Skocz do zawartości

Botland i boty kupujące en masse?


Pomocna odpowiedź

Myślę że ONI sprawdzają co robisz i robią wszystko aby Cię pognębić. To ci sami, co włączają czerwone światło jak chcesz przejść przez ulicę. Ostatnio chciałem kupic coś w Botlandzie i dzień przed wypłatą okazało się że ktos wszystko wykupił... na pewno śledzili moje wejścia na stronę!

Nie będę sugerować psychiatry (PPF i takie tam), ale jak dla mnie to bardzo typowy objaw początków paranoi.

2 minuty temu, ethanak napisał:

Myślę że ONI sprawdzają co robisz i robią wszystko aby Cię pognębić. To ci sami, co włączają czerwone światło jak chcesz przejść przez ulicę. Ostatnio chciałem kupic coś w Botlandzie i dzień przed wypłatą okazało się że ktos wszystko wykupił... na pewno śledzili moje wejścia na stronę!

Nie będę sugerować psychiatry (PPF i takie tam), ale jak dla mnie to bardzo typowy objaw początków paranoi.

Nic Ci nie jest. W przypadku Raspberry to zjawisko ma miejsce na całym świecie. Boty kupują po 10 sztuk a potem wystawiają je na amazonia po zawyżonej cenie i często sprzedawcy nie robią absolutnie nic.

Niektórzy kumaci ograniczają możliwość zakupu do dwóch sztuk. Na BOTlandzie można kupić 10 na raz.

(edytowany)

Nie jestem pewien. Przez dwa miesiące wisiały w Botlandzie zestawy ESP32 Pico (pięć sztuk) a jak chciałem kupić to juz ich nie było.

A jak szedłem do baru to mi czerwone zapalili.

Normalnie, ONI kontrolują wszystko...

BTW zaraz będę wracał, na pewno zapalą mi czerwone. Ale już jestem na to przygotowany!

Będzie zielone.

 

Edytowano przez ethanak
(edytowany)

Ja kupuje na Ali, dostawy obecnie już nie szwankują tak jak na początku roku, dostać można wszystko. Co prawda nie wszystko się opłaca, bo np. Nukleo z kursu STM32 się nie opłaca. Ale ogólnie większość jest.

Klon Rasbberry Pi PICO  dotarło do mnie w 2 tygodnie. Nie wiem jak inne płyty, czy komponenty,  ale ja problemow z dostępnością nie widzę. Ale to trzeba chcieć wyjść poza lokalny bazarek. Pomijam już fakt że Bottland to nie wszystkie sklepy na naszym rynku, i do najtańszych tez nie należy.

Ale to, tak trochę też jest jak się uzależnia od zestawu do kursu. Czasami warto sobie odpowiedzieć na pytanie, czy aby na pewno potrzebuję kompletnego zestawu, czy interesują mnie tylko pewne zagadnienia z kursu? No i czy wszystko musi być fumfel nówka i oryginał?

Co do kursów z FORBOTA. No cóż w obecnej sytuacji rynkowej padły one ofiara swojej genialnej idei. Cóż mogę mogę powiedzieć, witam w czasach mojej młodości ( lata 90 ), trzeba było kombinować żeby cokolwiek się nauczyć i mieć, a części z odzysku nie gryzą, chyba że są ostre. A i tak dzisiaj możliwości są 100x większe niż wtedy.

1802063400_RP2040PICO.thumb.jpg.cb96672f0d29c19fe1d149f0c362ffd3.jpg

Edytowano przez BlackJack
  • Lubię! 1
8 godzin temu, BlackJack napisał:

Ja kupuje na Ali, dostawy obecnie już nie szwankują tak jak na początku roku, dostać można wszystko. Co prawda nie wszystko się opłaca, bo np. Nukleo z kursu STM32 się nie opłaca. Ale ogólnie większość jest.

Co do kursów z FORBOTA. No cóż w obecnej sytuacji rynkowej padły one ofiara swojej genialnej idei. Cóż mogę mogę powiedzieć, witam w czasach mojej młodości ( lata 90 ), trzeba było kombinować żeby cokolwiek się nauczyć i mieć, a części z odzysku nie gryzą, chyba że są ostre. A i tak dzisiaj możliwości są 100x większe niż wtedy.

1802063400_RP2040PICO.thumb.jpg.cb96672f0d29c19fe1d149f0c362ffd3.jpg

Cześć @BlackJack

pociesz się, że w latach 80-tych XX wieku było jeszcze gorzej. W Bydgoszczy był właściwie jeden sklep z elektroniką (w piwnicy) niedaleko Liceum-Ogólnokształącego Nr. 1. Ja techniki cyfrowej uczyłem się na układach TTL (rosyjskiej produkcji) bo w tym "sklepie" pojawiły się złomowane moduły z komputerów "Riad" (wiadomo czyjej produkcji). Najpierw trzeba było sobie wylutować te układy TTL z tych modułów, a potem je przetestować (około 40% układów było sprawnych). Potem wymieniało się posiadane układy z innymi (jedni potrzebowali liczników inii multiplekserów itp. i handel wymienny kwitnął). Pamiętam jak w 1982 roku (byłem wtedy w drugiej klasie technikum) w jednym sklepie w Gdańsku pojawiły się mechanizmy od gramofonów "Bernard" Foniki. Jechaliśmy pociągiem w nocy z kumplem i następnego dnia rano udało nam się kupić po jednej sztuce. Potem trzeba było zdobyć schematy i własnoręcznie robić płytki drukowane (no i skombinować wszystkie części). Ale po pół roku później mieliśmy gramofony uruchomione. No i teraz jest co wspominać. Jak sobie myślę, że teraz np. układy FPGA są dostępne za rozsądną cenę dla każdego to chciałbym teraz być w wieku 17-tu lat i mieć do dyspozycji te wszystkie cuda.

Co do AliExpress.com to kupuję tam od 6-ciu lat, ale wielu produktów, które przedtem były dostępne teraz nie ma. No i ceny poszły bardzo w górę.

Pozdrawiam

  • Lubię! 1

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...