Skocz do zawartości

Kurs elektroniki – #6 – diody krzemowe oraz świecące (LED)


Pomocna odpowiedź

Witam,

Podczas opracowywania tego modułu zrodziło się u mnie pytanie w głowie. Otóż skoro podczas tworzenia schematów z diodami ustawiamy je tak jak każe umowny przepływ prądu od plusa do minusa to jak to się dzieje, że i tak płynie prąd skoro rzeczywiście ładunki poruszają się od minusa do plusa? Chodzi mi o to, że strzałka wskazująca kierunek przepływu jest od plusa do minusa i faktycznie jak tak się ustawi diodę na płytce stykowej to układ zadziała jednakże skoro prąd płynie rzeczywiście z minusa do plusa to nie napotyka on bariery w postaci stanu zaporowego od diody?

Kiedyś, przed wiekami, umówiono się, że prąd płynie od bieguna dodatniego do ujemnego. Potem dopiero odkryto elektron, który przemieszcza się, jak się okazało, w przeciwną stronę. Sprawy jednak zaszły tak daleko, że pierwotnej umowy nikt już nie zmieniał.

Dlatego dziś, w praktycznych zastosowaniach,  zapominany o eletronach i przyjmujemy, że prąd płynie od plusa do minusa. Symbol diody jest też do tego dostosowany - grot wskazuje kierunek przewodzenia.

  • Lubię! 2
(edytowany)
Dnia 12.01.2025 o 13:35, imralav napisał:

Dlaczego obecność rezystora sprawiła, że nagle obie diody zaczęły świecić, gdy bez niego świeciła tylko jedna?

Muszę przyznać, że niezwykle mnie to zaciekawiło więc postanowiłem powtórzyć ten eksperyment. Za pierwszym razem jakis tydzień temu udało mi się go odtworzyć i wszystko działało tak jak to zostało omówione. Ostatnio byłem trochę zajęty i dzisiaj postanowiłem do tego wrócić ale dzisiaj już nie działa. Toretycznie spadek napięcia na obydwu rezystorach powinien być taki sam (przy podłączeniu szeregowym samych rezystorów) a mimo to działa tylko jedna dioda. i żeby zielona zaświeciła muszę wyjąć czerwoną natomiast po zamianie diod miejscami świecą obydwie ale czerwona znacznie słabiej niż zielona. No więc co robię nie tak w tym momencie i dlaczego tak to działa a nie inaczej? Pomocy!!! 🤣

unnamed (1).jpg

Edytowano przez PeterMilas
(edytowany)
2 godziny temu, orb777 napisał:

spróbuj pomierzyć multimetrem napięcia na dzielniku, czyli pomiędzy (-) i nóżką rezystora przy diodzie. Porównaj sobie z rysunkie

Nie bardzo rozumiem dlaczego akurat takie zmiany tutaj zaszły na rezystorach 😵 Gdybym niebieski przewód zastąpił czerwoną diodą to napięcie zmieni się tylko na drugim rezystorze.

1.thumb.jpg.b767111be78f0d4c576456fb5e13ba4c.jpg2.thumb.jpg.383c84c96a89c5c5b5b6bbfca7c0855f.jpg

Edytowano przez PeterMilas
6 godzin temu, PeterMilas napisał:
Dnia 12.01.2025 o 13:35, imralav napisał:

Dlaczego obecność rezystora sprawiła, że nagle obie diody zaczęły świecić, gdy bez niego świeciła tylko jedna?

Muszę przyznać, że niezwykle mnie to zaciekawiło więc postanowiłem powtórzyć ten eksperyment. Za pierwszym razem jakis tydzień temu udało mi się go odtworzyć i wszystko działało tak jak to zostało omówione.

Odpowiedź jest stosunkowo prosta.

r-g_LED_1xR_sch.thumb.png.b5e61eda91edf8b62eb9a5ccfb7ba010.png r-g_LED_1xR.thumb.png.24ffaef0b6804f58f4f2ffb1bec2c77c.png

Gdy w szereg z rezystorem są połączone dwie równoległe diody, to ta, która ma niższe napięcie przewodzenia zaczyna przewodzić. Napięcie przewodzenia czerwonej diody LED waha się pomiędzy 1,6-2,2V, a zielonej 2,0-3,7V. Z dużym prawdopodobieństwem pierwsza zaczyna przewodzić czerwona. Spadek napięcia na tej diodzie może wynosić tak jak w symulacji ok. 1,75V, a to za mało dla diody zielonej. Nawet jeśli obie diody będą czerwone lub zielone, to nie będą miały tego samego napięcia przewodzenia i mogą świecić z różną jasnością lub jedna nie będzie świeciła w ogóle.

Dodanie rezystora może zmienić sytuację, ale nie musi. Wszystko zależy w jakiej kolejności włączymy diody.
Jeśli pierwsza będzie czerwona, to zielona się nie zapali
2xLED_sch.thumb.png.947daf994e5a087abe0c396ef37e6012.png  2xLED.thumb.png.466d9f2d583d3a6db93b1b563428f0da.png

Jeśli pierwsza będzie zielona, to czerwona będzie świecić

g-r_LED_sch.thumb.png.1ff9bfc651533fe1e3a5aa48ff11b96a.png  g-r_LED.thumb.png.54357bd25e7109829aa9dc561447703c.png

 

  • Lubię! 2

Witam

Nie rozumiem dlaczego w pierwszym cwiczeniu robimy pomiar spadku napiecia przed dioda i za dioda razem z rezystorem, a nastepnie liczymy roznice tych napiec? Dlaczego nie mierzylismy napiecia bezposrednio na diodzie prostowniczej?

7 godzin temu, crazyman napisał:

Dlaczego nie mierzylismy napiecia bezposrednio na diodzie prostowniczej?

Jak ktoś bardzo chce, to może,

ale

w elektronice przyjęło się, że na schematach w przytłaczającej liczbie przypadków napięcia podawane są względem masy. Chodzi o ergonomię pomiarów i łatwiejszą interpretację wyników - jedną sondę miernika (ujemną) łączymy na stałe z masą, a drugą badamy napięcia w poszczególnych węzłach układu . 

  • Lubię! 1
  • Pomogłeś! 1
  • 9 miesiące później...

Pamiętam, jak 12 lat temu zaczynałem przygodę z elektroniką, to żeby zapamiętać jak płynie prąd od anody do katody, czy odwrotnie, to zapamiętałem w następujący sposób. Prąd płynie od A do K, czyli AK i skojarzyłem to z AK47 czyli kałasznikowem. Od tamtego momentu nigdy nie miałem już z tym problemu.

  • Lubię! 2
  • 2 miesiące później...
  • 1 miesiąc później...

Czy na schemacie Dioda prostownicza jako zabezpieczenie przed odwrotnym zasilaniem, dioda ta nie powinna być umieszczona po stronie masy w odwrotnym kierunku tak aby nie można było tam podłączyć plusa? Bo mi się wydaje, że przy obecnym połączeniu owszem prąd nie wróci do baterii, ale może wejść do obwodu podłączając + do -. Proszę o wyrozumiałość i ewentualne wytłumaczenie słuszności podłączenia jeśli rysunek jest poprawny, to moje pierwsze lekcje elektroniki i rozumiem ją póki co w taki sposób w jaki to opisałem.

@jakdwoDioda zabezpieczająca mogłaby być umieszczona od strony minusa zasilania w odwrotnym kierunku, dla przepływu prądu nie ma to znaczenia ale dla urządzeń które są w ten sposób zabezpieczane już ma to znaczenie. Każda dioda umieszczona w linii zasilającej wprowadza spadek napięcia, o ile ten spadek napięcia od góry nie jest problemem bo wtedy urządzenie zamiast 9V dostanie po prostu mniej. To, jakie napięcie dostanie zależy od diody i płynącego przez nią prądu. Typowa dioda prostownicza typu 1N4001 ma na dzień dobry spadek 0,7V więc urządzenie pobierające około 100mA dostanie nie 9V a 8,2V (przy 100mA ta dioda ma spadek już 0,8V). Ale jeśli wstawisz tą diodę w obwód masy to robi się problem bo masa już nie jest masą (0V) tylko ma właśnie potencjał 0,8V. I jeśli to jest tylko jedno urządzenie to w dalszym ciągu niby to nie ma znaczenia ale jeśli łączy się kilka różnych urządzeń pod wspólne źródło zasilania i każde urządzenie ma osobną diodę zabezpieczającą to mogą wystąpić problemy ze względu na inny potencjał masy. Na każdym urządzeniu będzie inne napięcie na masie. Tego nie lubią urządzenia. Dlatego tą diodę wstawia się od plusa zasilania. 

  • Lubię! 1

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...