Wykorzystaj kod: VIDEOKURS2 i odbierz 30 zł rabatu na wideo kursy programowania. Sprawdź listę na Videopoint.pl »

5 wniosków po pierwszych testach Raspberry Pi 3B+ (plus)!

5 wniosków po pierwszych testach Raspberry Pi 3B+ (plus)!

Niedawno swoją premierę miał najnowszy model z rodziny Raspberry Pi. Czasu było niewiele, ale zdążyłem już trochę przetestować nową malinkę.

Co tak naprawdę jest główną zaletą Raspberry Pi 3 model B+? Oto kilka moich spostrzeżeń oraz wyniki testów, o które dostałem najwięcej pytań.

Celem artykułu nie było dokładne sprawdzenie wydajności najnowszej malinki - na wszelkie możliwe benchmarki przyjdzie jeszcze czas. Tym razem zebrałem jedynie swoje spostrzeżenia, które pojawiły się po kilku godzinach pracy z nowym komputerkiem. Przy okazji postaram się też odpowiedzieć na część pytań związanych z modelem 3B+, które dziś otrzymałem.

Kup Raspberry Pi 3 model B+ » Kup zestaw z Raspberry Pi 3 model B+ »

1. Ogólne wrażenia

Porównując wizualnie model 3B+ z 3B ciężko nie zauważyć różnic. Praktycznie każdy fragment płytki wygląda zupełnie inaczej. Od modułu zasilającego, przez procesor, komunikację bezprzewodową, aż po kontroler LAN. Wszystkie fragmenty płytki zostały przebudowane.

Bezpośrednie porównanie Raspberry Pi 3 model B+ (po lewej) oraz model B (po prawej).

Drobnym minusem "estetycznym" są pozostałości po procesie lutowania/mycia płytki. Wszystkie złącza i procesor mają na sobie małe zacieki (wyglądają przez to na brudne). Oczywiście nie jest to nic groźnego, jednak w poprzednich modelach nie było tego problemu. Możliwe, że to przypadłość pierwszej serii. W każdym razie nie zdziwicie się po otrzymaniu swojego egzemplarza!

Drobne ślady po montażu.

2. Z kompatybilnością mechaniczną może być różnie?!

Raspberry Pi w swoim komunikacie prasowym zapewniło, że rozmiary najnowszego modelu malinki są identyczne. Łatwo więc wysunąć wniosek, że wszystkie obudowy będą kompatybilne mechanicznie z nową malinką. Niestety tutaj mogą pojawić się problemy.

Wspomniane złącze jest domyślnie wlutowane i znajduje się za gniazdami USB. W zdecydowanej większości sytuacji nie będzie ono generowało żadnych problemów. Jednak np. obudowy firmy RS nie będą pasowały do 3B+. Przypadków, w których nowe złącze o coś zahacza będzie na pewno więcej. 

3. Jak radzi sobie wbudowany radiator?

Procesor, który znajdziemy na RPi 3B+ ma wbudowany radiator. Dzięki temu odprowadzenie ciepła powinno być znacznie łatwiejsze. Dla testu wykonałem kilka identycznych operacji na dwóch wersjach malinki. Zarówno 3B jak i 3B+ była testowana w tej samej obudowie, bez dodatkowego radiatora.

  • Temperatura procesora po 10 minutach od włączenia:
    • Raspberry Pi 3B: 34°C (odczyt z systemu: 46,7°C),
    • Raspberry Pi 3B+: 38°C (odczyt z systemu: 46,2°C).
  • Temperatura procesora po 4 minutach oglądania wideo HD z YouTube:
    • Raspberry Pi 3B: 49°C (odczyt z systemu: 73,1°C),
    • Raspberry Pi 3B+: 55°C (odczyt z systemu: 65°C).
  • Temperatura procesora po krótkim obciążeniu narzędziem sysbench (szczegóły dalej):
    • Raspberry Pi 3B: 63°C (odczyt z systemu: 66°C),
    • Raspberry Pi 3B+: 58°C (odczyt z systemu: 59,6°C).

Oczywiście dla większej wiarygodności pomiary należałoby powtórzyć wiele razy. Z powyższych krótkich testów można jednak wyciągnąć wniosek, że wbudowany radiator pomaga. Za każdym razem różnica "temperatury zmierzonej" względem tej "systemowej" była mniejsza, czyli nowa obudowa procesora faktycznie lepiej przewodzi ciepło.

4. Wydajność procesora

Procesor w nowej wersji malinki jest szybszy o 200 MHz. Ciężko oceniać, czy jest to widoczne podczas normalnej pracy np. z interfejsem graficznym. Osobiście odniosłem wrażenie, że tak. Jednak może to być podświadoma sugestia - sam nie jestem do tego przekonany...

Dlatego do testu wykorzystałem jeszcze narzędzie sysbench:

Wyniki były następujące, czas wykonania:

  • Raspberry Pi model 3B: 49,5830s
  • Raspberry Pi model 3B+: 33,5907s

Różnica w osiągniętych wynikach jest więc całkiem duża, zdecydowanie na korzyść nowego modelu. Oczywiście wszystko zależy od zastosowań w jakich korzystamy z malinki. Wydaje mi się jednak, że w praktyce, przy większości projektów różnica 200 MHz nie będzie mocno widoczna.

5. Prędkość połączenia z Internetem

Odrobinę wydajniejszy procesor nie jest najważniejszy. Ciekawsze zmiany zaszły w sferze komunikacji z Internetem. Po pierwsze mamy teraz możliwość korzystania z WiFi działającego na 5GHz. Po drugie nareszcie pojawił się Gigabit Ethernet (trochę okrojony, ale jednak).

Jaki transfer osiągniemy w praktyce? Przeprowadziłem kilka testów z narzędziem iperf. Komunikacja odbywała się między komputerem PC, a Raspberry Pi podłączonym do sieci lokalnej. Pierwszy test to porównanie prędkości pobierania danych przez RPi 3B oraz RPi 3B+ podłączonych do sieci o częstotliwości 2.4 GHz:

Drugi test to Raspberry Pi 3 model B+ podłączone do sieci 5 GHz. Tutaj wynik sporo lepsze, bo w okolicy 77-80 Mbs. Nie ma bezpośredniego porównania z poprzednim modelem malinki, ponieważ nie wspiera ono sieci pracujących z taką częstotliwością:

Raspberry Pi 3 model B+ (sieć 5 GHz).

Na koniec najciekawsze, czyli porównanie transferu osiąganego przez Ethernet. W nowej malince teoretycznie mamy dostępny Gigabit Ethernet. Niestety jest on ograniczony przez przepustowość USB, co w praktyce miało ograniczać prędkość do ~300 Mbs. Dokładnie takie wartość uzyskałem.

Wnioski

Na ten moment główną zaletą nowego Raspberry Pi 3 model B+ wydaje się zdecydowanie szybszy interfejs sieciowy (szczególnie przy połączeniu przewodowym). Jeśli zastanawiacie się nad zakupem RPi to oczywiście warto wybrać teraz najnowszy model. Jeśli macie już poprzednią wersję to chyba nie ma powodu, aby od razu przesiadać się na 3B+. Wszystko oczywiście zależy od zastosowania, dla niektórych prędkość transmisji danych może być kluczowa.

Kup Raspberry Pi 3 model B+ » Kup zestaw z Raspberry Pi 3 model B+ »

premiera, RaspberryPi, recenzja, test

Komentarze

Dodaj komentarz