Skocz do zawartości

Zasilacz do wkrętarki Metabo.


Pomocna odpowiedź

Napisano

Mam wkrętarkę Metabo 12 voltów a, która służyła ok 30 lat aż akumulatorki odmówiły ładowania, pomyślałem,że na kablu praca nie przeszkadza tylko potrzebny jest odpowiedni zasilacz, jaki? Widziałem na YT zasilacze od laptopów działające z wkrętarka i, a może można przerobić ładowarkę oryginalną od tej maszynki na zasilacz. Nie znam się na elektronice aż tak żeby coś wymyślać, ale zmontować to dam radę. Proszę o pomoc, poradę. Szkoda mi wyrzucić sprawnej maszynki na śmieci.

Pozdrawiam.

45 minut temu, Tomek46 napisał:

Proszę o pomoc, poradę. Szkoda mi wyrzucić sprawnej maszynki na śmieci.

Zasilacz 12V, min. 10A...

Teoretycznie akumulatorki 18650 mają rating 2C, więc każdy z nich może dawać do 4.8A. W akumulatorach 5Ah są zwykle trzy akumulatory połączone równolegle, więc maksymalny prąd takiego akumulatora to ok. 15A... Biorąc pod uwagę, że to mała wkrętarka 10A powinno wystarczyć.

Podłączasz zasilacz do wejścia baterii (polecam sprawdzić polaryzację, bo zdarzają się elektronarzędzia bez zabezpieczenia przeciwko odwrotnej polaryzacji). Jak masz jakiś stary zasilacz 12V 2~5A to możesz przetestować bez obciążenia czy wkrętarka zadziała 😉 

(edytowany)
4 godziny temu, H1M4W4R1 napisał:

 bo zdarzają się elektronarzędzia bez zabezpieczenia przeciwko odwrotnej polaryzacji).

Nawet te lepsze często nie mają... Makita słynie raczej z dobrych elektronarzędzi a mimo to kumpel chcąc sprawdzić wkrętarkę (już nie pamiętam jak) to spalił ją odwrotną polaryzacją, mało tego, odrazu postanowił sprawdzić jeszcze zakretarke 😁 to samo...odwrotną polaryzacją ubiła sterowniki, sprzęty oczywiście oryginalne raczej z tej lepszej epoki 

 

Edit... Jeśli chodzi o zasilacz to nie wiem czy jest sens, za taki 10A trzeba zapłacić pewnie kilkadziesiąt zł za używkę...z kolei za ogniwa 18650 z depakietu wysokoprądowe zapłacisz około ~4zl , potrzebujesz 6 lub 9 ogniw jeśli tyle się zmieści, duża szansa że pakiet by Ci zgrzała osoba od której byś brał baterie za kilka złotych...do tego jakaś przetwornica za ~10zl i już jest spoko 

Edytowano przez farmaceuta

Dziękuję za podpowiedzi bardzo cenne będę szukał takiego zasilacza, ale wracam do ładowarki oryginalnej od tej wkrętarki, nie upieram się lecz z ciekawości pytam czy można ładowarkę przerobić na zasilacz. Biorę to na chłopski rozum jako laik w elektronice, a mianowicie domyślam się, że składa się to urządzenie z zasilacza ( transformator, prostownik, kondensator może tranzystor) i elektronika sterująca ładowaniem. I tak sobie myślę gdyby “ odciąć ten blok sterujący i podpiąć się do wspomnianej strefy zasilacza to moim zdaniem problem byłby rozwiązany. No chyba że myślę bardzo błędnie. Proszę o sprostowanie mojej koncepcji czy w ogóle to jest realne w praktyce elektronicznej.

pozdrawiam Tomek46

(edytowany)
4 minuty temu, Tomek46 napisał:

Biorę to na chłopski rozum jako laik w elektronice,

Bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny też bierzesz na chłopski rozum? 

Tam gdzie jest 230V bez doświadczenia (i ewentualnie uprawnień) lepiej się nie tykaj 😉 

(da się, ale nie ryzykuj)

Edytowano przez H1M4W4R1
  • Lubię! 1
1 godzinę temu, Tomek46 napisał:

Proszę o sprostowanie mojej koncepcji czy w ogóle to jest realne w praktyce elektronicznej.

Jest realne, ale .... I tu jest wiele rzeczy które przemawiają za "nie!" To wszystko i jeszcze więcej, co kolega wyżej pisał. 
Taki układ jak producent zastosował jest najbardziej optymalny i funkcjonalny. O co chodzi ? Twoja ładowarka nie ma wydajności prądowej takiej jak wiertarka w czasie pracy. Wszelkie chwilowe zapotrzebowanie na większą ilość mocy oddają akumulatory które w normalnych warunkach ładujesz mniejszym prądem a za to w dłuższym czasie (nawet szybkie ładowanie jest dłuższe od efektywnej pracy maszyny). No i masz tą przewagę że sprzęt jest "mobilny", czy wiercisz pod sufitem czy na stole nie przeszkadzają Ci kable które dla prądu około 5A muszą mieś tzw. swój przekrój by coś z tych 12 V doszło do silnika. Tak więc daj sobie z tym spokój , wymień te kilka ogniw na "nowe" i ciesz się w pełni funkcjonalną wiertarką z nieco poklejonym (może) akumulatorem. Taka jest moja rada. 
Pozdrawiam .

  • Lubię! 2
(edytowany)
12 godzin temu, Tomek46 napisał:

Mam wkrętarkę Metabo 12 voltów a, która służyła ok 30 lat aż akumulatorki odmówiły ładowania

Jeżeli zrezygnujesz z zasilacza i postanowisz wymienić aku, to pamiętaj, że masz tam prawdopodobnie zabytkowe już ni-cd (nawet nie ni-mh). Gdybyś zechciał "nowszego, szybszego w ładowaniu li-iona", wtedy trzeba dokupić bms i prawdopodobnie ładowarkę odpowiednią, która dostarczy odpowiednie napięcie i prąd. Czeka cię zgrzewanie (opcja bezpieczniejsza) lub lutowanie pakietu, bms.

Prościej, kupiłbym gotowy aku + ładowarkę i kombinował tylko z przejsciówką, żeby to połączyć. Np. w pilarkach łańcuchowych, podkaszarce, sekatorze korzystam z chińskich aku (imoum, wuber) w systemie makity, nie są to oryginały.

Edytowano przez orb777
11 godzin temu, Tomek46 napisał:

Biorę to na chłopski rozum jako laik w elektronice, a mianowicie domyślam się, że składa się to urządzenie z zasilacza ( transformator, prostownik, kondensator może tranzystor) i elektronika sterująca ładowaniem.

Tam prawdopodobnie jest zasilacz impulsowy i wszelkie przeróbki mogą być trudne w realizacji. Również pierwszy lepszy zasilacz impulsowy, np. od laptopa może nie działać poprawnie z obciążeniem o charakterze indukcyjnym.

W teorii najlepszym rozwiązaniem mógłby być zwykły prostownik do ładowania akumulatorów starego typu z transformatorem bez żadnej automatyki. Trzeba jednak zwrócić uwagę na jego napięcie wyjściowe, które bez obciążenia może być nieco wyższe oraz obciążalność.

Taki prosty zasilacz na transformatorze można wykonać samemu, ale koszty nie będą niskie. Szczególnie gdy kupimy nowy transformator, obudowę i inne drobne akcesoria. O mobilności już nie wspomnę, długie przewody o odpowiednim przekroju.

Dziękuję za podpowiedzi bardzo cenne będę szukał takiego zasilacza, ale wracam do ładowarki oryginalnej od tej wkrętarki, nie upieram się lecz z ciekawości pytam czy można ładowarkę przerobić na zasilacz. Biorę to na chłopski rozum jako laik w elektronice, a mianowicie domyślam się, że składa się to urządzenie z zasilacza ( transformator, prostownik, kondensator może tranzystor) i elektronika sterująca ładowaniem. I tak sobie myślę gdyby “ odciąć ten blok sterujący i podpiąć się do wspomnianej strefy zasilacza to moim zdaniem problem byłby rozwiązany. No chyba że myślę bardzo błędnie. Proszę o sprostowanie mojej koncepcji czy w ogóle to jest realne w praktyce elektronicznej.

pozdrawiam Tomek46

 

Dziękuję za wszystkie profesjonalne odpowiedzi. Przeczytałem wszystkie uważnie no i teraz muszę wybrać właściwą opcję. Myślę,że ta z przejściówkami jest najciekawsza, chociaż nie ukrywam, że może pobawię się z właściwym zasilaczem, ot tak dla doświadczenia. Jeszcze raz dziękuję pozdrawiam i życzę dużo zdrowia!

Tomek46

2 godziny temu, Tomek46 napisał:

może pobawię się z właściwym zasilaczem

Naprawdę jest to strata czasu, przeczytaj raz jeszcze, co napisał @KaDe:

17 godzin temu, KaDe napisał:

Twoja ładowarka nie ma wydajności prądowej takiej jak wiertarka w czasie pracy. Wszelkie chwilowe zapotrzebowanie na większą ilość mocy oddają akumulatory które w normalnych warunkach ładujesz mniejszym prądem a za to w dłuższym czasie (nawet szybkie ładowanie jest dłuższe od efektywnej pracy maszyny).

No chyba że chcesz puszczać urządzenie tylko na biegu jałowym.

Tak, przekonaliście mnie, że idę w złym kierunku odpuszczam sobie i pójdę za sugestia KaDe i orb777. Jesteście SUPER! Dla mnie za późno na nauki / 79-ka minęła/ ale elektronika nadal mnie interesuje jakieś proste małe projekty sobie robię. Korzystam oczywiście z kursu Forbota. W latach 70-tych było czasopismo Elektronika dla wszystkich autorstwa Wojciechowskich były tam projekty do samodzielnego wykonania z wydrukowanymi płytkami i opisem montażu. Zrobiłem z tego m.in. obrotomierz diodowy do malucha i działał ku wielkiej radości laika z zawodu frezera.

Jeszcze raz wielkie dzięki. Pozdrawiam.

 

  • Lubię! 2

Kupujesz zasilacz przemysłowy 12V/20A, kabelki i po temacie. Jedynie z obudowy po starej baterii robisz adapter, żeby się wpiąć.

Miałem tak kiedyś, jest tylko jedno ALE, niewygodne to użytkowaniu.

Przepraszam, ale zasilaczy jest multum, a ja nie spotkałem się z nazwą “zasilacz przemysłowy “ . Proszę bardziej precyzyjną nazwę lub symbol zasilacza o którym wspominasz. Z góry dziękuję.

Och, nie wypominaj mi mojego wieku, już się doczytałem, nie jestem elektrykiem ani elektronikiem, a z tą branżą mam sporadyczne spotkania zależne od potrzeb n.p takiej jak wyżej opisana. Ale jak na mój wiek trzymam się dobrze i zainteresowania wcielam w życie, A ta branża jest wyjątkowo ciekawa. Szalał nie będę bo nie mam wystarczającej wiedzy ale coś nie coś sobie zrobię korzystając z waszej też obszernej wiedzy.

Pozdrawiam i życzę zdrowia.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...