Skocz do zawartości

Big Tech wczoraj i dziś, od nadziei do zagrożenia


Pomocna odpowiedź

55 minut temu, ethanak napisał:

Rozróżniasz przypadek, kiedy prywatna firma świadczy pewne usługi obwarowane pewnymi konkretnymi zasadami dotyczącymi świadczenia owych usług i prawnie odpowiadająca za trzymanie się tych zasad (wspomniany przez Ciebie bank), a kiedy oferuje Ci możliwość używania swojego dzieła, według własnych zasad regulaminów i widzimisię 

rozróżniam, a Ty widzisz różnicę między:

56 minut temu, ethanak napisał:

forum dyskusyjne gminy Chrzęskrzypały Wielkie prowadzone przez właściciela sklepu monopolowego na jego prywatnym serwerze)?

a właścicielami globalnych,firm googla, amazona, apple'a, co tam jeszcze i paru innych firm  monopoli, ale działających na lokalnych rynkach?

Jest ta różnica czy jej nie ma? Mała, duża czy maleńka? 

 

59 minut temu, ethanak napisał:

tutaj:

1 godzinę temu, SOYER napisał:

to może popytaj Chińczyków i Rosjan, czy znajdą w swoich wyszukiwarkach i przeglądarkach, bez problemu wszystko czego szukają.

ale ja cały czas piszę o monopolistach i ich niecnych(?) praktykach, solo lub w połączeniu z władzą, nie napisałem nawet słowa o polityce, bo bym zaraz pod jakiś forbotowy paragraf podpadł... 🤣

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, SOYER napisał:

a jak nazwiesz odcięcie od social media prezydenta kraju, jakiekolwiek by się miało poglądy... 

W kontekście następnych stwierdzeń:

16 minut temu, SOYER napisał:

a Ty widzisz różnicę między:

1 godzinę temu, ethanak napisał:

forum dyskusyjne gminy Chrzęskrzypały Wielkie prowadzone przez właściciela sklepu monopolowego na jego prywatnym serwerze)?

a właścicielami globalnych,firm googla, amazona, apple'a, co tam jeszcze i paru innych firm  monopoli, ale działających na lokalnych rynkach?

powiedz mi:

  1. jakiego to prezydenta odciął od social mediów Amazon, Apple czy Google?
  2. czy forum gminy Chrzeskrzypały Wielkie to social media czy może bank? A jeśli social media to czy różnica między owym forum a Znanym Portalem Społecznościowym nie jest przypadkiem wyłącznie kwestia skali?

Jeśli wszystkie firmy prywatne będziesz pakować do jednego worka z napisem "prywatne" to chyba nieco przesadziłeś z uproszczeniem klasyfikacji... a po roku 1989 słowo "prywatne" straciło obowiązujące do tego czasu znaczenie pejoratywne.

Tak przy okazji - nazwy firm piszemy wielką literą.

22 minuty temu, SOYER napisał:

nie napisałem nawet słowa o polityce,

Rozumiem, że stwierdzenie, jakoby w Chinach czy Rosji dochodziło do cenzurowania informacji w ichniejszych wyszukiwarkach nie ma nic wspólnego z polityką?

 

Link to post
Share on other sites
(edytowany)
37 minut temu, ethanak napisał:

jakiego to prezydenta odciął od social mediów Amazon, Apple czy Google?

jak wrócisz do tego posta to zobaczysz, że tam słowem nie wspomniałem o tej wielkiej trójce

37 minut temu, ethanak napisał:

Portalem Społecznościowym nie jest przypadkiem wyłącznie kwestia skali

nie, zdecydowanie to nie jest wyłącznie kwestia skali

 

37 minut temu, ethanak napisał:

Jeśli wszystkie firmy prywatne będziesz pakować do jednego worka z napisem "prywatne

nic takiego nie napisałem

to Ty napisałeś, że skoro prywatne to może robić co mu się żywnie podoba, a ja na przykładzie banku próbuję od Ciebie wydobyć, że jednak nie wszystko powinien mieć prawo robić. 

37 minut temu, ethanak napisał:

prywatne" straciło obowiązujące do tego czasu znaczenie pejoratywne.

a myślałem, że pejoratywne to było "państwowe" 

37 minut temu, ethanak napisał:

Rozumiem, że stwierdzenie, jakoby w Chinach czy Rosji dochodziło do cenzurowania informacji w ichniejszych wyszukiwarkach nie ma nic wspólnego z polityką?

Chyba skoro dyskusja jest o nadużyciach(?) w sektorze big tech, to wymienienie krajów gdzie te nadużycia są codziennością, nie jest błędem w retoryce(bez pejoratywności w tym stwierdzeniu ;)).

Edytowano przez SOYER
Link to post
Share on other sites

Strasznie dużo rzeczy tutaj pomieszaliście, ale może warto przynajmniej rozprostować jedną rzecz: jak to jest z tą wolnością słowa?

Otóż zapisy o wolności słowa oznaczają, że samo państwo, w tym każdy z jego państwowych organów, nie ma prawa traktować swoich obywateli różnie w zależności od tego jakie informacje ci obywatele rozpowszechniają. Są przy tym wyjątki, zależne od konkretnego kraju, na przykład w Polsce niezależnie od zapisów o wolności słowa niezgodne z prawem jest publikowanie treści faszystowskich, albo pornografii dziecięcej i tak dalej. Każdy kraj ma przy tym swoje wyjątki — w Polsce nie wolno bezcześcić symboli narodowych, a w Stanach sąd uznał, że spalenie amerykańskiej flagi jest prawem przysługującym każdemu obywatelowi. A zatem:

  1. Przepis dotyczy wyłącznie instytucji państwowych, takich jak urzędy, służba zdrowia, radio i telewizja, szkoły, policja, wojsko, i tak dalej.
  2. Są od niego wyjątki, zależne od konkretnego kraju, wyszczególnione w konstytucji tego kraju. W przypadku Polski, taki Parler by się na te wyjątki załapał.
  3. Państwo nie ma przy tym obowiązku chronienia takiego obywatela przed konsekwencjami rozpowszechniania swoich informacji, ani nie ma obowiązku ułatwiać takiego rozpowszechniania w żaden sposób.
  4. W szczególności, prywatne osoby i firmy nie muszą słuchać, czytać, oglądać, publikować, wpuszczać czy w inny sposób specjalnie traktować nikogo dlatego, że ten powoła się na wolność słowa. Wolność słowa oznacza, że wolno ci mówić, ale nie że ktokolwiek musi tego słuchać, ani tolerować.

W praktyce oznacza to na przykład, że:

  • Prezydent miasta nie ma prawa nie wydać pozwolenia na marsz czy demonstrację kierując się tym, na jaki temat ma ta demonstracja być.
  • Państwowa telewizja nie ma prawa dobierać programów, które będzie emitować, bazując na ich zgodności z aktualna polityką państwa.
  • Kurator, układając program nauki, nie ma prawa wybierać tylko takich lektur, które zgodne są z jego przekonaniami.
  • Nauczyciel nie ma prawa odmówić nauki ogólnie przyjętej teorii dlatego, że sam się z nią nie zgadza.
  • Policjant nie ma prawa aresztować obywatela za hasło na niesionym przez niego transparencie.
  • Lekarz nie ma prawa odmówić zabiegu pacjentowi dlatego, że nie podoba mu się jego kolor włosów.

Natomiast nie oznacza to, że:

  • Masz obowiązek wpuścić do domu Świadków Jehowy którzy przyszli opowiedzieć ci o swoim bogu.
  • Nie wolno ci usuwać napisu na twoim murze.
  • Nie możesz wyprosić ze swojej imprezy uciążliwego gościa, który zanudza wszystkich swoimi wywodami.
  • Publikując własną książkę musisz uwzględnić wszystkie możliwe punkty widzenia.
  • Nie wolno ci krytykować tego, co inni powiedzieli.
  • Nie wolno ci skasować treści, które ktoś napisał na twoim forum, tylko dlatego, że ci się one nie podobają.
  • Nie wolno ci tego kogoś zablokować bez podania powodu i bez możliwości odwołania się.
  • Nie możesz preferować robienia interesów z ludźmi, z którymi się zgadzasz i których lubisz, a innych wysyłać na drzewo.

No i teraz już pewnie się domyślasz jak to się ma do Amazona, Googla, Facebooka, Twittera, czy jakiejkolwiek innej prywatnej firmy: jako instytucje nie-państwowe, przepisy o wolności słowa zwyczajnie ich nie dotyczą. Na swoich własnych serwerach mogą publikować takie treści, jakie im się podobają i nikt nie może ich zmusić do publikowania innych. Tak samo jak nikt nie może tobie zabronić stworzenia na twoich własnych serwerach konkurencyjnego serwisu i publikowania swoich własnych treści. Pytanie tylko czy ktoś będzie chciał to oglądać.

Taki jest w dużym uproszczeniu stan prawny na dzień dzisiejszy. Można się kłócić, że w praktyce w Polsce w zasadzie wolności słowa nie ma, bo nawet te państwowe instytucje, które niby są tymi przepisami związane, robią co chcą. Cóż, prędzej czy później przyjdzie czas na rozliczenie ich. Można się kłócić, że ten stan prawny powinien być zmieniony, że państwo powinno wymuszać na prywatnych firmach pewne zachowania, aby zagwarantować obywatelom pewne możliwości — ale co wtedy z równym traktowaniem wszystkich obywateli przez państwo? Można wreszcie nalegać, żeby te prywatne firmy zostały upaństwowione — pytanie tylko które państwo będzie stać na kupienie takiego Googla od jego udziałowców.

Można wreszcie zapytać jak to się stało, że garstka prywatnych firm ma takie monopole w tak istotnych dziedzinach życia i dlaczego przepisy, które powstaniu tych monopoli miały zapobiec zostały z prawa usunięte? I wtedy, moim zdaniem, zaczniemy się zbliżać do jakiegoś praktycznego rozwiązania.

  • Lubię! 2
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, deshipu napisał:

praktyce oznacza to na przykład, że:

  • Prezydent miasta nie ma prawa nie wydać pozwolenia na marsz czy demonstrację kierując się tym, na jaki temat ma ta demonstracja być.
  • Państwowa telewizja nie ma prawa dobierać programów, które będzie emitować, bazując na ich zgodności z aktualna polityką państwa.
  • Kurator, układając program nauki, nie ma prawa wybierać tylko takich lektur, które zgodne są z jego przekonaniami.
  • Nauczyciel nie ma prawa odmówić nauki ogólnie przyjętej teorii dlatego, że sam się z nią nie zgadza.
  • Policjant nie ma prawa aresztować obywatela za hasło na niesionym przez niego transparencie.
  • Lekarz nie ma prawa odmówić zabiegu pacjentowi dlatego, że nie podoba mu się jego kolor włosów.

Natomiast nie oznacza to, że:

  • Masz obowiązek wpuścić do domu Świadków Jehowy którzy przyszli opowiedzieć ci o swoim bogu.
  • Nie wolno ci usuwać napisu na twoim murze.
  • Nie możesz wyprosić ze swojej imprezy uciążliwego gościa, który zanudza wszystkich swoimi wywodami.
  • Publikując własną książkę musisz uwzględnić wszystkie możliwe punkty widzenia.
  • Nie wolno ci krytykować tego, co inni powiedzieli.
  • Nie wolno ci skasować treści, które ktoś napisał na twoim forum, tylko dlatego, że ci się one nie podobają.
  • Nie wolno ci tego kogoś zablokować bez podania powodu i bez możliwości odwołania się.
  • Nie możesz preferować robienia interesów z ludźmi, z którymi się zgadzasz i których lubisz, a innych wysyłać na drzewo.

Cześć @deshipuwydaje mi się, że teraz ty pomieszałeś dwie kwestie, a łączysz je w jedną, zobacz u góry tego cytowania masz instytucje, u dołu masz osoby prywatne, pojedyncze osoby fizyczne.

Moim zdaniem idzie o to, że spółki big techu należałoby dopisać do pierwszej części Twojego wyliczenia. Przykład np. banku prywatnego wydaje mi się adekwatny. Owszem są to działania najzupełniej prywatne ale o takim zasięgu, oddziaływaniu i wpływie na ludzi, że moim zdaniem powinny podlegać podobnym regulacjom jak inne firmy działające na terenie tego czy innego państwa. To byłoby wtedy dopiero:

6 godzin temu, deshipu napisał:

ale co wtedy z równym traktowaniem wszystkich obywateli przez państwo

 

6 godzin temu, deshipu napisał:

Można się kłócić, że ten stan prawny powinien być zmieniony, że państwo powinno wymuszać na prywatnych firmach pewne zachowania

O tym właśnie tu miała być dyskusja, bo przecież Państwo już wymusza na prywatnych firmach pewne zachowania, a do rozstrzygnięcia pozostaje czy powinno też je wymuszać na glogalnych korporacjach. 

 

6 godzin temu, deshipu napisał:

Można wreszcie zapytać jak to się stało, że garstka prywatnych firm ma takie monopole w tak istotnych dziedzinach życia i dlaczego przepisy, które powstaniu tych monopoli miały zapobiec zostały z prawa usunięte? I wtedy, moim zdaniem, zaczniemy się zbliżać do jakiegoś praktycznego rozwiązania.

100/100

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, SOYER napisał:

Cześć @deshipuwydaje mi się, że teraz ty pomieszałeś dwie kwestie, a łączysz je w jedną, zobacz u góry tego cytowania masz instytucje, u dołu masz osoby prywatne, pojedyncze osoby fizyczne.

Nie chodzi o rozróżnienie pomiędzy osobami prawnymi a fizycznymi, tylko między prywatną działalnością w swoim własnym domu czy serwerowni, w piastowaniem państwowego stanowiska. I to jest właśnie w tym i podobnych przepisach kluczowe.

 

1 godzinę temu, SOYER napisał:
7 godzin temu, deshipu napisał:

ale co wtedy z równym traktowaniem wszystkich obywateli przez państwo

 

7 godzin temu, deshipu napisał:

Można się kłócić, że ten stan prawny powinien być zmieniony, że państwo powinno wymuszać na prywatnych firmach pewne zachowania

O tym właśnie tu miała być dyskusja, bo przecież Państwo już wymusza na prywatnych firmach pewne zachowania, a do rozstrzygnięcia pozostaje czy powinno też je wymuszać na glogalnych korporacjach. 

Ale o czym chcesz dyskutować? O tym, czy Polska powinna odrzucić konstytucję, przestać być republiką i zostać państwem wyznaniowym? Bo do tego by to się się sprowadzało, a to chyba słaba propozycja.

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
(edytowany)
1 godzinę temu, deshipu napisał:

Ale o czym chcesz dyskutować? O tym, czy Polska powinna odrzucić konstytucję, przestać być republiką i zostać państwem wyznaniowym? Bo do tego by to się się sprowadzało, a to chyba słaba propozycja.

Gdzieś Ty to wywnioskował. Gdzie ja takie coś o Polsce napisałem?? 

 

1 godzinę temu, deshipu napisał:

Ale o czym chcesz dyskutować?

Pytam tylko Was czy wielkie firmy big tech powinny działać w ramach wolnej amerykanki i tylko stworzonych przez siebie regulaminów, czy też z racji swojej potęgi i wpływu na ogół społeczeństwo, powinny stosować prawo Państwa na terenie którego działają??. Podobnie jak to ma miejsce w bankach, mediach tradycyjnych itp... 

Czy takie prawo kiedykolwiek wejdzie w życie to inna sprawa;) 

Proste pytanie. 

Edytowano przez SOYER
Link to post
Share on other sites
(edytowany)
1 godzinę temu, SOYER napisał:

Pytam tylko Was czy wielkie firmy big tech powinny działać w ramach wolnej amerykanki i tylko stworzonych przez siebie regulaminów, czy też z racji swojej potęgi i wpływu na ogół społeczeństwo, powinny stosować prawo Państwa na terenie którego działają??. Podobnie jak to ma miejsce w bankach, mediach tradycyjnych itp...

Ale to nie są wyłączne opcje. W tej chwili te firmy działają zarówno zgodnie z wewnętrznymi regulaminami i zasadami, które sobie same narzuciły, jak i przestrzegają prawa krajów, w których prowadzą swoją działalność. Nawet nie tak jak w bankach i mediach, bo te są traktowane specjalnie i maja specjalne uprawnienia (monopol na tworzenie pieniędzy, monopole na częstotliwości radiowe, etc.). Tutaj nie ma nic specjalnego, ot zwyczajna prywatna firma.

Jeśli już chcesz się doszukiwać znamion przestępstwa, to trzeba zapytać na jakiej podstawie dany polityk zdecydował, że jego wiadomości powinny się pojawiać na stronie takiej a nie innej prywatnej firmy, zapewniając jej przy tym niemałą promocję. Czy był ogłoszony przetarg? Czy uwzględniono wszystkie firmy, które mogłyby takie wiadomości na swoich stronach zamieszczać i czy wybrano najlepszą? Czy rozważono alternatywy, takie jak umieszczanie tych wiadomości na oficjalnej stronie rządowej? Państwo demokratyczne z zasady powinno traktować swoich obywateli równo, a nie arbitralnie wybierać sobie swoich ulubionych.

Edytowano przez deshipu
Link to post
Share on other sites
(edytowany)
6 godzin temu, deshipu napisał:

Czy był ogłoszony przetarg? Czy uwzględniono wszystkie firmy, które mogłyby takie wiadomości na swoich stronach zamieszczać i czy wybrano najlepszą?

🙈🙉🙊stara zasada, nie masz urgumentów, sprowadź temat do absurdu

 

6 godzin temu, deshipu napisał:

przestrzegają prawa krajów, w których prowadzą swoją działalność

🤣😂🤣

6 godzin temu, deshipu napisał:

działają zarówno zgodnie z wewnętrznymi regulaminami i zasadami, które sobie same narzuciły

 o la boga toż to chodzące dobro, wypada dziękować i cieszyć się, że jako jedyne stosują się do regulaminów własnych i prawa narzuconego. Nawet banki, media tradycyjne kombinują jak mogą jak obejść prawo, a tutaj proszę, powtórzę słowa deshipu:

"W tej chwili te firmy działają zarówno zgodnie z wewnętrznymi regulaminami i zasadami, które sobie same narzuciły, jak i przestrzegają prawa krajów, w których prowadzą swoją działalność." 

Serio, serio czy robimy sobie jaja?? 

Temat wyczerpany, Soyer nie przekonany;) 

Edytowano przez SOYER
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, SOYER napisał:

🙈🙉🙊stara zasada, nie masz urgumentów, sprowadź temat do absurdu

 

🤣😂🤣

 o la boga toż to chodzące dobro, wypada dziękować i cieszyć się, że jako jedyne stosują się do regulaminów własnych i prawa narzuconego. Nawet banki, media tradycyjne kombinują jak mogą jak obejść prawo, a tutaj proszę, powtórzę słowa deshipu:

"W tej chwili te firmy działają zarówno zgodnie z wewnętrznymi regulaminami i zasadami, które sobie same narzuciły, jak i przestrzegają prawa krajów, w których prowadzą swoją działalność." 

Serio, serio czy robimy sobie jaja?? 

Temat wyczerpany, Soyer nie przekonany;) 

Zamiast rzucać ogólnikami, a potem wyśmiewać i błaznować, to może sam byś podał jakieś konkrety? Możesz podać konkretny przepisy prawny, który któraś z firm które masz na myśli konsekwentnie łamie, ignorując prawo w swoim kraju? Jeden konkretny przypadek, żebyśmy mogli ze spokojem go przeanalizować, zamiast uciekać się do ogólników? Ja ciebie traktuję poważnie, być może pomału nadchodzi czas odwdzięczyć się tym samym? Bo na razie to wydaje się, że ty sprowadzasz temat do absurdu z braku argumentów.

Link to post
Share on other sites

Nie wiem co masz na myśli pisząc 

1 godzinę temu, deshipu napisał:

ignorując prawo w swoim kraju?

swoim czyli którym? 

jeśli chodzi Ci o prawo kraju w którym działają te firmy, to np. konsekwentnie łamane prawo podatkowe... bo innych regulacjii to z jakichś powodów względem big techu państwa nie wprowadziły

 

i właśnie o tym jest ta dyskusja... są konieczne dodatkowe regulacje czy nie... 

 

 

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, SOYER napisał:

Jeśli chodzi Ci o prawo kraju w którym działają te firmy, to np. konsekwentnie łamane prawo podatkowe...

Łamane czy umiejętnie omijane? Bo to bardzo duża różnica. A korporacje zatrudniają całe armie prawników wszelkiej maści właśnie po to, aby znaleźć luki w prawie i je wykorzystać a nie łamać prawo. Rozumiesz to czy mam dodatkowo wyjaśnić?

7 godzin temu, SOYER napisał:

 

i właśnie o tym jest ta dyskusja...

Odniosłem wrażenie, że ta dyskusja jest o poinformowaniu nas o uczynionych przez Ciebie założeniach i odwracaniu kota ogonem jeśli ktoś śmie zasugerować że mają one niewiele wspólnego z rzeczywistością...

7 godzin temu, SOYER napisał:

są konieczne dodatkowe regulacje czy nie... 

Okres regulacji odgórnych mamy już za sobą (chociaż czort jego znajet jak jeszcze ułatwią nam drogę do dobrobytu). Chcesz powrotu do starych dobrych czasów sprzed pięćdziesięciu lat?

 

Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, SOYER napisał:

Nie wiem co masz na myśli pisząc 

12 godzin temu, deshipu napisał:

ignorując prawo w swoim kraju?

swoim czyli którym? 

Tym w którym są zarejestrowane i którego przepisów muszą przestrzegać. Na przykład polska firma działająca na terytorium Polski będzie działać zgodnie z polskim prawem. Ale jeśli założy pododdział w, powiedzmy, Czechach, to ten będzie podlegał prawu czeskiemu. Rozumiesz, czy mam dokładniej tłumaczyć?

10 godzin temu, SOYER napisał:

jeśli chodzi Ci o prawo kraju w którym działają te firmy, to np. konsekwentnie łamane prawo podatkowe... 

Jakiś konkretny przykład złamania prawa podatkowego w konkretnym przypadku przez konkretną firmę? Czy tak tylko gdzieś słyszałeś albo ci się wydaje?

10 godzin temu, SOYER napisał:

bo innych regulacjii to z jakichś powodów względem big techu państwa nie wprowadziły

Skoro nie wprowadziły, to skąd pomysł, że jest łamane prawo? Jakie prawo, skoro przepisów nie ma? Prawo naturalne?

10 godzin temu, SOYER napisał:

i właśnie o tym jest ta dyskusja... są konieczne dodatkowe regulacje czy nie...

W jaki sposób dodatkowe regulacje miałyby zapobiec łamaniu prawa? Przecież łamiący prawo właśnie nie przestrzegają przepisów, więc dodawanie dodatkowych tylko spowoduje, że jeszcze bardziej będą łamać prawo.

Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, SOYER napisał:
Dnia 13.01.2021 o 13:03, deshipu napisał:

Czy był ogłoszony przetarg? Czy uwzględniono wszystkie firmy, które mogłyby takie wiadomości na swoich stronach zamieszczać i czy wybrano najlepszą?

🙈🙉🙊stara zasada, nie masz urgumentów, sprowadź temat do absurdu

A tak w ogóle, to to nie jest absurd, tylko bardzo poważny problem. Jeśli chciałbyś rzeczywiście zrozumieć gdzie rodzi się problem, to Vagla dawno temu opisał to całkiem przystępnie na przykład tutaj: http://prawo.vagla.pl/node/8648 — polecam też komentarze pod tamtym artykułem.

Żeby ci zademonstrować mechanizm powstawania tego problemu, pozwolę sobie przedstawić przykład. Wyobraź sobie panią Halinkę pracującą w jakimś urzędzie, przetwarzającą w nim dokumenty zgodnie z przepisami prawa i wprowadzonymi wewnętrznie procedurami. Można założyć, że niektóre z tych procedur będą jako jeden z kroków wymagały wykonania kopii dokumentu. I teraz wyobraźmy sobie, że pani Halinka w tym celu wybiera się zawsze do prywatnego punktu ksero na narożniku. Robiła tak przez lata, wszystko działa, nikt nie ma problemów. Aż tu któregoś dnia właściciel i jedyny pracownik punktu ksero informuje panią Halinkę, która przyszła jak zwykle z naręczem dokumentów do skopiowania, że usługi wykonać nie może, albowiem zbliżają się egzaminy i wszyscy studenci kserują swoje notatki, w związku z tym wszystkie maszyny są zajęte. I teraz pojawia się dylemat podobny to tego z Twitterem, Facebookiem i tym podobnymi serwisami, i można proponować różne rozwiązania, na przykład można wprowadzić przepis, zgodnie z którym punkty ksero zobowiązane są do wykonywania swoich usług dla urzędów niezależnie od tego czy im się to opłaca i czy mają do tego odpowiednie warunki. To jest ich odpowiedzialność, żeby dopilnować aby takie warunki mieć. Alternatywnie można w urzędzie zainstalować kserokopiarkę i przeszkolić personel do jej używania...

Ale to nie jest jedyny problem w takiej sytuacji. Wróćmy do pani Halinki. Postawiona przed faktem niedostępności punktu ksero i piętrzącej się pracy, pani Halinka wsiada w samochód i jedzie do sąsiedniego miasteczka, w którym jest większy punkt ksero. Właściciel tego drugiego zakładu dostrzega szansę i wprowadza promocję — do każdej partii skopiowanych dokumentów dodają pudełko ptasiego mleczka. Co prawda usługa w sumie jest droższa i dochodzą koszty paliwa, ale to przecież nie są pieniądze pani Halinki, więc od tego czasu zawsze jeździ do tego drugiego punktu ksero. Widzimy zatem dlaczego niezbędna jest jednak jakaś procedura w wyborze rozwiązań dla państwa dostarczanych przez prywatne podmioty i czemu te wszystkie strony na Facebooku różnych urzędów, utrzymywane w czasie pracy przez urzędników, sponsorowane z pieniędzy podatników, są pod względem prawnym co najmniej podejrzane.

Link to post
Share on other sites

Biorąc za przyklad Panią Halinkę i punkt ksero, to raczej Halinka przyszła zrobić ksero i usłyszała, że własciwie to mogli by jej skserować bo właśnie kupili nowe maszyny ale ta Halinka taka trochę, podejrzana jest, włosy ma kolorowe jakieś i kurtka dziwna, patrzy też tak jakoś spode łba, Pani Halinko, nie zrobimy już Pani ksero. Halinka idzie do punktu obok ale tam też jej nie obsłużą bo punkt prowadzi szwagier własciciela pierwszego punktu. 

5 godzin temu, deshipu napisał:

mam dokładniej tłumaczyć?

dokładniej proszę, bo nie łapię ni kropki... 

 

5 godzin temu, deshipu napisał:

Jakiś konkretny przykład złamania prawa podatkowego w konkretnym przypadku przez konkretną firmę?

chcesz linka, np. z wczoraj, czy pójdziesz za radą ethanaka i sam spróbujesz pogrzebać

5 godzin temu, deshipu napisał:

W jaki sposób dodatkowe regulacje miałyby zapobiec łamaniu prawa? Przecież łamiący prawo właśnie nie przestrzegają przepisów, więc dodawanie dodatkowych tylko spowoduje, że jeszcze bardziej będą łamać prawo.

a tego powyżej szkoda komentować, serio, serio?? 

Czyli Twoim zdaniem, najlepszym remedium na łamanie prawa jest jego nie uchwalanie, nie będzie prawa to nie będzie jego łamania, w sumie logiczne 🙈🙉🙊

Link to post
Share on other sites
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.

jlcpcb.jpg

jlcpcb.jpg

Produkcja i montaż PCB - wybierz sprawdzone PCBWay!
   • Darmowe płytki dla studentów i projektów non-profit
   • Tylko 5$ za 10 prototypów PCB w 24 godziny
   • Usługa projektowania PCB na zlecenie
   • Montaż PCB od 30$ + bezpłatna dostawa i szablony
   • Darmowe narzędzie do podglądu plików Gerber
Zobacz również » Film z fabryki PCBWay

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.