Skocz do zawartości

Jaki napęd do minisumo?


Pomocna odpowiedź

Napisano

Witam, chcialem zapytać, które silniczki będą lepsze do minisumo: silniczek 1 , silniczek 2, dokładne specyfikacje, ten drugi jest szybszy, ma trochę lepsze przełożenie i jest jednocześnie trochę tańszy co mnie dziwi (moze kwestia tego ze nie ma mocowań na śrubke czy coś), więc jak już wcześniej pisalem, który byłby lepszy i czy wogóle nadadza sie do minisumo. Może lepiej jakies serwa? chociaż wolałbym trzymac sie silniczków z przekladnią bo są mniejsze i nie trzeba ich przerabiać.

pozdrawiam

Zmartwię cię, bo ani jeden ani drugi się nie nadaje. Pierwszy byłby ok, gdyby nie długość, a drugie jest za mały i za słaby raczej. Z mobota mogę polecić Ci dg2425-080.

dzieki, a tak z ciekawosci zapytam, czemu dwa pierwsze sie nie nadaja, parametrami sa zblizone do tego, ktory poleciles (srednio sie na tym znam wiec sugeruje sie jedynie parametrami), jesli chodzi o dlugosc to tez podobnie, ten pierwszy ma dlugosc 3 cm, robot moze miec 10 czyli spokojnie mozna je dac w jednej osi i jeszcze zostanie po 2 cm na kola,

pozdro!

Ale zauważ, że między silnikami musisz zostawić sobie przestrzeń na kable, a po 2cm na koła to wcale nie jest dużo (i tak nie 'dociśniesz' ich do korpusu silnika, bo jest to niewykonalne). A te drugie co dałeś są maleńkie i raczej słabe. Ten krzyżyk (wał) jest wielkości ośki lego.

Przekładnia plastikowa, więc może się szybko rozwalić - nie ma co ukrywać, że za tą cene serwo będzie słabej jakości.

250 obr/min.

Wydaje mi się, że do pierwszego minisumo to stanowczo za dużo. Te 95obr na minutę z mobota (dg24..) przy kołach ~5cm dawał sobie dobrze radę (szybko, ale nie za bardzo), i przepychał taboret z 1,5 kg obciążenia na linoleum.

Co do silników 95obr na minutę, ja je zasilam z 5V z 4 akumulatorków AA i jest to za wolne (z tym że koła 30), musiałbyś jednak zasilic to z 6V.

Ja zasilam je ~7V (2 lipole + l293d z ogromnym spadkiem), i ostatecznie koła ~40mm zostały zastosowane. I dają radę, chociaż cieszyłbym się, gdyby były szybsze. Następnym razem zastosuję chyba jakieś modelarskie 280 + przekładnia ślimakowa, powinno się nadać.

Silniki modelarskie i przekładnie ślimakowe to zły pomysł. Sam to przetestowałem na moim nieudanym linefolowerze. Po pierwsze plastikowe przekładnie ślimakowe z Wobitu (www.zebatki.com) nie wytrzymują takiego obciążenia, a po drugie silniki modelarskie które osiągaję prędkość kilkunastutysięcy obrotów na minutę mają zbyt dużą bezwładność żeby zastosować je w mini sumo.

A co do prędkości to zgadzam się z OldSkull, 250 obr/min to jest absolutne minimum. Żadne powolne "puszki" (puszka - robot minisumo seryjnie produkowany przez koło naukowe Konar) na zawodach się nie liczą. Ja miałem silniki 750obr/min i zająłem 4 miejsce na RA09 (z powodu słaby czujników).

Odnośnie przekładni ślimakowych to zgadzam się w 100% z nes86, te przekładnie to mają w mojej ocenie tylko 2 zalety, prostota i duże przełożenia uzyskane z tejże prostoty a reszta to same wady.

Tarcie i w efekcie ciepło wydzielanie i szybkie zużycie lub zgrzanie ślimaka ze ślimacznicą przy tak dużych obrotach.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...