Skocz do zawartości

Normalny robot poza zasięgiem Arduino?


ElektronicznySt

Pomocna odpowiedź

Dlaczego większość budowanych robotów to takie małe samochodziki? Arduino nie pociągnąłby normalnej konstrukcji - tzn chodzącej w miarę skoordynowany sposób... Cienko to widzę, bo jak specjaliści budują takie groteskowe konstrukcje to co dopiero ja człowiek z nieporównywalnie mniejszym skillem od nich 🙁

Link do komentarza
Share on other sites

ElektronicznySt, poczytaj ile kosztuje budowa robotów, które "chodzą w skoordynowany sposób" i jakie zespoły ludzi nad nimi pracują, to zobaczysz dlaczego hobbyści wybierają konstrukcje mobilne 🙂 Arduino nie ma z tym nic wspólnego (albo bardzo mało).

  • Pomogłeś! 1
Link do komentarza
Share on other sites

Nie wiem czy to jest pytanie, czy spowiedź skruszonego. Samochodziki budują, bo to łatwiejsze, tańsze i szybsze. Radocha z uprawiania hobby takiego jak nasze - moim zdaniem - nie polega na posiadaniu kolekcji imponujących przedmiotów (chyba, że chodzi o zbieractwo np. znaczków) tylko na robieniu ciekawych rzeczy. Zwracam uwagę na słowo robieniu. Budując samochodzik a kilkoma czujnikami, amator robotyk i tak musi rozwiązać wiele problemów o których na początku nie miał pojęcia. Musi doczytać, poznać nowe techniki programowania, znaleźć tanie elementy, wymyślić sposoby montażu, dopasować niepasującą mechanikę itd.. Sam proces projektowania, składania, pisania programu i jego uruchamiania a potem rozwijania jest wystarczająco wciągający, nieprawdaż? Oczywiście, ludzie z większym "skillem" będą w naturalny sposób ogarniać większe tematy i porywać się na bardziej ambitne konstrukcje, ale im wyżej w drabince zaawansowania tym - mam wrażenie - mniej jest hobbystów a więcej "profi". Ci ludzie mają coraz mniejszą ochotę opisywać skomplikowane projekty, bo po co i dla kogo? Ktoś kto się zna, sam zrobi coś lepszego a początkującemu opadnie kopara i tyle. W sieci mało jest dokumentacji zaawansowanych urządzeń DIY, bo też tworzenie jej zajmuje masę czasu. To co jest dostępne, zawdzięczamy tym nielicznym którzy w swojej pasji nie zatracili się na tyle, by znaleźć chwilę na jej opracowanie i którzy robią to pro publico bono lub dla czystej własnej satysfakcji. Trochę brutalna ta prawda, przyznaję.

A Arduino? Pamiętaj, że ten system w swojej pierwotnej wersji ma na pokładzie malutki mikrokontroler przeznaczony do sterowania drobnymi rzeczami. Radzi sobie z generowaniem kilku sygnałów cyfrowych, zapalaniem diodek czy obsługą paru silników ale tylko wtedy, gdy decyzje są wypracowywane na podstawie prostych przesłanek. Gdy dochodzi interakcja z otoczeniem (które tylko w szczególnych przypadkach jest sterylnie czyste - micromouse np.) zaczynamy mieć problemy z matematyką. To najsłabsza strona procesorków AVR. To wciąż 8-bitowe kontrolery ze szczątkowym wsparciem dla obliczeń. A świat jest analogowy - wymaga mnóstwa pomiarów, liczb, orientacji w przestrzeni, pomiarów prędkości, przyśpieszeń, całkowania drogi czyli tego wszystkiego co nasz mózg robi "z palcem w nosie". Zwykłe chodzenie - rzecz którą robisz ot tak - do dzisiaj spędza sen z powiek robotykom a najlepsze roboty na świecie, mające na pokładzie (lub gdzieś obok) wiele wypasionych komputerów, ledwo-ledwo wchodzą na schody... Poza tym samo środowisko Arduino preferuje bardzo prostą strukturę programów: jedna duża pętla, jeden wątek, mnóstwo delay'ów itd. To nie sprzyja wielkim wyzwaniom. To w założeniu jest piaskownica dla początkujących. Każdy kto w to wchodzi i ma troszkę ambicji bardzo szybko napotyka ograniczenia i.. rozgląda się za większym podwórkiem. A wielu zostaje w niej na zawsze i to też dobrze, bo ktoś przecież musi robić te wszystkie binarne zegarki, podlewanie ogródków czy samochodziki wykrywające ścianę 🙂

  • Pomogłeś! 1
Link do komentarza
Share on other sites

Tak naprawdę się da, tylko samochodziki są 1000 razy łatwiejsze. Jak byś najpierw miał spędzić 3 miesiące pisząc kod i eksperymentując zanim dostaniesz działającego robota, to byś się szybko zniechęcił. A tak możesz zrobić samochodzik w jeden dzień a potem już eksperymentować z różnymi zachowaniami.

Natomiast boli mnie bardzo, że mało kto wychodzi poza to. Dlatego też postanowiłem trochę pomóc i mam projekt, który ma być taką platformą startową dla tanich chodzących robotów. Nawet go opisałem na forum, tutaj: https://www.forbot.pl/forum/topics53/kroczacy-czworonog-dla-poczatkujacych-vt11135.htm

Jako mózgu używam klona Arduino, więc jak widzisz wcale nie jest ono za słabe do sterowania takim robotem. Nawet gdyby było, to wymienienie go na Teensy LC nie podniesie bardzo kosztów -- bo głównym kosztem są niestety serwomechanizmy. Co prawda używam najtańszych chińskich 9-gramowych serw do zdalnie sterowanych zabawek, ale ponieważ potrzeba ich aż 12, to cena szybko rośnie.

W chwili obecnej tego robota można zbudować za jakieś 25-30 USD.

Prostego robota kroczącego na dwóch nogach chodem kaczki jesteś w stanie zbudować za ~10 USD.

Samochodzik zrobisz za kilkanaście złotych.

  • Lubię! 1
Link do komentarza
Share on other sites

Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.

jlcpcb.jpg

jlcpcb.jpg

Produkcja i montaż PCB - wybierz sprawdzone PCBWay!
   • Darmowe płytki dla studentów i projektów non-profit
   • Tylko 5$ za 10 prototypów PCB w 24 godziny
   • Usługa projektowania PCB na zlecenie
   • Montaż PCB od 30$ + bezpłatna dostawa i szablony
   • Darmowe narzędzie do podglądu plików Gerber
Zobacz również » Film z fabryki PCBWay

Dzięki Wam wszystkim za odpowiedzi, we wszystkich jest dużo racji. Zmitygowałem się trochę wcześniej, bo miałem takie przemyślenie, że skoro ludzie z tak wielką wiedzą i umiejętnościami budują roboty, które w zasadzie są samochodzikami odbijającym się od przeszkód to co ja w ogóle mogę dokonać w tym sporcie? Jestem początkującym cały czas, piszę proste programy na arduino i trochę w Javie. Żeby się przełamać kupiłem w akcie desperacji kit robota Arexx Yeti- 5000, bo dla mnie osobiście, pomimo że te stwierdzenie wyda wam się pewnie płytkie - prawdziwy robot - to robot chodzący (kroczący). Jak ogarnę te Yt-500 to wezmę się za propozycję deshipu , bo jest bardzo interesująca i tańsza od Yeti i żałuję, że sam wcześniej się do niej nie dokopałem. Yeti zakupiłem, a potem dopiero doczytałem, że on nawet nie ma czujników odległości, a kosztował mnie grubo ponad 400zł... zobaczyłem w opisie IR nadawanie/ odbiór i automatycznie uznałem, że wykorzystuje on to do identyfikacji przeszkód. A jak przyszła przesyłka i zobaczyłem poszczególne jego elementy to zrozumiałem, że chodzi tu tylko o przesył danych IR - na linii Yeti- PC 🙁 tak to jest jak się kupuje coś w przypływie emocji 🙁 dziś w nocy polutuję te jego płytki, jutro go złożę, a pojutrze mam zamiar uruchomić dziada. I chyba będę sam musiał napisać sketcha, żeby zrobił parę kroków w przód i w tył, bo na płytce nie znalazłem żadnego kodu... to możliwe, że taki robot kit nie ma jakiegoś programu testującego tylko o wszystko trzeba zadbać samemu?? A co sądzicie w ogóle o tym robocie??? Dobry jest na początek przygody z amatorską robotyką???

Link do komentarza
Share on other sites

Nie przejmuj się, temat jest trudny i bardzo łatwo o falstart. Mogę cię pocieszyć, że pewnie będzie się dało jakieś czujniki do tego robota dołożyć. Widzę, że w dokumentacji jest nawet napisane jak. Tylko ciężko będzie zrobić z nim dużo więcej niż chodzenie do przodu i może ewentualnie skręcanie -- przy dwóch serwomechanizmach nie masz za wiele stopni swobody.

Co do programów, to w instrukcji napisali, że są na CD -- może poszukaj jeszcze raz? Podobno są w katalogu YETI_src.

  • Pomogłeś! 1
Link do komentarza
Share on other sites

Dzięki bardzo, sprawdzę jeszcze raz i poszukam tego katalogu, bo późno wracam z pracy i robię te rzeczy w dużym pośpiechu. Moduły są do niego do dokupienia, ale one są dosyć banalne i nie warte swojej ceny np. ultradźwiękowy czujnik odległości, który w sumie już sam sobie ogarnąłem na ardu razem z czujnikiem łatwopalnych gazów w jednym sketchu, który z czasem mam zamiar umieścić na głowie Yeti. Jak go złożę i uruchomię to pochwalę się nim na forum, opisując plusy i minusy, żeby był jakiś z tego pożytek.

Link do komentarza
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.