Skocz do zawartości
Nawyk

Różnice między robotem, a automatem.

Pomocna odpowiedź

Wybaczcie, że odkopuję stary artykuł, ale mam dylemat. Studiuję Automatykę i Robotykę i do tej pory (trzeci rok) nikt nie udzielił mi satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie "czym właściwie (w praktyce) różni się automat od robota?". Mam nadzieję, że uda mi się sprowokować dyskusję, z której wyłoni się jednoznaczna odpowiedź sprawiająca, że będę już mógł spokojnie spać w nocy 😉

Pozdrawiam

//Treker: Temat wydzieliłem.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że automat to urządzenie wykonujące określone czynności(wcześniej zaprogramowane), Uwzględniając korektę którą narzucą czujniki. Robot to urządzenie które wie co ma robić ale nie do końca wie jak, dopiero na postawie odczytu z czujników podejmuje decyzje.

  • Pomogłeś! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie automat to urządzenie nie "podejmujące decyzji", wykonują cykliczny program (schemat działania, np jazda po znanej trasie, i wprowadzanie korekt) uwzględniając korektę z czujników, ale nie są przystosowane raczej do drastycznie zmieniających się warunków (jak np znaczne wypadnięcie z trasy). A robot w moim odczuciu to urządzenie podejmujące działania na podstawie odczytu z czujników, nie działając w z góry określonej kolejności, co zrobi robot zależy od chwilowego stanu czujników (np jazda po nie znanej trasie na podstawi odczytu z czujników - line follower). Może niejasno napisałem i może moje zdanie jest nieprawidłowe, jak coś to proszę o poprawienie mnie. 😅

  • Pomogłeś! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Adam, chyba wiem o co Ci chodzi. Sęk w tym, że ta granica jest jakaś taka... nieintuicyjna (przynajmniej dla mnie). No bo weźmy na przykład automat z kawą i robota przemysłowego (być może to popularne nazewnictwo jest po prostu złe, niech ktoś mnie w takim razie oświeci) : oba mają zaprogramowaną sekwencję ruchów poszczególnych mechanicznych części, oba mają zestaw "czujników" (w automacie do kawy jest to chociażby waga do monet, przyciski itd), oba trzeba co jakiś czas konserwować/nadzorować (nie są do końca autonomiczne).

Pytanie zrodziło się podczas rozmów przy piwie (bezalkoholowym) jeszcze na pierwszym roku - czemu właściwie "automatyka i robotyka" - i do dzisiaj nie daje nam (mi i kumplom) spokoju 😉

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Tak, ale automat jest urządzeniem o dość ścisłym przeznaczeniu.

Robot natomiast może być zaprogramowany na wykonywanie różnych czynności i jest znacznie mniej specjalizowany od automatu, przez co bardziej uniwersalny.

Robot przemysłowy (np lakierniczy) może równie dobrze malować karoserie samochodów jak i (po zmianie programu) domki dla lalek czy okna. Zmiana narzędzia z pistoletu na elektrodę + zmiana oprogramowania zrobi z niego niezłego spawacza.

Automat do kawy na zawsze pozostanie automatem do kawy, zmiana softu spowoduje zaparzanie lepszej lub gorszej kawy.

  • Pomogłeś! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

robot przede wszystkim posiada możliwość adaptacji w danym otoczeniu, a automat robi to co mu każesz po prostu 🙂

Robot jest to urządzenie techniczne przeznaczone do realizacji niektórych funkcji manipulacyjnych i lokomocyjnych człowieka, posiadające określony poziom energetyczny, informacyjny i inteligencji maszynowej. Inteligencja maszynowa to autonomia działania w pewnym środowisku.

dr inż. Tomasz Buratowski

Akademia Górniczo-Hutnicza

  • Pomogłeś! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Automat do kawy na zawsze pozostanie automatem do kawy, zmiana softu spowoduje zaparzanie lepszej lub gorszej kawy.

Zmiana softa plus jakiś wężyk i mamy elegancki zraszacz do kwiatków na balkonie 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Nikt mądry jeszcze nie wie? Podam akademickie definicje od profesora, które może będą wskazówką dla dalszych rozważań. Odkopuję, ponieważ temat nie został wyjaśniony, a co jeśli przyszłe pokolenie tu trafi?

Automatyzacja – jest to stosowanie urządzeń sterujących procesami ( np. technologicznymi) bez udziału lub z niewielkim udziałem człowieka (grec. automatos – samoczynny)

Robotyzacja – jest to stosowanie urządzeń przeznaczonych do automatycznej manipulacji z możliwością wykonywania programowalnych ruchów względem kilku osi, wyposażonych w chwytaki lub narzędzia technologiczne

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

A mi się wydaje, że to jest jeszcze jedno z tych pytań, które poza akademickimi definicjami nie ma najmniejszego znaczenia. Z praktycznego punktu widzenia, jeśli wiesz jak urządzenie działa i co dokładnie robi, to wiesz już wszystko co potrzebujesz i nie ma znaczenia, jak jakiś profesor to nazywa. Nazwy są użyteczne tylko tak długo, jak długo odnoszą się do praktycznie znaczących cech -- stanowią niejako skrót myślowy pozwalający myśleć na nieco wyższym poziomie abstrakcji. Ale w momencie kiedy masz nazwy takie jak te, pokrywające się znaczeniowo i rozmyte, nie mówiące w zasadzie nic o urządzeniu, które opisują, to moim zdaniem można sobie odpuścić definicje i używać ich zamiennie, osobno precyzując istotne cechy.

Swoją drogą, ciekawy jest mechanizm który powoduje powstawanie w ludzkim mózgu tego typu wątpliwości, które dla całkowicie logicznie myślącego rozumu byłyby nie do pojęcia: http://lesswrong.com/lw/no/how_an_algorithm_feels_from_inside/

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)

Witam!

Jest to w sumie jeden z pierwszych tematów w którym się wypowiedziałem na forum, temat traktuje o tematyce forum, a właściwie o jego genezach, więc może coś ciekawego z niego w końcu wyniknie (z tematu, nie z forum 🙂 ), i wiem że to może być szturchnięcie śpiącego smoka 😛.

Jak wiadomo automatyka i robotyka są dziedzinami bardzo zbliżonymi, a w zasadzie robotykę można traktować jako poddziedzinę automatyki. Ale czy na pewno? Od założenia tematu minęło 11 lat. Postęp ludzkości w tym czasie jest niezaprzeczalny. Zwłaszcza w dziedzinie sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. 

Oczywiście odświeżając ten temat nie chodzi mi o suche definicje "akademickie" wykładane przez profesorów z zeszłego wieku. Wiedza posiadana przez takie osoby może być hmmm odrobinę nieaktualna (biorąc pod uwagę prędkość rozwoju sztucznej inteligencji i pochodnych).

Więc teraz po krótce stan wiedzy (a właściwie stan wykładanej akademickiej wiedzy, przynajmniej na kilka lat wstecz, i to w dużym uproszczeniu) - jeśli się mylę, proszę mnie poprawić. 

Robotyka jest małym fragmentem Automatyki.

Robotyka wykracza poza Automatykę jeśli chodzi o uniwersalność. 

Ale czy na pewno robotyka jest tylko małym fragmentem robotyki czy wykracza znacznie poza ją? Może robotyka już jest albo w najbliższej przyszłości będzie całkowicie inną dziedziną?

Być może automatyka "upadnie" i stanie się "logiką bramkową" w świecie układów cyfrowych względem robotyki?

Zarówno roboty jak i automaty wykonują czynności zaprogramowane, bez możliwości wykonania czynności niezaprogramowanych.

W tę definicję wpisują się wszystkie automaty jak i roboty przemysłowe. Jednak jest jeszcze jedna grupa "urządzeń" które się w tej definicji nie mieszczą a są nazywane robotami.

Tutaj w grę wchodzą roboty które są w stanie się uczyć. A przynajmniej o te które nie posiadają jasno określonych reguł, według których mają się zachowywać.

Powiedzmy że automaty są pierwszą generacją urządzeń automatycznych - przystosowanych do wypełniania jednego z góry określonego (i mającego odwzorowanie w projekcie) zadania - np. automat do parzenia kawy.

Roboty w akademickim ujęciu będą drugą generacją urządzeń automatycznych - przystosowanych do wypełniania zadania według ściśle określonego algorytmu przy czym ich projekt został wykonany w taki sposób by można było je przystosować stosunkowo niskim kosztem (zmiana programu) do wykonywania innych zadań. 

I teraz trzecia generacja urządzeń automatycznych. Tzn. takich które pomimo wprowadzenia pewnych reguł (nieważnie jak nazwanych, czy reguł rozmytych, czy nauczonej sieci neuronowej) jest w stanie samodzielnie się uczyć - sieci neuronowych adaptacyjnych czy wręcz sieci rozmyto-neuronowo adaptacyjnych? Może innych sieci które są w stanie się uczyć bez nadzoru? Tutaj nie możemy mówić o sztywnym wprowadzeniu reguł wg. których robot ma się zachowywać. Po prostu nie jesteśmy w prosty sposób tego przewidzieć. Jednak takie maszyny będą w stanie wykonywać zadania nie przewidziane w etapie ich projektowania (różnica względem dwóch poprzednich). 

Wątpliwości mogą się wydawać pieśnią przyszłości, ale czy na pewno? Ktoś słyszał o Alex'ie? Tesli? Jestem ciekawe zdania forumowiczów na tematy które poruszyłem 🙂

Nie chciałbym by tu były wyłuszczane suche definicje akademickie, a przynajmniej nie takie których nie można zweryfikować 🙂 Więc jeżeli ktoś chce się opierać o zdanie jakiegoś profesora to fajnie by było by chociaż poinformował o zdanie jakiego profesora się opiera 🙂 (ot tak, by można było sobie chociażby doczytać co ciekawego ma do powiedzenia).

 

Edytowano przez adam30010

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, adam30010 napisał:

Postęp ludzkości w tym czasie jest niezaprzeczalny.

Można polemizować. Jeśli z góry zakładasz, że stan obecny jest lepszy od poprzedniego, to zawsze będziesz mieć "postęp" niezależnie od kierunku w którym się poruszasz, choćbyś kręcił się w kółko (fakt, że patrząc na historię dostajemy sinusoidę "postępu" sugeruje, że dokładnie tak jest). Niestety tego się nie da tak porównywać — mody się zmieniają i inne rzeczy ludzie w różnych czasach uważają za ważne. Jak byś zapytał średniowiecznego mnicha co myśli o dzisiejszych czasach, to by ci powiedział, że pełne są zgnilizny moralnej, heretyckich czarowników, rozpusty i bezbożności — i miałby całkowitą rację.

1 godzinę temu, adam30010 napisał:

Zarówno roboty jak i automaty wykonują czynności zaprogramowane, bez możliwości wykonania czynności niezaprogramowanych.

To na dzień dzisiejszy nadal pozostaje nieosiągalny ideał. Niestety każde zbudowane przez człowieka urządzenie wykona przynajmniej raz czynność niezaprogramowaną, a mianowicie się zepsuje. Można się zastanawiać czy jest objaw wolnej woli materii nieożywionej, ale w praktyce oznacza to, że stało się ono dla nas bezużyteczne. A urządzenie które od samego początku będzie robić co mu się żywnie podoba będzie bezużyteczne od razu, zanim się nawet zepsuje.

Całe to dumanie o robotach "myślących" sprowadza się tak naprawdę do tego, że chcielibyśmy mieć służących niewolników, ale najlepiej tak, żebyśmy nie musieli mieć przy tym wyrzutów sumienia ani się bać buntu. Więc powstają różne "Siri", "Aleksy" i "roboty do dostarczania jedzenia" zdalnie sterowane przez tanią siłę roboczą z innego kraju — wszystko, żeby tylko ukryć tego człowieka który nam usługuje. Tylko to jest rozwiązanie pozorne, bo tak samo amoralne jest wyzyskiwanie człowieka sztucznego co żywego — przecież nawet nazwa "robot" pochodzi właśnie z książki dokładnie o tym mówiącej (to tak w ramach informowaniu o tym którego profesora zdanie cytuję). Więc im lepiej te roboty będą działać, im bardziej będą "myślące", tym mniej będą rozwiązywać realny problem bycia obsługiwanym przez bezmyślne urządzenia. Nie można zjeść ciastka i nadal go mieć.

Osobiście uważam, że powinniśmy więcej wysiłku poświęcić na tworzenie "roweru dla mózgu", jak to wyraził Engelbart, czyli narzędzi pozwalających nam robić rzeczy lepiej i łatwiej, zamiast służącego który ma zgadywać nasze zachcianki i realizować je za nas. Czyli owszem, jak najbardziej automatyzacja (bo po co robić tą samą rzecz dwa razy), a nawet uczenie maszynowe (zarówno jako optymalizacja/analiza, jak i jako sposób wprowadzania nowych parametrów), ale wszystko pod ludzką kontrolą. Ale przede wszystkim jednak narzędzia do komunikacji, współpracowania i organizacji, bo w tej dziedzinie najwięcej da się ugrać. Wstyd przyznać, ale w zasadzie nie zrobiliśmy prawie żadnego postępu od czasu Starożytności w tym zakresie, a można nawet powiedzieć, że się cofnęliśmy.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Dnia 13.09.2016 o 12:13, deshipu napisał:

A mi się wydaje, że to jest jeszcze jedno z tych pytań, które poza akademickimi definicjami nie ma najmniejszego znaczenia.

Chyba właśnie, że nie tylko problem akademicki 🙂

Zawodowo siedzę trochę w automatyzacji i robotyzacji IT. I w tym segmencie robotyzacja i automatyzacja to zupełnie dwa rożne zagadnienia. O robotyzacji mówimy, gdy ingerencja następuje na poziomie interfejsu/GUI aplikacji. Czyli robotyzujemy zastane gotowe aplikację wykorzystując środki interakcji dostępne człowiekowi.  Przykładowo, gdy skrypty będą wykorzystywać GUI aplikacji, skróty klawiaturowe, czy nawet ruchy myszką to mamy na myśli robotyzację. Natomiast automatyzacja wymaga zaszycia mechanizmów w algorytmach nie dostępnych bezpośrednio dla użytkownika. Cały mechanizm jest niezależny. Może być wybudowany jako narzędzie zewnętrzne uruchamiane na poziomie interfejsów miedzy aplikacjami/środowiskami, albo jako wbudowane mechanizmy w nowo tworzonym oprogramowaniu. Automatyzacja dzieje się gdzieś, ale nie widzimy dokładnie jak działa. Dostajemy obrobiony wynik tego działania. Algorytmy podejmowania decyzji mogą być takie same w obu przypadkach, działać bardzo podobnie, ale poziomy i jawność na których działają są rożne.

Teraz wystarczy przenieść to na grunt mechatroniki i ... 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Zaraz będziemy wchodzić w automatyka a automatyzacja, robotyka a robotyzacja i od kiedy urządzenie do przekładania np. paczek z linii na paletę przestaje być manipulatorem a zaczyna być robotem 😛 Ja się trzymam tego, że automat wykonuje pracę na sztywno a robot np. już analizuje sytuację w koło np. z wizją którą paczkę najpierw wybrać, bo będzie mniejszy koszt ruchu itp. itd.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem, jako obserwatora. Automat ma zamkniętą i ściśle określoną listę czynności, jakie wykonuje. Robot posiada szerszy zakres wykonywanych czynności i może reagować dzięki czujnikom na różne, wcześniej jednak przewidziane przez konstruktora sytuacje. Ma po prostu więcej możliwości, które przewidział konstruktor. 🙂

Ma sztuczną inteligencję, czyli reaguje, nagina zapamiętane reakcje do nowych. Może sam modyfikować swoje postępowanie. 🙂

Jeszcze jedno, robot uczy się, to znaczy ma sztuczną inteligencję, napotkawszy kilka razy taką samą przeszkodę, potrafi ją później pokonać dzięki uruchomieniu podobnych schematów działania. Może mieć też wbudowaną gotową odpowiedź: Przepraszam, nie rozumiem. 🙂 

 

 

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...