Skocz do zawartości

Podłączanie dwóch 555


Pomocna odpowiedź

Zbudowałem dwa generatory astabilne na podstawie układu 555:

  • Do wyjścia pierwszego układu podłączony jest głośnik (częstotliwość sygnału kilka Hz)
  • Do wyjścia drugiego układu podłączona jest dioda (częstotliwość sygnału ~ 1Hz)

Każdy z układów jest zbudowany na oddzielnej płytce stykowej.

Po podłączeniu do zasilania pierwszy układ wydaje jednostajny dźwięk.

Po podłączeniu zasilania oraz masy pierwszego układu do drugiego układu zmienia się wydawany dźwięk, a teoretycznie układy są od siebie niezależne - mają "tylko" wspólne zasilanie. Układ pierwszy wydaje różne dźwięki w zależności od stanu układu drugiego (jeden rodzaj dźwięku jak na wyjściu układu drugiego jest wysoki stan, a inny rodzaj dźwięku jak jest niski stan).,

Problem znika po dołożeniu kondensatora elektrolitycznego 100uF bezpośrednio pomiędzy zasilaniem, a masą.

Czy mógłby ktoś mi wyjaśnić co się działo bez tego dodatkowego kondensatora?

 

Stosowałem najbardziej typowy schemat generatora astabilnego (schemat poniżej).
Nie zamieszczam tu konkretnych wartości rezystorów oraz kondensatorów, gdyż to jest raczej bardziej ogólny problem niezależny od tych wartości.

obraz.thumb.png.984799a46fdda3fe4b9350424e355b1b.png

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, TomekTarczynski napisał:

Nie zamieszczam tu konkretnych wartości rezystorów oraz kondensatorów, gdyż to jest raczej bardziej ogólny problem niezależny od tych wartości.

To ciekawe, że nie wiesz gdzie jest problem, ale wiesz, że nie tu. Dziwne podejście. Niestety wartości elementów mają znaczenie, bo jak się domyślasz wpływ jednego układu na drugi istnieje przez zasilanie. A co to znaczy? To znaczy, że coś tam się zmienia, np. napięcie. A napięcie zasilania będzie się zmieniało dlatego, że układ zrobiony na 555 pobiera inny prąd gdy wyjście jest w stanie wysokim i inny gdy jest w niskim i nie jest stały w każdym ze stanów. To zależy nie tylko od obciążenia (dioda LED albo silnik) - bo to oczywiste, ale od samej struktury układu. Kondensator ładuje się przez oporniki z zasilania a potem rozładowuje się przez jeden opornik w krótkiej pętli lokalnej. Juz samo to sprawia, że początkowo prąd jest duży, potem maleje a w drugiej częsci cyklu jest jeszcze większy i raczej stały (przemyśl to poprzez analizę działania układu: którędy płyną prądy). Abstrahuję od obciążenia, bo nie wiemy jak go włączyłeś i kiedy się zapala a kiedy gaśnie - to rzecz jasna może mieć wielokrotnie większy wpływ na prąd, a może nie mieć prawie wcale. Takie impulsy prądu zmieniają chwilowo napięcie zasilania a jeśli masz tam długie druty lub płytkę stykową, to mamy komplet problemów. Kondensator blisko układu "zasypuje" te szpilkowe prądy i wygładza całe zasilanie. W długim czasie nie zapewni stabilizacji napięcia przy zmianach poboru prądu, ale krótkie zmiany załatwia - od tego jest.

A do przemyślenia: czym różni się układ na 555 zbudowany z zestawu 22k+22k+10uF od 1k+1k+220uF? Bo przecież stałe czasowe są te same więc wg Ciebie niczym. To teraz policz prądy samego obwodu ładowania kondensatora widziane od strony zasilania.

Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.