Skocz do zawartości

Wybuchające ST1S10PHR


Pomocna odpowiedź

Pamiętać należy, że silnik jest generatorem szpilek, które mogą spowodować chociażby zwarcie w kondensatorze.

Od eliminowania szpilek są diody, więc kondensator jest chroniony. Chyba, że diody nie były zamontowane, albo scalony sterownik ich nie miał.

Pamiętać należy, że silnik jest generatorem szpilek, które mogą spowodować chociażby zwarcie w kondensatorze.

Od eliminowania szpilek są diody, więc kondensator jest chroniony. Chyba, że diody nie były zamontowane, albo scalony sterownik ich nie miał.

A według ciebie gdzie diody kierują te szpilki? A no właśnie na zasilanie czyli w tym przypadku na wyjście z przetwornicy. Więc tak naprawdę przetwornicę chroni tylko kondensator wyjściowy, który przyjmie na siebie albo nie ładunek, który powstanie na silniku.

A według ciebie gdzie diody kierują te szpilki? A no właśnie na zasilanie czyli w tym przypadku na wyjście z przetwornicy. Więc tak naprawdę przetwornicę chroni tylko kondensator wyjściowy, który przyjmie na siebie albo nie ładunek, który powstanie na silniku.

Na zasilanie? 🤣

Szpilki mają przeciwną biegunowość.

Dioda po prostu powoduje zwarcie wygenerowanego przez cewkę ładunku i niczego nie oddaje "na zasilanie".

Więcej na ten temat: http://mikrokontrolery.blogspot.com/2011/03/przekaznik-i-zaklocenia.html

dondu, tak, masz rację, ale porównywanie cewki przekaźnika do silnika to zbyt duże uogólnienie. W silniku powstają też napięcia zgodne zwrotem z napięciem zasilania, które idą właśnie na zasilanie. Wszystko zależy od sytuacji i jak jest sterowany silnik.

PS. dondu, nagminnie łamiesz regulamin diody, przekierowując ludzi na swoją własną stronę, twój podpis również łamie regulamin.

W mostku diody są połączone nieco inaczej, prostując przepięcia, które następnie nie są dławione jak w przekaźniku, lecz wchodzą na szynę zasilania.

Ponadto w większości mostków podczas gdy silnik się wyłącza (gdy na nóżce PWM jest 0), stany na wyjściach nie są nieustalone, lecz są zwierane do masy.

dondu, tak, masz rację, ale porównywanie cewki przekaźnika do silnika to zbyt duże uogólnienie. W silniku powstają też napięcia zgodne zwrotem z napięciem zasilania, które idą właśnie na zasilanie. Wszystko zależy od sytuacji i jak jest sterowany silnik.

Jak mniemam omawiany przypadek dot. robota ze sterowaniem silnikiem DC za pomocą PWM zapewne poprzez mostek H. W takim przypadku zjawisko dotyczy wszelkich elementów indukcyjnych w momencie ich gwałtownego wyłączenia, w tym silników DC.

Chwyt poniżej pasa:

dondu, nagminnie łamiesz regulamin diody, przekierowując ludzi na swoją własną stronę, ...

Czy załączam linki nie mające nic wspólnego z tematem? Wręcz przeciwnie.

Czym się różni link do poprawnej wiedzy na mojej stronie czy na stronie Atmela?

Z chęcią posłużę się linkiem do Twojej strony, o ile będzie na niej odpowiedni materiał.

... twój podpis również łamie regulamin.

Ten temat wyjaśniałem z którymś z adminów, zaraz po zarejestrowaniu. Początkowo banner był inny. Konkretnie, który punkt regulaminu?

4.Podpis (sygnatura):

a) Sygnatura nie może zawierać więcej niż 255 znaków, oraz zajmować więcej niż 4 linijki tekstu (niezależnie od jego rozmiaru).

b) W podpisie nie można umieszczać grafik większych niż 50kb, 25x400px [wys x szer], zabrania się również umieszczania animacji rozpraszających uwagę czytelników strony.

c) Dozwolone jest reklamowanie stron internetowych, za wyłączeniem for dyskusyjnych o pokrewnej tematyce.

dondu, nie masz racji z tymi diodami, w przypadku silnika i pełnego mostka H napięcie z silnika idzie na zasilanie przez diody (o ile takowe są) bo to "najkrótsza" droga dla wyindukowanego prądu, i to właśnie kondensator na przetwornicy przyjmuje to napięcie.

Co do łamania regulaminu, to przekierowujesz ruch z diody na własną stronę o pokrewnej tematyce. Robisz reklamę swojej strony, kosztem diody. Dlatego łamiesz regulamin.

W mostku diody są połączone nieco inaczej, prostując przepięcia, które następnie nie są dławione jak w przekaźniku, lecz wchodzą na szynę zasilania.

Ponadto w większości mostków podczas gdy silnik się wyłącza (gdy na nóżce PWM jest 0), stany na wyjściach nie są nieustalone, lecz są zwierane do masy.

dondu, nie masz racji z tymi diodami, w przypadku silnika i pełnego mostka H napięcie z silnika idzie na zasilanie przez diody (o ile takowe są) bo to "najkrótsza" droga dla wyindukowanego prądu, i to właśnie kondensator na przetwornicy przyjmuje to napięcie.

Słuszne uwagi ... konstrukcja jest inna.

Co do łamania regulaminu, to przekierowujesz ruch z diody na własną stronę o pokrewnej tematyce. Robisz reklamę swojej strony, kosztem diody. Dlatego łamiesz regulamin.

nie odpowiedziałeś na moje pytania:

Czy załączam linki nie mające nic wspólnego z tematem? Wręcz przeciwnie.

Czym się różni link do poprawnej wiedzy na mojej stronie czy na stronie Atmela?

Z chęcią posłużę się linkiem do Twojej strony, o ile będzie na niej odpowiedni materiał.

Nie reklamuję strony nie mających nic wspólnego z danym tematem, tylko pokazuję link do strony wyjaśniającej problem czyli pkt. 2.c regulaminu.

Gdybym podawał tu link do na przykład mojego sklepu (którego nie mam), albo do tematu niezwiązanego z problemem, to oczywiście miałbyś rację.

Ja tylko na szybko bez czytania tematu dodam, że schemat z mojego tematu jest nie aktualny. Poprawię to na dniach, napiszę też tutaj moje uwagi. Na razie dopiero co wróciłem po tygodniu i muszę ogarnąć klika spraw 😉

Wczoraj o tym rozmawiałem z forumowiczem grabo, wygląda na to, że na pewno w moim przypadku była zbyt duża pojemność na wyjściu przetwornicy - 110uF, oraz niezbyt optymalnie rozmieszczone elementy na płytce, układałem je tak jak mi pasowało, a nie jak zaleca producent.

Czekam cały czas na wypowiedzi nesa lub TIMONka, czy rzeczywiście oni mieli tak dużą pojemność na wyjściu przetwornicy jak napisał Armir, bo może oni mieli właśnie u siebie ten schemat, ja miałem normalny.

Czekam cały czas na wypowiedzi nesa lub TIMONka, czy rzeczywiście oni mieli tak dużą pojemność na wyjściu przetwornicy jak napisał Armir, bo może oni mieli właśnie u siebie ten schemat, ja miałem normalny.

W Jeżyku mam dwie takie przetwornice. Jedna stabilizuje 5V (z 11,1V) i miała na wyjściu pojemność około 1500uF (SMD tantalowe low-ESR), druga stabilizuje 3,3V i ma na wyjściu około 400uF. Schemat podłączenia przetwornicy taki jak w nocie katalogowej dla układu z obciążeniem o dużej pojemności. No i paliła (chyba z 6 razy) mi się przetwornica stabilizująca 5V. Zmniejszyłem pojemność z 1500uF na około 500 i śmigało przez kilka miesięcy, aż do zawodów w gdańsku gdzie spaliła mi się znowu ta przetwornica. Wymieniłem i jak na razie działa bezproblemowo, ale świadom jestem, że w każdej chwili znów może się spalić. Następnym razem nie popełnię tego błędu i na wyjściu przetwornicy dam maksymalnie 200uF.

Nie mam jeszcze jak sprawdzić swoich kondensatorów i poprawić schematów, więc opiszę kiedy u mnie przetwornice przestawały działać.

Po pierwsze przestawały działać one dopiero po pewnym czasie (3h, tydzień, miesiąc) od wlutowania. Nie wybuchały one wcale przy najwyższych poborach prądu, ostatnie dwie przetwornice poszły mi gdy robot jechał po prostej testowo z PWM 100/255, czyli nie było żadnych nagłych szarpnięć czy skoków poboru prądu. Nie niszczyły się też one zaraz po uruchomieniu zasilania, tylko dopiero po pewnym czasie działania. Dwa razy zdarzyło mi się tak jak opisywał to Sabre, tzn robot jedzie, nagle na wyjściu przetwornicy jest 0-0.2V i po resecie zasilania strzał, dym i otworek przy pinach wejściowych przetwornicy.

  • 3 tygodnie później...

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...