Skocz do zawartości

Pomocna odpowiedź

Na razie przekonaliśmy się, że coś sobie policzyłeś i jesteś święcie przekonany że dobrze - a pytania o sposób owego obliczania uważasz za szarganie świętości...

To po kiego grzyba pytasz? Albo jesteś przekonany o swej nieomylniści (czyli mamy jedynie potwierdzić twoją nieomylność), albo nie wiem czego chcesz...

Zywis, nie, to nie do ciebie. To do kolegi Philip, który jakoś nie chce powiedzieć dlaczego mu wyszło, że słabszy silnik będzie silniejszy.

Nigdzie nie próbuję cię przekonać, że jesteś głupi — po prostu piszę jak ja bym to policzył. Nie znam układu kół twojej kosiarki, więc się wypowiadam o promieniach skrętu i tak dalej — zakładam, że jest to osobny problem, który będziesz rozwiązywać.

[ Dodano: 25-03-2018, 16:28 ]

ethanak, chyba ci się zlali dwaj użytkownicy w jednego.

Trochę mnie poniosło.

Przepraszam.

Na początku planowałem układ kół w trójkąt 2napędzane + jedno wleczone skrętne na mimośrodzie.

Obejrzałem kosiarki Gardeny i Husqvarny, one mają z przodu 2koła napędowe, a z tyłu dwa wleczone skrętne i to chyba będzie dobre rozwiązanie ze względu na stabilność.

Planowałem wykorzystać obudowę ze starej kosiarki elektrycznej. Średnica kół też jest przyjęta jako minimalna, myślę że można ją spokojnie powiększyć do 20cm.

Faktycznie nie wziąłem pod uwagę wjeżdżania na przeszkody, ale trawnik mam raczej równy, a silniki mają spory zapas. Z tego co policzył deshipu wynika, że potrzebuję silnika 5 razy mocniejszego, albo zastosowania przekładni i większych kół. Czy dobrze rozumiem?

Pierwszy raz chcę zrobić takie urządzenie. Moje jedyne osiągnięcie z "automatyki", to zdalnie sterowane obserwatorium astronomiczne z odsuwanym dachem i automatyką montażu, sterowania teleskopem i wykonywania zdjęć.

Po mojemu deshipu nieco przesadził. Przede wszystkim nacisk jest na oś (czyli nie na koło), poza tym drugie koło będzie to pchać, czyli silnik dostanie jaki eś tam wspomaganie.

W sumie jeśli wyliczyłeś sobie moment x, a silnik ma 3*x - ja bym zaryzykował. Szczególnie, że kosiarka nie jeździ po progach...

Tyle, że ja bym użył czterech silników (koła wleczone w terenówce to chyba niezbyt dobry pomysł)...

Z innej beczki: wyliczyłeś sobie 130 rpm przy 14 cm średnicy... To ma być wyścigówka czy może przy okazji powinna coś skosić? 🙂

Większe koła będą wymagać większego momentu, nie mniejszego, bo dźwignia jest dłuższa. Oraz nie mam pojęcia na ile te moje obliczenia się mają do praktyki. Tak jak kolega pisze, masz dwa silniki pchające te 15kg, więc tak naprawdę jest 7.5kg na silnik. Do tego przecież to nie leży wszystko na tej jednej osi, tylko jest rozłożone na 4 koła — dopóki wszystkie 4 koła nie będą mieć jednocześnie takiego samego progu, to będzie łatwiej.

Większe koła będą wymagać innego przełożenia (przy tej samej mocy).

Ważna jest również powierzchnia styku kół z podłożem.

Porównaj układ napędowy Abramsa i ratraka.

  • 3 tygodnie później...

A jednak jedzie...

Ponieważ koła i obudowa są ze starej kosiarki, trzeba dociążyć przód (tam gdzie są zamontowane koła) bo się koła ślizgają i buksują w miejscu.. Prędkość nie jest imponująca przez ślizganie na trawie, ale i tak musiałem ją zmniejszyć o 25%.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...