Skocz do zawartości

Klasyfikacja konstruktorów 2011/2012


Pomocna odpowiedź

Nie można nie docenić tego, że ktoś potrafi zrobić więcej niż jedną dobrą konstrukcję (nawe 2 takie same są różne).

Też byłem tego zdania, ale padło tutaj niedawno dość dobre podsumowanie. Punktując jednego robota wyrównamy szanse innych, a jeśli ktoś zrobi kilka dobrych konstrukcji to i tak zablokuje nimi współzawodnikom zdobycie wysokiej ilości pkt i wyjdzie na tym na swoje.

Przekładając KK na sport - w F1 teamy wystawiają po dwa bolidy, aby te konkurowały ze sobą. Patrząc na technologie tam zastosowane, poziom zawodów i konkurencję - to naturalne, że obydwa bolidy punktują (w klasyfikacji konstruktowór F1).

Polska robotyka pnie się w górę, ale są także osoby z małym doświadczeniem, które też należy docenić a nie blokować. Dlatego też jestem za nagrodzeniem punktami tylko jednego, lepszego robota.

Też mi się zdaje że punktowanie najlepszego robota jest najbardziej rozsądne w końcu jeżeli 2 robot znajdzie się w 10 to automatycznie zabiera punkty przeciwnikowi.

Punktując jednego robota wyrównamy szanse innych, a jeśli ktoś zrobi kilka dobrych konstrukcji to i tak zablokuje nimi współzawodnikom zdobycie wysokiej ilości pkt i wyjdzie na tym na swoje.

Poprawka: drugi robot "zabierając" komuś punkty spowoduje, że lepiej wyjdą wszystkie roboty, które zdobyły punkty. Innymi słowy zyskają wszyscy na punktowanych miejscach.

Poprawka: drugi robot "zabierając" komuś punkty spowoduje, że lepiej wyjdą wszystkie roboty, które zdobyły punkty.

Przekombinowałeś. Czemu ktoś, kto zajął 4 miejsce ma odnieść korzyść z tego, że ktoś inny zajął 1 i 2? Przecież punktów dostaje tyle samo, niezależnie kto dostanie 2 miejsce.

Czemu ktoś, kto zajął 4 miejsce ma odnieść korzyść z tego, że ktoś inny zajął 1 i 2?

Bo w przypadku kiedy kiedy 3 różne osoby stanęły na podium, trzy osoby dostają więcej punktów od niego, a kiedy 2 roboty są jednego konstruktora, wtedy tylko dwie.

Zasadniczo dzieje się tak niezależnie od tego ile robotów jednego konstruktora będzie punktowanych, więc IMHO nie ma to tu większego znaczenia.

@Treker

Zabezpiecz ranking przed sytuacją gdy będą remisy na zakończeniu sezonu, w szczególności na miejscach na podium chyba, że dopuszczasz taki wynik jako akceptowalny.

Bo w przypadku kiedy kiedy 3 różne osoby stanęły na podium, trzy osoby dostają więcej punktów od niego, a kiedy 2 roboty są jednego konstruktora, wtedy tylko dwie.

A więc mamy konstruktorów A,B,C,D. A jest najlepszym konstruktorem, D najsłabszym.

a) każdy ma po 1 robocie. A - 1 miejsce, B - drugie, C- trzecie, D - czwarte.

b) konstruktor A ma 2 roboty. A 1 i 2 miejsce, B - trzecie miejsce, C - czwarte, D - piąte

To co zyskał konstruktor "D"? Dalej zajmuje miejsce poza 3 pozostałymi zawodnikami i dalej wyprzedzają go 3 osoby. Poza tym w tym wypadku wyleciał poza miejsca punktowane w kategoriach sumo na przykład.

Co zyskał "C"? Przesunął się jedno miejsce do tyłu, stracił punkt, a konstrutkorzy "A" i "B" powiększyli nad nim swoją przewagę. Nic nie zyskuje.

Co zyskał "B"? Dostał mniej puntów, "A" odskoczył mu bardziej. Tak czy inaczej zajmuje miejsce za "A", więc podczas sytuacji "a)" i tak wyprzedza go tylko jeden zawodnik. Czyli zawodnik "B" nic nie zyskuje.

Zawodnik "A" zyskuje większą przewagę nad pozostałymi, niż w przypadku sytuacji "a".

Dla mnie to już jest totalne szukanie dziury w całym. Ankieta rozstrzygnie.

Ankieta praktycznie już przesądziła o naszym wyborze.

dondu, tutaj myślałem o zastosowaniu systemu stosowanego w innych dyscyplinach. Tzn. ilość 1, 2 i 3 miejsc wskazywałaby zwycięzcę.

dondu, tutaj myślałem o zastosowaniu systemu stosowanego w innych dyscyplinach. Tzn. ilość 1, 2 i 3 miejsc wskazywałaby zwycięzcę.

OK.

Inny pomysł, to stosowany w żeglarstwie - decyduje miejsce, które zajęli remisujący ze sobą, w najważniejszej imprezie w sezonie np. Mistrzostwach Polski. Na przykład: A był na 7 miejscu, B był na 4, więc wygrywa B.

W ostateczności kto z remisujących był lepszy, w ostatniej imprezie gdzie się spotkali.

dondu, to chyba u nas by się nie sprawdziło, raz że nie mamy w sumie takiej najważniejszej imprezy - jest RA, ale nie każdy musi tam jechać. Po drugie nie wiem czy występ na jednej imprezie powinien decydować o wynikach, na które pracowało się cały rok.

... to chyba u nas by się nie sprawdziło, raz że nie mamy w sumie takiej najważniejszej imprezy - jest RA, ale nie każdy musi tam jechać.

Prędzej, czy później taką imprezę wykształcicie - niech będzie to RA i to będzie umowny odpowiednik Mistrzostw Polski. I tam właśnie będą pojawiać się prawie wszyscy. Ci którzy chcą się zmierzyć z najlepszymi oraz Ci co chcą tylko popatrzeć na nich.

I tam właśnie spotkają się na starcie i dlatego przy remisie w końcowym rankingu, możesz wykorzystać wynik z RA jako decydujący między remisującymi 🙂

To zwiększa:

- zainteresowanie imprezą główną

- ilość startujących w niej zawodników

- zainteresowanie rankingiem,
- poziom konstruktorów i robotów.

Po drugie nie wiem czy występ na jednej imprezie powinien decydować o wynikach, na które pracowało się cały rok.

Mówimy o przypadku w którym jest remis. Jeszcze raz przytoczę podstawowy argumenty, które podałem wcześniej:

... czy miejsce na podium w zawodach z 15 zawodnikami jest tyle samo warte co miejsce na podium w zawodach z 50 zawodnikami

Innymi słowy według Twojej zasady liczenia 1,2,3 , ocenisz lepiej zawodnika który zajął trzy pierwsze miejsca w zawodach gdzie było 15 zawodników, od gościa który miał 1,1,2 ale na imprezach gdzie było po 50 zawodników. Czyli będzie się opłacało jeździć na małe imprezy byle wygrać, zamiast na większe gdzie jest trudniej.

Czy tego właśnie chcecie?

Jeżeli zależy Wam na podnoszeniu poziomu to na powyższe pytanie oraz Twoje odpowiedź jest jedna: Zwycięstwo w liczniej obsadzonych imprezach jest większym osiągnięciem, niż w imprezie gdzie jest mało zawodników.

Nie rozumie, dlaczego usilnie zrównujesz wszystkie imprezy niezależnie od ich poziomu. Jeżeli tak będziesz robić, to będziesz miał klej do wszystkiego, czyli do niczego 🙂

Jeżeli mają być równe to co najmniej jedną potraktujcie inaczej jak Mistrzostwa Polski.

Nie rozumie, dlaczego usilnie zrównujesz wszystkie imprezy niezależnie od ich poziomu. Jeżeli tak będziesz robić, to będziesz miał klej do wszystkiego, czyli do niczego

Bo w Polsce na wszystkim zawodach poziom jest wyrównany, różna jest tylko ilość uczestników. Nie wiem jak było to w żeglarstwie, ale raczej ringi są wszędzie podobne 🙂

Czyli będzie się opłacało jeździć na małe imprezy byle wygrać, zamiast na większe gdzie jest trudniej.

Jakbyś tego dalej nie rozpisywał to i tak dojdziemy do takiego wniosku, że wszędzie wyrówna się ilość uczestników 🙂

OK, czyli preferujecie klej uniwersalny do niczego ...

Próbowałem pokazać rozwiązania sprawdzone od wielu lat, ale skoro chcecie uczyć się tworzenia rankingu od podstaw na własnej skórze także przez kilka lat, bez rozwiązań zwiększających poziom, to się z argumentami nie przebiję 😃 :D 😃

Nie o to chodzi. Ja po prostu nie widzę na typ etapie powodów do "krzywdzenia" organizatorów, którzy w organizacje zawodów wkładają wiele wysiłku i z góry mówić, że ta impreza jest "gorsza" (mniej ważna od innych).

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...