Skocz do zawartości

Łazik księżycowy, szukający wody - RESOLVE od NASA


Pomocna odpowiedź

Napisano

W chwili obecnej życie na Księżycu jest niemożliwe. Brakuje tam atmosfery, a grawitacja niska, więc nie da się tam przeżyć bez ciężkich kombinezonów. Całkiem możliwe, że w przyszłości powstaną tam bazy naukowe, ale zanim one powstaną, przydał by się dostęp do wody. Zadanie znalezienia wody NASA chce zlecić robotowi.

RESOLVE (skrótowiec od Regolith and Enviroment Science and Oxygen and Lunar Volatiles Extraction) to efekt współpracy Kennedy Space Center i Canadian Space Agency. Ma on jeździć po Księżycu, wyszukując wody oraz innych potrzebnych surowców. W tym samym czasie RESOLVE będzie także kreślić mapę, na której zaznaczy miejsca wg. niego najbardziej bogate w H20. Ta, tak powszechna na Ziemi substancja jest nie tylko dobra do ugaszenia pragnienia, ale także, przy zastosowaniu odpowiedniego ekwipunku może ona zostać rozbita na wodór i tlen – które można wykorzystać do syntezy paliwa rakietowego.

Ważny jest fakt, że system RESOLVE może zostać wykorzystany nie tylko na Księżycu, ale też na innych planetach potencjalnie możliwych do zamieszkania – takich jak Mars – po niewielkich modyfikacjach jednostki. Na razie prototyp łazika znajduje się na Hawajach, i jest w fazie testów, mających potrwać dziewięć dni, na Manua Kea.

Źródło : spectrum.ieee.org

Tych wszystkich projektów i konstrukcji łazików księżycowych, marsjańskich itp jest całe mnóstwo a ciekawe czy któraś nawet bardzo odległa poleci w kosmos.

Tych wszystkich projektów i konstrukcji łazików księżycowych, marsjańskich itp jest całe mnóstwo a ciekawe czy któraś nawet bardzo odległa poleci w kosmos.
Oczywiście, że były, ale mi chodzi o tego konkretnego robota.

Sam sobie zaprzeczasz. Tylko ja widzę bezsens Twoich wypowiedzi? Gdyby wszyscy tak myśleli, to nic jako ludzkość byśmy nie osiągnęli, bo podobno Edison skonstruował "żarówkę" po 1001 próbach. Według Twojego myślenia byłoby: "Po co próbować dalej, skoro i tak nie wiadomo, czy któraś nawet bardzo odległa próba zadziała".

podobno Edison skonstruował "żarówkę" po 1001 próbach.
Edison tylko opatentował żarówkę. Nie wymyślił jej. Reszta posta się zgadza 🙂

Dawno temu pod jakimś artykułem na Wyborczej w temacie właśnie kosmicznym jakiś jegomość napisał komentarz w stylu: "ale po co?" (w sense, po co wydawać kasę, po co się tym zajmować etc). Riposta innego ziomka była trafna. Coś na kształt: "takie samo pytanie zadała kiedyś jedna małpa drugiej gdy ta stwierdziła, że schodzi z drzewa".

"Sięgaj, gdzie wzrok nie sięga. Łam, czego rozum nie złamie".

A "po co?" - bo można.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...