Skocz do zawartości

Rozpoznanie elementów elektronicznych ze zdjęć


Pomocna odpowiedź

Napisano

Witam,

mam oznaczenie 50V50 10 10 na kondensatorze elektrolitycznym, jaką pojemność ma ten kondensator? miernik nie mierzy dobrze

elementy podłużne 8, 9, 10 pinowe, co to jest? oznaczenia RN1, RN2, etc na schemacie, czy to są jakieś kondensatory podłużne? jak sprawdzić czy nie są uszkodzone?

Dziękuję z góry za odpowiedzi.

1.jpg2.jpg3.jpg

(edytowany)

to żółte najpewniej jest drabinką rezystorów, niebieskie może też tym być lub jakimś układem grubowarstwowym ale nie jestem pewien

Edytowano przez _LM_
  • Lubię! 1
7 godzin temu, blenderman napisał:

oznaczenie 50V50 10 10 na kondensatorze elektrolitycznym, jaką pojemność ma ten kondensator? miernik nie mierzy dobrze

Prawdopodobnie 10 uF / 50 V

Przed pomiarem pojemności zawsze rozładuj kondensator (żeby nie uszkodzić miernika)

  • Lubię! 1
20 minut temu, miro88 napisał:

Prawdopodobnie 10 uF / 50 V

Nawet nie prawdopodobnie lecz na pewno 10uF/50V. A tak na marginesie uważałbym na tego za tym zaznaczonym kółkiem. Na jego obudowie centralnie na środku jest jakaś kropka (na zdjęciu tak dokładnie nie widać) która moim zdaniem sugeruje wyciek elektrolitu, czytaj starość lub temperatura mu zaszkodziła.

A co do pozostałych elementów o które pytasz te żółte na 100% to drabinki oporowe ale ta niebieska jest jednak zastanawiająca, więcej można by o niej powiedzieć gdyby zdjęcie było od tyłu elementu. Gdy są ne regularne nierówności pod warstwą emalii to świadczy o tym jak wcześniej wspominał kolega że to "hybryda".

Pozdrawiam Krzysztof. 

  • Lubię! 1

Dziękuję za odpowiedzi, 

niestety nie mam schematu tej płyki. Wiem, że trzeba rozładować kondensatory, poprzedni użytkownik najprawdopodobniej tego nie wiedział i miernik nie mierzy poprawnie, tj. wartości pojemności "skaczą". Mam nadzieję, że te dziwne elementy nie są uszkodzone ;D

Jeszcze pytanko, jak to jest, że jak mierzę opór na elementach smd to na płytce wychodzą różne wartości tak jakby element był uszkodzony, zaś po jego wymontowaniu i zmierzeniu wychodzą wyniki "poprawne" czyli te oczekiwane? Da się to jakoś obejść, czy trzeba zdemontowywać zawsze przy pomiarach. Przykładowo, mierzę rezystor melf na płyce, wychodzi mi tyle co na samych padach czyli 56 ohm, a dotykam tylko jego metalowych końcówek, powinno być 1000 ohm i tyle jest po zmierzeniu gdy jest wymontowany.

Mierząc oporność wlutowanego elementu mierzysz tak naprawdę oporność równoległego połączenia dwóch oporności - mierzonego elementu  oraz pozostałego układu "widzianego" od strony badanego opornika. Wyniki mogą być więc różne.

Aby pomiar odpowiadał rzeczywistej wartości trzeba badany element wylutować (choćby jednym końcem).

  • Lubię! 1
Dnia 5.02.2024 o 14:37, jand napisał:

Aby pomiar odpowiadał rzeczywistej wartości trzeba badany element wylutować (choćby jednym końcem).

Prawda. Ale ... tylko w przypadku gdy element ma dwie końcówki (np. rezystor, kondensator, cewka czy dioda?),  bo inaczej pomiar może być dalej błędny (tranzystor, tyrystor, układ scalony, transformator czy nawet te drabinki oporowe z płytki powyżej). 
Post napisałem tylko dlatego gdyż wiele ludzi to co przeczyta tak dosłownie odbiera nie zastanawiając się ani chwili nad zrozumieniem tego. 

Pozdrawiam Krzysztof.

Tranzystory i diody często uszkadzają się na zwarcie, jeśli wiesz czego szukasz to taki uszkodzony element można zmierzyć w układzie, kwestia doświadczenia 

W zasilaczu, pjt-24v40wba. Ale widzę, że wszystko przyklejone, żeby nikt nie mógł grzebać, to i tak będę musiał cały zamówić. Okej, czyli rezystor jak myślałem, dzięki.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...