Skocz do zawartości

Elektryczny longboard


Pomocna odpowiedź

Podoba Ci się ten projekt? Zostaw pozytywny komentarz i daj znać autorowi, że zbudował coś fajnego!

Masz uwagi? Napisz kulturalnie co warto zmienić. Doceń pracę autora nad konstrukcją oraz opisem.

@bart555, właśnie zaakceptowałem opis. Dziękuję za przedstawienie ciekawego projektu, zachęcam do prezentowania kolejnych DIY oraz aktywności na naszym forum 😉

  • Lubię! 2

Bardzo fajny pojazd. Niemal 40km/h to naprawdę sporo jak na taki niepozorny silniczek.

Zastanawiam się czy tego typu konstrukcje zabezpiecza się w jakiś sposób przed błotem i kurzem?

  • Lubię! 1
(edytowany)

przed kurzem stosuje się różnego rodzaju osłony, elektronika i akumulatory są w zasadzie zawsze szczelnie zabudowane. w konsumenckich deskach sam silnik silnik często jest umieszczony bezpośrednio w piaście koła, co chroni go również przed częścią zabrudzeń oraz zawadzeniem o przeszkody w czasie jazdy. Przed błotem nie wiem, ponieważ sama jazda na deskorolce przy wodzie robi się mało wdzięczna, ze względu na duże i nagłe spowolnienia przy wjeżdżaniu w kałuże oraz wszędzie bryzgającą wodę

Edytowano przez bart555
  • Lubię! 1
(edytowany)

Takie dwa pytania, zaznaczam, że nigdy nie jeździłem na desce i chciałbym się upewnić. Skręcanie przez przechył? A yoistickiem [+ pilot], przyśpieszanie i zwalnianie? W sumie to i tak nie dla mnie sport, ale faktycznie ciekawy projekt.

Jeszcze jedno. Jak wygląda hamowanie? Czy wykorzystujesz energie [odzyskujesz], przełączając silnik jako prądnicę - jeżeli jest to w ogóle możliwe, lub czy jest bieg luz? Pewnie to za skomplikowane, ewentualnie czy myślałeś o takim czymś?

Edytowano przez narbej

Ja bym szedł teraz w strone hulajnogi 🙂 Co do konstrukcji to ciekawi mnie wytrzymałość kół pasowych wykonanych z PLA. Sam troche przedrukowałem tego materiału i zastanawia mnie odporność tego materiału na ścieranie i temperature powstałą w wyniki tarcia paska o zęby przekładni. Nie doczytałem też nic o kosztach a ciekawi mnie to. Istnieje możliwość udostępnienia przez kolege wsadu do arduino?

  • Lubię! 1
(edytowany)

jutro znajdę plik to podrzucę 😛 jeśli chodzi o koszt to robiąc ją wtedy wydałem

  • silnik 330 zł
  • sterownik 320 zł
  • akumulatory 360 zł
  • koła z otworami w piaście 245 zł

Pozostała część to elektronika, jako że potrzebowałem faktur to kupowałem oryginalne podzespoły, ale kupując z Chin sporo by się zeszło z ceny.

Jeśli chodzi o wytrzymałość PLA, to sam plastik zachowywał się bardzo ładnie, na pewnym etapie zacząłem martwić się bardziej o wycierający się pasek, oraz zacząłem myśleć nad ewentualną zmianą na łańcuch rowerowy

1 godzinę temu, narbej napisał:

Takie dwa pytania, zaznaczam, że nigdy nie jeździłem na desce i chciałbym się upewnić. Skręcanie przez przechył? A yoistickiem [+ pilot], przyśpieszanie i zwalnianie? W sumie to i tak nie dla mnie sport, ale faktycznie ciekawy projekt.

Jeszcze jedno. Jak wygląda hamowanie? Czy wykorzystujesz energie [odzyskujesz], przełączając silnik jako prądnicę - jeżeli jest to w ogóle możliwe, lub czy jest bieg luz? Pewnie to za skomplikowane, ewentualnie czy myślałeś o takim czymś?

 Jeśli chodzi o sterowanie to jak najbardziej masz rację 😄 , przechył oraz joystick przyśpieszanie i zwalnianie. Jeśli chodzi o hamowanie to sterownik pozwala na 4 różne rodzaje, tj, bieg swobodny (z którego korzystałem ja) lub 3 stopnie hamowania silnikiem. Jako że zależało mi na odległości to korzystałem ze swobodnego, a jako że na longboardzie jeżdżę już jakiś czas, to hamowałem nogą, w jeździe wystawiałem nogę i nią zwalniałem.

Jeśli chodzi o sam odzysk energii wymagałoby to zastosowania innego sterownika, tzw, VESCa, który ma możliwość hamowania rekuperacyjnego. Nie zdecydowałem się na niego ze względu na sporą różnicę kosztów oraz fakt że samemu nie potrafiłem go zrobić.

Edytowano przez bart555

@Mechano   przyznam się że zastanawiałem się mocno nad tym zanim zacząłem budowę, jednak stwierdziłem że przy właściwym docisku oraz dużej przyczepności kół nie będzie to aż tak odczuwalne. I przyznam że nie odczułem ściągania.

Dwa silniki dają jednak bardzo ciekawą możliwość. Gdyby je zastosować to można byłoby robić bardzo ciasne zakręty, ale wtedy musiałbym dołożyć żyroskop i zmieniać stosunek prędkości jednego koła do drugiego względem przechylenia deski.

  • Lubię! 2
18 godzin temu, bart555 napisał:

hamowałem nogą, w jeździe wystawiałem nogę i nią zwalniałem.

 

14 godzin temu, bart555 napisał:

musiałbym dołożyć żyroskop i zmieniać stosunek prędkości jednego koła do drugiego względem przechylenia deski.

+ może jakiś czujnik [albo dwa] docisku i wtedy pochylanie do przodu - przyśpieszanie, równo - jazda bez przyśpieszeń, pochylanie do tyłu hamowanie [bez wystawiania nogi] mocne wychylenie mocne hamowanie. Zeskok z deski, sama [gwałtownie?] hamuje.

2 godziny temu, narbej napisał:

pochylanie do tyłu hamowanie

Problem by był gdybyśmy podczas zjazdu łapali równowage odchylając się do tyłu i jednocześnie chcieli przyśpieszyć przed kolejnym podjazdem

  • Lubię! 1

Ogólnie wychylanie się do tyłu grozi tym że deska wyprzedzi jadącego xD
Można by zrobić czujniki nacisku ale problemem jest fałszywy odczyt przy wszelkiego rodzaju wybojach. Prędkością mógłbym sterować poprzez obrót przedniej stopy, tj tym bardziej palce skierowane w kierunku jazdy tym szybciej jedzie, a przy stałej prędkości prostopadle do kierunku. Nie wiem jak zrealizować hamowanie tym sposobem, chyba że poprzez określony ruch druga stopą.

 

to fakt, spust jest trudny do wyczucia, oraz w jeździe trudno utrzymać stałą prędkość. myślałem o opasce na ręce z żyroskopem i wtedy zależnie od pozycji ręki sterowanie prędkością, ale pomysł przyszedł już po pokazie na konkursie xD

  • Lubię! 1

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...