Skocz do zawartości

Wybuchające ST1S10PHR


Pomocna odpowiedź

Napisano

Na zawodach w gdańsku wystrzeliły 3. LM2576 choć starszy układ ale sprawdzony i nigdy nie było problemu. Oldskull zrobił z LM2576 gotowy moduł (jest w kupię/sprzedam).

Zakładam nowy temat ponieważ zauważyłem, że jest to dość powszechny problem z tym układem. Ja miałem problem na zawodach Robomaticon 2011, przetwornica przestała podawać napięcie na mostek, przez co robot zatrzymał się nagle w trakcie przejazdu. Na szczęście po wyłączeniu zasilania i ponownym włączeniu mój scalak nie wybuchł tak jak to się działo u innych.

Założyłem osobny temat ponieważ chcę użyć ST1S10PHR w nowych konstrukcjach bo ten układ nie ma konkurencji, ale jeśli problem jest nagminny to niestety trzeba będzie szukać innego układu.

Może razem dojdziemy do jakichś wniosków dlaczego ten problem mógł wystąpić analizując poszczególne przypadki. U mnie w Tsubame na wyjściu z przetwornicy są 2 kondensatory, jeden 10uF o niskiej impedancji, 2 chyba 100uF zwykły (bliżej mostka H ), mój układ jest przylutowany od spodu zgodnie z notą i pad ten jest połączony z GND. Dodatkowo co może być równie ważne ja mam potencjometr, którym reguluję napięcie na wyjściu przetwornicy (teoretycznie w trakcie przejazdu pod wpływem drgań potencjometr może przestać stykać, ale według mnie jest to mało prawdopodobne a dodatkowo nawet gdyby nie stykał ślizgacz to wtedy potencjometr działa jak zwykły rezystor o rezystancji równej znamionowej rezystancji potencjometru). Mi narazie chyba jako jedynemu nie wybuchł ten układ.

My również używamy tego układu, ale do stabilizacji 5V na elektronikę. Napięcie wejściowe około 12V. Na wyjściu dwa kondensatory 100u również low ESR. Dalej jest jeszcze kilka kondensatorów 10u i 100n(+ około 70u łącznie). Nie mieliśmy nigdy problemów z tym układem. Co prawda pobór prądu(szczytowy jak i ciągły) jest zapewne znacznie mniejszy niż przy stabilizacji napięcia na silnika.

Najdziwniejsze jest to co napisał mi Treker, że jego układ tak jak w moim przypadku, przestał podawać napięcie na mostek, ale po wyłączeniu i ponownym włączeniu dopiero wybuchł. Wnioskuję więc, że prawdopodobnie ma wpływ to, jaki jest kondensator na wyjściu, oraz jaki jest pobór prądu, bo w zależności od tego mogą się pojawić różne szpilki na wyjściu z przetwornicy od silników. Podejrzewam, że ma też wpływ sterowanie, mój Tsubame nie ma hamowania przeciwprądem, jeździ płynnie na samym sterowaniu PWMem i w zasadzie prawie nigdy nie hamuje. Możliwe, że właśnie dlatego moja przetwornica nie wybuchła.

Czyli rozładowywać w takiej sytuacji kondensatory?

Tego nie wiem, po to założyłem ten temat aby spróbować wyjaśnić przyczynę tych wybuchów. Miałem użyć tą przetwornicę w przyszłych konstrukcjach, bo korzystanie z niej jest dość wygodne i ma parametry, o które dość ciężko u konkurencji, kupiłem na zapas trochę sztuk i nie chciałbym aby się okazało, że ten układ nadaje się do kosza.

Możliwe, że pojemność kondensatorów wyjściowych i ich typ ma tu kluczowe znaczenie.

Pojemność na wyjściu ma znaczenie z tego względu, że im jest większa tym większy popłynie prąd startowy(te wszystkie kondensatory "chcą" się naładować). Nes zauważył, że własnie to było przyczyną przepalania się układu w jeżykach (pojemność miał tam sporą, już nie pamiętam dokładnie ile). Najlepiej byłoby jakby się wypowiedział sam w tej kwestii.

A może wcale nie chodzi o pojemność tylko o jakość tych kondensatorów. Pamiętać należy, że silnik jest generatorem szpilek, które mogą spowodować chociażby zwarcie w kondensatorze. Pewne jest to, że kondensatory o niskiej impedancji lepiej przyjmą na siebie szpilki z silników.

Nes mówił z tego co pamiętam o 1mF. Trekerowi te przetwornice wybuchały przy nóżce od wejścia zasilania.

Z tego co widzę, zarówno Tsubame jak i Feniks2 mają błędy na PCB. Tsubame - brak napięcia zasilania na nóżkach 1 i 2, Feniks2 - brak napięcia zasilania na nóżce 1. Poza tym to jest przetwornica a nie zwykły liniowy LM78xx i to w dodatku o częstotliwości pracy prawie 1MHz! Tutaj wymagane jest już pewne doświadczenie w odpowiednim ułożeniu elementów na płytce, doborze odpowiedniej grubości ścieżek. Prąd w "oczku" powinien płynąć przez elementy dokładnie w takiej kolejności jak na schemacie w nocie katalogowej. Wierzcie, że w takich układach dużą różnicę robi nawet to, czy ścieżka jest poprowadzona do kondensatora a potem do układu czy idzie bezpośrednio do niego, a kondensator jest gdzieś z boku...

EDIT: w Tsubame jest połączenie kynarem, czego nie zauważyłem wcześniej, więc układ ma zasilanie tak jak powinien.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...