Skocz do zawartości

książka do elektroniki dla technikum


Pomocna odpowiedź

1 godzinę temu, H1M4W4R1 napisał:

Sama teoria to Sztuka Elektroniki lub Practical Electronics for Inventors (tylko ta jest aby po angielsku) - w zależności od preferencji, pierwsza jest bardziej techniczna, druga bardziej nastawiona na osoby, które mają wiedzę z innych branż technicznych i chcą budować projekty.

a tam jest w sztuce elektroniki coś o bezpieczeństwie BHP? I czy to nowe wydanie jest dobrze przetłumaczone?

(edytowany)

Eh.. Sztuki elektroniki na początek nie polecam. Dwutomowa książka, bardziej dla studentów, niż początkujących.

Takie fajne podstawy elektrotechniki co prawda, ale warte poznania tak czy siak, są w książce "Praktyczna elektrotechnika ogólna", i jest to podręcznik dla uczniów średnich i zawodowych szkół technicznych Dużo schematów,  ilustracji, coś o BHP z pytaniami kontrolnymi. Taka fajna, lekka pozycja która warto łyknąć, zanim zagłębimy się w zabawy z prądem głębiej. Podstawy elektroniki tez tam znajdziesz, nawet z przykładem obliczeń dla diody Zenera, LM317 itp.

praktyczna-elektrotechnika-oglna.thumb.jpg.76a226b8f0d5cd254f6ad13e509626dc.jpg

Książki o czystej elektronice ? Hm.. takich dobrych to nie widziałem od lat 90 ubiegłego wieku, trzeba by szukać na targach staroci, tam perełki można złowić, gdzie w przystępny sposób są opisane podstawy elektroniki od diody, przez tranzystor po wzmacniacze i cyfrówkę. Ktoś mi zarzuci, że polecam starocie, ale prawda jest taka że zasady stosowania tych elementów nam się nie zmieniły, mamy co najwyżej dzisiaj ulepszone ich wersje. Tak z głowy tytułów nie podam, bo nie pamiętam. Przy czym, trzeba te książki czytać z lekkim dystansem do współczesności, bo Ua741  już chyba nikt bardzo nie używa (no może poza mną bo mam ich szufladę z odzysku), ale LM741 można go zastąpić.

Edytowano przez BlackJack
  • Lubię! 1
13 godzin temu, Nikto0 napisał:

Przerabiałem tą (lub bardzo podobną) książkę w technikum. Jest tam bardzo podstawowa wiedza. Sztuka elektroniki to prawdziwe kompendium wiedzy lecz BARDZO trudna w czytaniu (iście studencka lektura). Jeżeli pracujesz z napięciem stałym (zakładam że tak) wystarczy zasilacz laboratoryjny z regulacją zabezpieczenia prądowego. Do zabawy z kondensatorami elektrolitycznymi polecam jakieś plastikowe pudełko (chociażby po lodach) aby przykryć układ przy pierwszym uruchomieniu, bo elektrolit przy odwrotnym podłączeniu może "wystrzelić". I złota rada która dostałem w szkole "Dwa razy sprawdź raz podłącz (zasilanie)". A skąd w ogóle aż taki nacisk na BHP ? Jeżeli chodzi o BHP to jeszcze mata elektrostatyczna jest spoko do zabaw z elektroniką.

  • Lubię! 1

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...