, które mają wbudowany zasilacz i w zależności od konstrukcji (żarówka wielokolorowa) sterownik RGB i Wi-Fi, itp. Raczej nie będą się one nadawały do użycia w tego rodzaju iluminofonii. Kolorowe żarówki LED reagujące na muzykę też są produkowane.

50 minut temu, Christophorus napisał:

Większy problem może być z typowymi współczesnymi żarówkami LED

Zawsze można pokusić się o LEDy W5W... one też dają całkiem mocne światło 😉 

Kolorowych żarówek LED mamy ogromny wybór. Ich zaletą jest to, że mają w sobie wszystko, źródło światła, kolor, odbłyśnik. Ich wadą w tym zastosowaniu jest wbudowany zasilacz i sterownik. Można kupić zwykłe białe diody LED, ale trzeba wykonać odbłyśnik i zrobić filtr barwny np. z kolorowej pleksi. Można też wykorzystać kolorowe diody LED. Odbłyśnik może nadał by się z jakiejś lampy samochodowej.

Mamy żarówki LED z trzonkiem GU10 / MR16, żarówki AR111 do których dostępne są zgrabne oprawy, ale one bezpośrednio raczej nie nadają się do iluminofonii. Przerabiać zakupione żarówki (usunięcie zasilacza - przetwornicy i sterownika) to też nie najlepszy pomysł.

Zastanawiałem się, czy na płytce drukowanej w kształcie koła nie rozmieścić kilkudziesięciu diod LED o podwyższonej jasności. Maska lutownicza na warstwie górnej w kolorze białym lub biała folia fluorescencyjna i w ten sposób wyprodukować własne żarówki do iluminofonii.

Gdybym miał to robić poszedłbym po najmniejszej linii oporu: jakieś niedrogie reflektorki sterowane przez DMX. Można je "ucharakteryzować" na żarówkę, albo porozstawiać w różnych miejscach... Zaleta: niezależne zasilanie każdego reflektorka, potrzebny tylko jeden kabel wychodzący ze sterownika.

A jakie wady?

(edytowany)

Podoba mi się takie retro, ciekawa odskocznia od wszędzie powielanych kodów z arduino. No i nie mogłem wpierw załapać dlaczego w pierwotnym schemacie są tyrystory zamiast triaków, później zwróciłem uwagę na mostek prostowniczy w zasilaniu 220V. 

Edytowano przez _LM_
  • Lubię! 1
(edytowany)
2 godziny temu, ethanak napisał:

Gdybym miał to robić poszedłbym po najmniejszej linii oporu: jakieś niedrogie reflektorki sterowane przez DMX. Można je "ucharakteryzować" na żarówkę, albo porozstawiać w różnych miejscach... Zaleta: niezależne zasilanie każdego reflektorka, potrzebny tylko jeden kabel wychodzący ze sterownika.

A jakie wady?

Już za kilkadziesiąt złotych można mieć tanie reflektorki DMX, które swoimi możliwościami przewyższają tego rodzaju iluminofonię i nie zajmują miejsca tyle co mała szafka. Jakiś czas temu rozważałem odświeżenie tej konstrukcji w bardziej współczesnym stylu. Jednak problem z dostępem odpowiednich żarówek odwiódł mnie od zamiaru odświeżenia tej konstrukcji. 

1 godzinę temu, _LM_ napisał:

Podoba mi się takie retro, ciekawa odskocznia od wszędzie powielanych kodów z arduino. No i nie mogłem wpierw załapać dlaczego w pierwotnym schemacie są tyrystory zamiast triaków, później zwróciłem uwagę na mostek prostowniczy w zasilaniu 220V. 

Oryginalna konstrukcja pochodzi z końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Wtedy wiele elementów nie było powszechnie dostępnych. Zapewne dla tego użyto to co było dostępne, czyli tyrystory i mostek prostowniczy.

Edytowano przez Christophorus
Literówki poprawiłem.
  • Lubię! 1
20 minut temu, Christophorus napisał:

Zapewne dla tego użyto to do było dostępne, czyli tyrystory i mostek prostowniczy.

Z tyrystorów można zbudować triak, oczywiście rozumiem zamysł i potrzebę autora oryginalnego projektu. Wątpliwości miałem tylko po pierwszym przeglądzie schematu, opis i artykuł wszystko wyjaśnił. 

  • Lubię! 1
1 godzinę temu, Christophorus napisał:

Już za kilkadziesiąt złotych można mieć tanie reflektorki DMX, które swoimi możliwościami przewyższają tego rodzaju iluminofonię

Ależ mi nie chodziło o ich "możliwości" - po prostu mógłbym sterować każdym oddzielnie przez jakiś mniej (symulator iluminofonii) lub bardziej (tu pole do popisu dla wyobraźni) skomplikowany program (przykładowo ESP32 podłączony do jakiegoś transmitera DMX). Oczywiście nie planuję czegoś takiego - dość się w życiu światełkami nabawiłem i mam awersję - ale gdyby...

  • Lubię! 1

Czyli jednak reflektor DMX w połączeniu z odpowiednim sterownikiem i programem ma większe możliwości niż tradycyjna iluminofonia.

Dziś już mało kto pamięta też urządzenie zwane "discolitez" podłączane do portu LPT komputera i sterowane przez odpowiednią wtyczkę Winampa. W przeszłości cieszyło się dość dużą popularnością. Obecnie już raczej zapomniane. Tym bardziej, że porty LPT w komputerach też są rzadkością.

  • Lubię! 1
17 minut temu, Christophorus napisał:

Czyli jednak reflektor DMX w połączeniu z odpowiednim sterownikiem i programem ma większe możliwości niż tradycyjna iluminofonia.

Mniej więcej takie jak dioda WS2812 tylko jaśniej świeci 🙂

 

Mnie też dopadła nostalgia bo przypomniałem sobie moje pierwsze zauroczenie iluminofonią w roku 1962. Artykuł na ten temat przeczytałem w Radzieckim czasopiśmie " Junyj Tiochnik" i koniecznie chciałem sprawdzić jakie są efekty tegoż zjawiska. Nie było wtedy w moim zasięgu elementów potrzebnych do takiego projektu, więc zrobiłem (wykorzystałem) odbiornik lampowy marki "Syrena" z trzema filtrami i żaróweczkami od latarki 3,5V/0,2 A pomalowanymi trzema kolorami lakieru spirytusowego i umieszczonymi blisko siebie za oddaloną matówką imitującą ekran TV. Wrażenie było... niesamowite bo powstawała gama wszelkich kolorów zsynchronizowana z muzyką co dawało dodatkowe, pogłębione wrażenia. W późniejszych czasach zbudowałem inne urządzenia tego typu na tranzystorach mocy, tyrystorach. przysłonach mechanicznych itp. ale zabrakło mi już chęci aby wykonać to na diodach LED lub nawet ekranie LCD. Obecne możliwości techniczne są olbrzymie, jednak obecnie nie mam czasu i siły na tyle aby podjąć się zrealizowania tych pomysłów. 

Obecnie iluminofonia skręciła w kierunku konstruowania "migaczek", które zupełnie nie leżą w moim zainteresowaniu. Dla mnie iluminofonia to płynna zmiana barw i ich nasycenia synchronizowana muzyką w zależności od zawartości chwilowej tonów niskich, średnich i wysokich. 

  • Lubię! 1

Rozważałem odtworzenie popularnego kiedyś kolorofonu C23B, ale problemem są właśnie żarówki. Można by spróbować wykonać zamienniki żarówek w oparciu o diody LED. Ewentualnie pozyskać diody LED z taniego reflektora DMX. Tylko nie wiadomo jakie są zastosowane rozwiązania w takich reflektorach. Czy dioda LED z takiego reflektora nie zawiera w sobie "zasilacza' i sterownika.

28 minut temu, Christophorus napisał:

Ewentualnie pozyskać diody LED z taniego reflektora DMX.

To nie prościej dospawać RS485 do jakiegoś STM-a czy ESP32? Wtedy nic nie musisz pozyskiwać tylko sterujesz reflektorem po DMX...

1 godzinę temu, Preskaler napisał:

Obecnie iluminofonia skręciła w kierunku konstruowania "migaczek",

Wiesz - są "migaczki" i "migaczki". Owszem - większość współczesnych Super Duper Światełek dla Dydżejuff nie ma nic wspólnego z muzyką - ale większość nie znaczy wszystkie.

Pisałeś "kolor"... a przecież kolorofony miały o ile pamiętam dwa kanały (albo się podłączało dwie sztuki, do lewego i do prawego - trochę dawno to było i mam prawo nie pamiętać). Czyli oprócz koloru miałeś jeszcze kierunek. Co prawda słabo to działało, bo różnice między lewym a prawym kanałem były niewielkie (pomijając wczesne nagrania, gdzie np. gitara szła z lewego kanału a wokalista śpiewał z prawego), ale jednak już było to coś więcej niż kolor...

Taką klasyczną iluminofonię można zasymulować jednym lub dwoma reflektorami RGBW po pięć dych sztuka -  ale tu już aż się prosi o coś więcej. Choćby prosta rzecz - wykryć stopę i błysnąć na kanale W... a coś podobnego ze stroboskopem widziałem w latach 70-tych na dyskotece.

Tak że jest tu pole do popisu. Jak wspomniałem wcześniej - za dużo się światełkami kiedyś bawiłem i mam awersję, ale proponowałbym coś takiego: mikrokontroler wykrywa perkusję i zależnie od bębna błyska jedną z 4 (lub więcej) LED...

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...