Skocz do zawartości

Bambu LAB A1


Pomocna odpowiedź

(edytowany)
Dnia 27.11.2025 o 08:41, orb777 napisał:

Drukarka po aktualizacji firmware z v1.04 do v1.07 zrobiła dosyć nieprzyjemną niespodziankę (...) Wyłączyłem, włączyłem, wcisnąłem domek (home), żeby ustawić głowicę. Dojechała do stołu, pomacała jak zwykle, ale zamiast zatrzymać się gdzieś w połowie osi Z i znowu opuścić to wystrzeliła w kosmos i przywaliła parę razy w górną ramę z uporem maniaka, a później jakby nigdy nic, wróciła na swoje miejsce. Na fw 1.04 nie widziałem czegoś takiego.

Doszło do tego, że sam siebie cytuję w temacie, ale ta sytuacja prawie powtórzyła się. Tym razem w porę zareagowałem i wyłączyłem drukarkę w ostatnim momencie, zanim "winda" zdążyła przywalić na ślepo w górną ramę. Być może jest to tylko problem mojej rewizji sprzętowej w połączeniu z firmware v1.07 albo ogólny błąd.

Edytowano przez orb777
(edytowany)

Nie mogę edytować posta, więc dodam nowy. Czujnikiem zegarowym ustawiłem na "~0 mm" trzy regulowane rogi blatu (względem poziomu osi Z), natomiast prawy przedni (bez śruby; zwisający sobie swobodnie) "wyje" w górę ~0.74 mm. Liniał (przekątna) też to pokazuje, przez co blat wydaje się być wklęsły na środku. Nie wiem jaki dokładnie jest zamysł bambu z "wiszącym rogiem", ale u mnie prezentuje się do dupy. Otwór w krzyżaku montażowym pod blatem niby jest, chyba bez gwintu. Gdyby drukarka nie była na gwarancji, zrobiłbym otwór, sfazował, nagwintował krzyżak, dodał sprężynę, wkręcił śrubę i miał prawdopodobnie problem z głowy.

Macie może jakieś "nieinwazyjne" pomysły? Na ~0.74 mm serwis prawdopodobnie wypnie się, nawet nie chce mi się tego z powrotem pakować.

prawy-przod.jpg

prawy-tyl.jpg

Edytowano przez orb777

Moim zdaniem naprawdę warto jednak spróbować serwisu. Znając bambu przyślą nowy stół, więc nawet nie trzeba będzie niczego wysyłać. Mowa o firmie która z przeprosinami dała mi kartę podarunkową na 10 euro bo spóźnili się ze 3 dni z moim zamówieniem filamentu. To naprawdę nie to samo co np. Creality że "masz tu kiepską drukarkę i sobie radź". A jak zaczniesz sam to możesz stracić gwarancję lub popsuć jeszcze bardziej. Na to przyjdzie czas jeśli faktycznie to oleją.

  • Lubię! 2
(edytowany)

@AntekBezak, dzięki za informację. Zrobię tak, jeżeli nic nie zdziałam. Mam pewien pomysł. W stole z boku są 2 małe śrubki blokujące, które być może utrzymają pozycję po lekkim naciągnięciu. Początkowo myślałem, że oś Z przekosiła się kiedy "winda" pierdzielnęła o ramę kilka razy, ale chyba nie, czujnik na przodzie blatu jeździ bez większych odchyłek.

 

//

Na wstępie zaznaczę: oficjalny sposób podany przez "bambików" niestety nie sprawdził się u mnie, żeby nie powiedzieć, że wyszło ciut do dupy. Jednak czujnikiem udało się wypoziomować blat wystarczająco względem osi Z (świecenie pod liniałem nie irytuje już tak bardzo). Równy środkiem to on nigdy nie będzie, przynajmniej u mnie. Być może w miejscu "najgłębszej żabianki" podkleję taśmę alu. Cienka aluminiowa blaszka blatu pewnie wiele razy jeszcze zmieni kształt. Oczywiście jest to "mój sposób z moimi błędami", a nie "prawda oświecona". Windę ustawiłem na włączonej drukarce względem środka blatu (pozycja home), ale kalibrację robiłem już na wyłączonej, żeby przez przypadek nie nacisnąć czegoś na ekranie dotykowym.

 

Kluczem do "sukcesu" okazało się być:

1. Dobra muzyka, żeby wyluzować i mieć już totalnie wywalone na to co wyjdzie (nie żart, hehe).

2. Czujnik zegarowy + uchwyt do windy osi Z. Wydrukowałem ten model i pasuje do czujnika który mam (trzpień fi 8 mm + dodatkowa tulejka = fi ~10 mm), ale musiałem zdemontować hotend, ponieważ w "limicie" jest za krótka sonda. Uchwyt też ma swoje wady, np. brak blokady, ale czujnik z tulejką fi ~10 mm w sumie nie przesuwa się w nim.

3. Odznaczyć markerem 4 "stałe punkty" na krawędziach blatu i tam zawsze mierzyć czujnikiem (u mnie 20 mm od każdej krawędzi stołu), co mniej więcej wyglądało jak te żółte kropki.

image.thumb.png.44607f2e00751d9272fbef4d40f9442c.png

4. Ustawić w ten sposób śruby z boku stołu:

image.thumb.png.c4bd7bc87b7e85234d9ac630a05ac63d.png

5. Wyzerować czujnik na "punkcie bazowym" zaznaczonym markerem, który jest w narożniku bez śruby (zielony kwadrat).

image.thumb.png.57f990e568c5ae6b3a1715f4a1572a0a.png

6. Po kolei regulować śruby oznaczone czerwonymi okręgami, żeby blat w wyznaczonych punktach osiągnął poziom "punktu w narożniku bez śruby". U siebie jeździłem zgodnie ze wskazówkami zegara i niwelowałem drobne różnice, WIEEEEEEEELE razy. Trzeba pamiętać, że nawet minimalne dokręcenie śruby w jednym narożniku może zmienić poziom w innych narożnikach, mimo, że śruby są w nich już "na sztywno". Tu właśnie przydaje się wspomniana w punkcie 1-wszym "dobra muzyka".

7. Jeżeli uznamy, że jest już ok, dokręcić małą, czarną śrubkę z boku blatu, która była poluzowana (pkt 4). Dokręcenie tej śrubki także powoduje zmiany w poziomie (przynajmniej u mnie), więc trzeba liczyć się z poprawką.

Edytowano przez orb777
  • Lubię! 2
5 godzin temu, orb777 napisał:

U siebie jeździłem zgodnie ze wskazówkami zegara i niwelowałem drobne różnice, WIEEEEEEEELE razy.

Masochista… śruby zawsze dokręca się po przekątnej, a potem obrót o „połowę” nieruszanych śrub i znów po skosie (i tak aż dojdziesz do ostatniej)… Inaczej się męczysz długi czas by było równo.

  • Lubię! 1

@H1M4W4R1, dobrze wiedzieć, dzięki. Jak coś się skiepści to przetestuje ten sposób.

Swoją drogą, są biblioteki np. w pythonie do sterowania zdalnego bambu i umożliwiają wprowadzanie gcode. Może zamiast czujnika można by tego użyć + dowolnej grubości dystansu, a "home" ustawić w rogu bez śruby (po zablokowaniu) i aktualizować. Ciekawe, czy wyszłoby podobnie do czujnika. Manualny gcode "obudowany" w proste menu byłby chyba poręczniejszy niż automatyczny stworzony przez bambu. A może jest już coś takiego?

Czyli co, wszystko już działa?

 

1 godzinę temu, orb777 napisał:

Swoją drogą, są biblioteki np. w pythonie do sterowania zdalnego bambu

O, to podeślij nazwę, akurat robię ostatnio w tym temacie.

no i ciekawe jak dokręcałeś te śrubki - prze wszystkim , łąpiemy wstępnie śrubki -  następnie letko przykręcamy po przekątnej, i tak idziemy w miarę jak się da po przekątnych, następnie (najlepiej po przekątnych mocniej (ale jeszcze nie do końca) przykręcić i końcowa faza  - dokręcić z odpowiednią siłą (oczywiście najlepiej po przekątnych) no i jeszcze najlepiej co zawsze robię - po kolei skręcać (albo sprawdzać) czy śrubka jest odpowiednio dociągnięta . - idealnie  jest mieć klucz dynamometryczny - takiego nie mam - ale mam wyczucie w rękach.

 

  • Lubię! 1
  • 2 tygodnie później...
(edytowany)

https://wiki.bambulab.com/en/a1/manual/a1-firmware-release-history

Wyszło nowe firmware do A1 (v01.07.01.00). Tym razem niespodzianek nie było, aktualizacja nie zatrzymała się, winda nie przywaliła "na dzień dobry" o górną ramę. Poprawili też opcję manualnego nadmuchu. Teraz suwak włącza wentylator na 100%, a nie jak wcześniej trochę bezsensownie na 0%.

Być może jest to kwestia bardziej wypoziomowanego blatu, ale podczas jego pełnej kalibracji dysza nie cofa się tyle razy co na poprzednim firmware (v01.07.00.00). Robi to sprytniej, czasem tapnie 3x.

//

Dodam, że kalibracja blatu na ciepło daje powtarzalniejsze rezultaty niż na zimno. Rozgrzewam go do ~60°C (czujnik temp zaniża ~4°C, więc daję 65°C na wyświetlaczu), dopiero później ustawiam rogi wg czujnika zegarowego. Podczas procesu "auto bed leveling" dysza znacznie szybciej przeskakuje do kolejnych pozycji, rzadziej sprawdza ten sam punkt dwa razy (z większym odbiciem).

Edytowano przez orb777
  • Lubię! 1

Post wrzucam tylko dlatego, że niektóre "oficjalne materiały instruktażowe" mogą wprowadzić w błąd. "Naprawa" niby prosta, ale czasem lepiej pogrzebać niż coś uszkodzić.

 

ams-hub.thumb.jpg.e132130c8671503a39562f1191d19069.jpg

Kolejny "ficzer", który dopadł bambika, czyli wypadająca rurka ptfe z tzw. "koncentratora filamentu" podczas ładowania za pomocą ams. W zasadzie bardziej "strzelała w górę" niż wypadała. Co człowiek robi? Na początek szuka, czy ktoś miał już taki problem. Owszem, ludzie mają, nawet w nowych A1. Gogulas podsunął film z jutuba prosto od bambików: 

wideo.thumb.jpg.51736a540ca84c6bfae47951207d073b.jpg

Jednak zawiera on pewien "trik magiczny", nazwijmy go "magią kina" albo "patrz na tą rękę". Pomijam już to, że na koniec filmu na potwierdzenie, że blokada działa, gościu wsadził rurkę w inny otwór, hehe. 

W ~40 sekundzie widać, że "ams hub" jest w zasadzie w stanie fabrycznym. Natomiast w ~43 sek zatrzaski są wyraźnie zruszone, wieczko było wcześniej podważone, dlatego po wsadzeniu pęsety odskoczyło bez problemu. W rzeczywistości tak gładko nie idzie. Żeby nie rozdupczyć sobie zatrzasków z pomocą przychodzi manual, rozdział "Krok 3: Zdemontuj koncentrator filamentu". Dokładniej poniższe zdjęcie, na którym widać gdzie włożyć pęsetę (lewy lub prawy zatrzask patrząc od strony centralnej z napisem AMS) i podważyć, żeby dało się otworzyć. Faktycznie działa. Podważanie od frontu (jak na filmie) nic nie daje na koncentratorze, który nie był wcześniej rozbierany.

unlock_1.thumb.jpg.29392817ea530ce062c1c3fd9964acaa.jpg

 

Po demontażu i prostowaniu ząbków w blaszce zatrzaski są jeszcze w całkiem dobrej formie.

hub-lewa.thumb.jpg.0a18df5421ba30312270353250cdeff4.jpghub-prawa.thumb.jpg.17364c05b44ad03aa6c04a68992462bf.jpg

  • Lubię! 1
  • 4 tygodnie później...

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...