Logo FORBOT.pl - darmowe kursy elektroniki, Arduino, Raspberry Pi
Moduły GRINN w ofercie TME

Opolski Festiwal Robotów, 11.06.2016

Opolski Festiwal Robotów, 11.06.2016

Już 11 czerwca odbędzie się kolejna edycja OFR.  Tym razem rozegrane zostanie aż 10 konkurencji. Nie zabraknie również atrakcji dla najmłodszych oraz fanów druku 3D.

Tak samo, jak w latach ubiegłych, Opolski Festiwal Robotów zorganizowany zostanie w budynku Łącznik Politechniki Opolskiej, który znajduje się przy ul. Stanisława Mikołajczyka 16.

Dlaczego warto wziąć udział w OFR 2016 ?

W tym roku, podczas zawodów w Opolu, rozegrane zostaną następujące konkurencje:

  • LineFollower
  • LineFollower Drag
  • MicroSumo
  • MiniSumo
  • Sumo
  • Mega Sumo (NOWOŚĆ)
  • FreeStyle
  • Lego Sumo
  • Lego LineFollower

Dodatkowo zorganizowana zostanie specjalna Strefa druku 3D, dzięki której każdy posiadacz drukarki będzie mógł zaprezentować swój sprzęt i wydruki szerszej publiczności OFR.

OFR, to niepowtarzalna okazja do rozmów ze sponsorami i partnerami w tym z firmami Balluff, CODEFUSION, producentami drukarek 3D oraz materiałów eksploatacyjnych.

W tym roku OFR posiadać będzie rozbudowaną strefę dla dzieci, w której mali konstruktorzy będą mogli nauczyć się budować i programować swoje własne roboty oraz poćwiczyć zdolności logicznego myślenia rozwiązując zadania układania kostki Rubika.

Co więcej, OFR to:

  • najdłuższa w Polsce, profesjonalna trasa do LF Drag (dodatkowo: start dwóch robotów jednocześnie, sygnalizacja falstartów),
  • bezpłatne uczestnictwo,
  • cenne nagrody dla zwycięzców,
  • poczęstunek dla wszystkich zawodników,
  • pakiety startowe zawierające m.in. dyplomy uczestnictwa oraz identyfikator.

zawody_opole_3

Rejestracja

Rejestracja na stronie wydarzenia możliwa jest do 5 czerwca (do godz. 23:59:59). Na stronie znajdują się również regulaminy konkurencji oraz inne informacje na temat atrakcji festiwalowych. Dodatkowo warto polubić OFR na Facebooku, gdzie publikowane są aktualności związane z zawodami. Zapewniamy świetną atmosferę. Serdecznie zapraszamy do Opola!

Informacja na podstawie materiałów przesłanych przez organizatorów.

festwial, konkurs, opole, zawody

Komentarze

23:19, 03.06.2016 #1

Drodzy uczestnicy,

Informujemy, że przedłużamy rejestrację na OFR 2016. Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś możesz to zrobić do wtorku (7 czerwca) do godz. 23:59. Po tym czasie rejestracja zostanie zamknięta.

Dear participants,

If you are going to take part in our competition. We are recalling about registration. Registration is active to 7th June 2016 23:59:59 (11:59:59 PM) UTC + 01:00).

23:38, 06.06.2016 #2

Zachęcamy wszystkich do potwierdzenia uczestnictwa w wydarzeniu na fb oraz zapraszania znajomych! https://www.facebook.com/events/278224242529109/?ti=cl

Szerokiej drogi i do soboty!

18:38, 13.06.2016 #3

Witam

Chciałbym się podzielić uwagami na temat zawodów , w Opolu , ale dotycz to wszystkich organizowanych imprez tego typu , gro konstrukcji w kategorii Freestyle jest prezentowana przez ekipy z ośrodków akademickich , sponsorowanych od początku do końca przez uczelnie, przejazdy i inne nakłady finansowe , są też sponsorowane. Ja jako osoba prywatna startując w tej kategorii z marszu jestem na straconej pozycji , chyba że wymyśle jeszcze raz koło , moje środki nigdy nie dorównają tym z ekip sponsorowanych , ja muszę dojechać na własny koszt , kupić sobie jedzenie itp. Minęły czasy kiedy robiło się coś z niczego . Nie jest to rozgoryczenie z powodu braku nagrody , ale taka jest prawda , wchodząc na zawody można z dużą dozą prwdopodobieństwa określić kto zajmie czołowe lokaty.Proponuję podzielić w/w konkurencję da dwie kategorie , niech uczelnie powalczą między sobą , a ci ,, prywaciarze " jak ja pokarzą na co ich naprawdę stać w odrębnej klasie - według mnie byłoby to sprawiedliwiej .Rozmawiałem na Opolskich zawodach z jednym z zawodników z uczelni Białostockiej i moje tezy się potwierdziły , przejazd , jedzenie i sponsorowanie budowy urządzenia przez uczelnie jest faktem . Mimo to pojechałem , spędziłem miło czas .Proszę o wypowiedzi na ten temat .

Pozdrawiam

19:45, 13.06.2016 #4

Eh, kreatywna ortografia i interpunkcja. Nikomu już się nie chce nawet spellcheckera uruchomić.

Ale ja nie o tym. Nie zgodzę się z opinią kolegi. Przecież koszt przejazdu, noclegu i jedzenia jest niczym w porównaniu z budżetem nawet średnio skomplikowanego robota, a do tego przecież nie jedziesz tam po nagrodę, tylko żeby wziąć udział w wydarzeniu. To, że uczelnie sponsorują studentom uczestnictwo jest moim zdaniem tutaj bardzo dobre -- młodzi ludzie zazwyczaj nie mają jeszcze zbyt wysokich zarobków, a udział w takim wydarzeniu na pewno bardzo dużo im daje.

Co do samych konstrukcji, to przecież nie o to chodzi kto użył droższych materiałów. Robotyka tanim hobby nie jest, ale bardzo dużo da się zrobić innowacyjnością konstrukcji, zaawansowanym oprogramowaniem, czy wręcz nawet samą uwagą poświęconą detalom.

Bardzo też nie zgadzam się, że minęły czasy kiedy robiło się coś z niczego. Właśnie teraz moim zdaniem jest najlepszy moment na zabawę robotyką -- części stają się ogólnodostępne i tanie, Chiny mają darmową wysyłkę i masowo produkują wszystko dla majsterkowicza, a moc obliczeniowa nawet najtańszych komputerów jest wystarczająca do nawet bardzo zaawansowanych obliczeń. Do tego pojawia się coraz więcej doskonałej jakości oprogramowania i bibliotek, które kiedyś były zazdrośnie strzeżone przez laboratoria lub sprzedawane za ciężkie pieniądze, a dziś każdy może ich używać za darmo. Internet daje dostęp nie tylko do wszystkich not katalogowych i specyfikacji, ale też do doskonałych artykułów, prac naukowych (które także ostatnio zostały uwolnione) czy wręcz tutoriali.

Jest na pewno dużo łatwiej niż było wcześniej. Nie wiem, czy czasem nie żyjemy w złotym wieku pod tym względem. Czas pokaże.

19:46, 13.06.2016 #5

Jeśli mogę to doprecyzuję: z Białegostoku to nie byli studenci tylko gimnazjaliści, a mimo to wygrali (robot opisany w konstrukcjach początkujących TankGim). Studenci Politechniki Białostockiej brali udział w megasumo. A Pan o ile się orientuję wystawił gotową konstrukcję typu poskręcaj całość, kupioną w sklepie. Na szczęście w tych zawodach roboty oceniane były przez jury, a nie przypadkowe osoby odwiedzające festiwal. Dzieci zawsze głosują na ładnie wyglądające roboty. W Warszawie nawet wygrał robot z klocków lego.

[ Dodano: 13-06-2016, 20:00 ]

Natomiast zmiany w regulaminach kategorii freestyle to świetny pomysł. Proponowałbym aby roboty oceniała komisja mająca przynajmniej jako takie pojęcie o naszym hobby. Komisja potrafiąca ocenić poziom zaawansowania robota. Jeśli to niemożliwe to chociaż ograniczmy możliwość oddawania głosów do jednego na osobę. W tym roku byłem na różnych zawodach w kraju i notoryczne zdarza się sytuacja wielokrotnego głosowania.

Co mam powiedzieć swoim uczniom, którym zależy na zwycięstwie w takiej sytuacji?

23:47, 13.06.2016 #6

To też nie jest tak, że na uczelni idę do władz i dostaję dużo kasy do kieszeni, a potem kupuję sobie to, co chcę. Fakt, dostaliśmy fundusze na budowę robota od uczelni. W zamian za promocję (patrzcie jakich mamy fajnych studentów), otrzymujemy środki na budowę naszych konstrukcji, ale należy pamiętać, że nie jest to worek bez dna, a fundusze bardzo często są okrojone. Obie strony mają zyski z tej umowy, ponieważ uczelnia ma reklamę, a my możemy rozwijać nasze hobby. Uczelnie powinny wspierać działalność kół naukowych, ponieważ jest to nie tylko reklama dla nich, ale także możliwość rozwoju studentów.

Druga sprawa jest taka, że nikt nie zabrania odzywać się do zewnętrznych firm. Skoro byłeś na zawodach, to prawdopodobnie widziałeś nasze walizki oklejone logo sponsorów - każdy z nich wsparł nasz projekt. Dodatkowo zostali wspomniani na naszym profilu na FB. My dostaliśmy części - oni reklamę i naszą wdzięczność.

Odnośnie dzielenia kategorii: w jaki sposób chcesz rozróżnić zawodnika, który ma sponsoring od tego, który ma bogatych rodziców, spadek po wujku z Ameryki, albo wygrał miliony na loterii?

Wydaje mi się, że w kategorii Freestyle jedną z ważniejszych spraw jest kreatywność i to ona jest podstawą tej kategorii. Są roboty, które można zbudować taniej, są też takie, na które trzeba wyłożyć większe fundusze, żeby konkurować z innymi na równi.

Fakt, że konkurujemy popycha nas do używania coraz nowszych, a co za tym idzie również droższych technologii. Rozwój jest wskazany w każdej dziedzinie ;)

0:32, 14.06.2016 #7

Ja tylko trzy zdania chciałem dorzucić.

Po pierwsze fajnie, ze uczelnie w jakiś sposób pomagają nam, i próbują zachęcić nas zachęcić do aktywności pozauczelnianych.

A po drugie, na razie jesteśmy w takim miejscu, że na szczęście da się zbudować robota w miarę "po taniości" i wygrać zawody. Sponsorowanie drużyn przez uczelnie (czy też prywatne firmy) jak na razie nie spowodowało, że cała reszta została zepchnięta do zupełnie innej ligi.

Finansowanie wprowadza dysproporcje, ale przyspiesza rozwój dyscyplin.

A tak btw, wygląda na to że w tym roku udało mi się być tylko na jednych zawodach, myślałem że chociaż na Opole się wyrobię :(

22:21, 15.06.2016 #8

deshipu napisał/a:

Internet daje dostęp nie tylko do wszystkich not katalogowych i specyfikacji

Prawie wszystkich, prawie...

Co do rozdziału kategorii na sponsorowane i nie to jak najbardziej dobry pomysł.

Uczelnie wyższe jako mające dobry dostęp do "wiedzy wyższego poziomu" jak i zaplecza technicznego (laboratoria) i innych fajnych i ciekawych rzeczy powinny startować w osobnej kategorii od "osób prywatnych". Nie ma sensu nawet porównywać możliwości finansowych bo może się okazać że możliwości drużyny akademickiej co najmniej kilkukrotnie przewyższają możliwości osoby prywatnej (a to że tego nie wykorzystują to ich wina :P ) Wyposażenie jednej sali laboratoryjnej uczelni jest więcej warte niż wyposażenie typowego "prywatnego hobbysty" +kilka jego robotów (przeszłych i przyszłych) - nikt chyba temu nie zaprzeczy ;)

Spartakus A i owszem nie kupujecie tego co chcecie bo budżet ograniczony. Ale... Zasadniczo wy nie wykładacie pieniędzy (albo dostajecie część elementów za "friko"). To samo tyczy się sponsorowania przez firmy. Co innego wyposażyć się samemu, samemu sfinansować zakup części , zlecić wycięcie itp. A co innego mieć to po kosztach bo sponsoruje nas dystrybutor części, firma montażowa, czy firma od obróbki materiałów :)

EDIT: aby drobny stylistyczny - nic wartego uwagi :)

22:58, 15.06.2016 #9

adam30010 napisał/a:

Co do rozdziału kategorii na sponsorowane i nie to jak najbardziej dobry pomysł.

Uczelnie wyższe jako mające dobry dostęp do "wiedzy wyższego poziomu" jak i zaplecza technicznego (laboratoria) i innych fajnych i ciekawych rzeczy powinny startować w osobnej kategorii od "osób prywatnych". Nie ma sensu nawet porównywać możliwości finansowych bo może się okazać że możliwości drużyny akademickiej co najmniej kilkukrotnie przewyższają możliwości osoby prywatnej (a to że tego nie wykorzystują to ich wina :P ) Wyposażenie jednej sali laboratoryjnej uczelni jest więcej warte niż wyposażenie typowego "prywatnego hobbysty" +kilka jego robotów (przeszłych i przyszłych) - nikt chyba temu nie zaprzeczy ;)

Spartakus A i owszem nie kupujecie tego co chcecie bo budżet ograniczony. Ale... Zasadniczo wy nie wykładacie pieniędzy (albo dostajecie część elementów za "friko"). To samo tyczy się sponsorowania przez firmy. Co innego wyposażyć się samemu, samemu sfinansować zakup części , zlecić wycięcie itp. A co innego mieć to po kosztach bo sponsoruje nas dystrybutor części, firma montażowa, czy firma od obróbki materiałów :)

Potem podzielmy to na bogatych i biednych amatorów oraz bogatych i biednych studentów... to bez sensu.

Prawda jest taka, że jak zrobisz jakiegoś dobrego robota ( a idąc rozsądnie w 500zł np. dla LF możesz zamknąć się ze wszystkim na naprawdę wysokim poziomie ) to możesz zdobyć też sponsora itd...

23:20, 15.06.2016 #10

MirekCz napisał/a:

Potem podzielmy to na bogatych i biednych amatorów oraz bogatych i biednych studentów... to bez sensu.

Mi chodzi tylko o podział zespoły akademickie/sponsorowane a osoby prywatne.

Laboratoria akademickie/wyposażenie firm prywatnych do wyposażenia amatorskiego ma się nijak. I podobne powinny być kategorie. W końcu ja mając dostęp do sprzętu za setki tysięcy złotych (i wcale nie przesadzam bo mam całą linię montażową na zawołanie) jeśli bym z tego skorzystał nie powinienem być w tej samej kategorii co osoba której zasoby nie przekraczają nawet 1/100 zasobów z których mogę skorzystać? To tak jakby wrzucić do jednego wora wyścigi F1 i wyścigi klasyków typu "maluch". Już nawet pomijając fakt dostępu zespołów akademickich do wiedzy i algorytmów bardzo mocno zaawansowanych (kto zastosował algorytmy adaptacyjne regulatorów niech pierwszy rzuci kamieniem).

A i owszem można wszystkich wrzucić do jednego wora, ale moim zdaniem lepiej by było podzielić rozgrywki na 3 ligi; amatorska zupełnie - startują osoby bez większego doświadczenia, po to by się sprawdzić i rywalizować ze sobą na mniej więcej równym poziomie, liga profesjonalna - osoby których konstrukcje znacznie odbiegają od poziomu zaawansowania zawodników amatorskich, i liga akademicka. Oczywiście wszystko w duchu "zdrowej rywalizacji" i tym podobnych rzeczy które by budowały wspólnotę "Polskich pasjonatów robotyki".

Bo wrzucać 15 latków którzy dopiero zaczynają przygodę z robotyką do akademickich "zakapiorów" implementujących filtr callmana do LF IMHO nie ma sensu z powodu dysproporcji możliwości.

23:31, 15.06.2016 #11

Głupio by było, gdyby uczelnia nam więcej przeszkadzała, niż pomagała. Dostęp do laboratoriów w mniej lub bardziej ograniczony ma każdy student, na każdej uczelni.

Wciąż nie widzę sensu podziału na 2 rodzaje drużyn: sponsorowane i nie sponsorowane. Każdy może napisać do firmy, opowiedzieć czym się zajmuje i zapytać o możliwość dofinansowania projektu. Widzę natomiast sens podziału wiekowego lub jego ograniczenia w kategoriach LEGO. Nie wygląda to dobrze, kiedy na przeciw siebie staje człowiek po studiach/w trakcie i ok. 12 letni zawodnik.

23:36, 15.06.2016 #12

adam30010 napisał/a:

To tak jakby wrzucić do jednego wora wyścigi F1 i wyścigi klasyków typu "maluch".

To trochę nietrafione porównanie, bo w końcu oceniane są nie osiągi maksymalne, a sama konstrukcja. Bardziej to podobne do motor-show, gdzie nawet tani maluch ma duże szanse, jeśli jest z fantazją ulepszony i w dobrym stanie. Nie sądzę, żebyś miał jakiekolwiek szanse wygrać wystawiając na przykład robota przemysłowego, który jak wiemy tani nie jest -- bo wiadomo, że pracy w to włożonej prawie nie ma.

Powtarzasz któryś raz "zarzut", że studenci mają nad tobą przewagę... wiedzy? Ale to przecież właśnie o to chodzi, żeby rozwijać swoje umiejętności i właśnie dzięki nim wygrywać? Nie widzę powodu, żebyś jako hobbysta (a do tego jeszcze pracujący w pokrewnej profesji, skoro masz linię montażową) samodzielnie nie mógł zdobyć wiedzy i doświadczenia wielokrotnie przewyższających tego, czego się uczy na studiach. Biblioteki są otwarte, w Internecie także sporo materiałów, w tym praktycznie wszystkie publikacje naukowe, nic tylko siadać i się uczyć. Dlaczego studenci mieliby być karani za to, że się uczą?

A z bardziej praktycznego punktu widzenia, jak planujesz rozróżniać w której kategorii dana osoba powinna startować? Jak będziesz przeciwdziałać temu, że ludzie będą się zgłaszać do niższej kategorii tylko po to, żeby łatwiej wygrać? Albo temu, że ktoś trafi do zbyt wysokiej kategorii, bo akurat udało mu się zrobić naprawdę dobrego robota, ale nie będzie mieć szans z nim w tej wyższej kategorii? Takie segregowanie ludzi trzeba bardzo dobrze przemyśleć i zaplanować jeśli nie chcesz mieć pokrzywdzonych.

0:29, 16.06.2016 #13

dechipu napisał/a:

owtarzasz któryś raz "zarzut", że studenci mają nad tobą przewagę... wiedzy? Ale to przecież właśnie o to chodzi, żeby rozwijać swoje umiejętności i właśnie dzięki nim wygrywać? Nie widzę powodu, żebyś jako hobbysta (a do tego jeszcze pracujący w pokrewnej profesji, skoro masz linię montażową) samodzielnie nie mógł zdobyć wiedzy i doświadczenia wielokrotnie przewyższających tego, czego się uczy na studiach.

Prawdę powiedziawszy nie chodzi mi o mnie. Ja ma odpowiedni zasób wiedzy by budować bardzo mocno zaawansowane konstrukcji - przeszkadza mi brak czasu i inne pierdoły - ostatnio stałem się dużo bardziej aktywnym członkiem (no dobra użytkownikiem :P ) forum :)

No dobra chcesz się bawić w przestrzenie stanu, filtry callmana, warunki stabilności Lapunova?

Raczej nie zaprzeczysz że znajomość matematyki wyższej znacząco ułatwia wiele zagadnień (a jak zaprzeczysz to w tym momencie kończymy dyskusję - nie byłoby sensu jej dalej ciągnąć).

W jakiej szkole średniej czy nawet gimnazjum uczą różniczek? Całek? Toż to podstawa bardziej zaawansowanych algorytmów.

Więc nie. Nie uważam by podział ze względu np. na kategorię wiekową był czymś złym.

Żeby nie było niedomówień; studenci nie mają nade mną żadnej przewagi. Wręcz bym optował za opcją że to ja mam przewagę (nie chodzi mi o wiedzę bo dostęp mamy podobny ale o zasoby). Ja wiedzę mogę szybko nadgonić - równania różniczkowe, równania stanu, całki itp. choose Your Weapon.

Ale dla przykładu osoba w drugiej klasie gimnazjum byłaby w stanie wyprowadzić równania Lapunova?

To jest zupełnie nie ten poziom nie ta wiedza. Więc tak. Jestem za rozdzieleniem rozgrywek. Jak? Czy ktoś by nie oszukiwał? Tego nie wiem, ale od tego jest JURY :)

[ Dodano: 16-06-2016, 00:38 ]

Piszę ponownie żeby nie siać zamętu, takie dygresje dość konkrente :)

deshipu napisał/a:

A z bardziej praktycznego punktu widzenia, jak planujesz rozróżniać w której kategorii dana osoba powinna startować?

Na początek może kategoria wiekowa nie byłaby złym pomysłem?

Wszak do 18 roku życia byłoby trudno z dostępem (i zrozumieniem) wiedzy na poziomie akademickim? (Wiem nie jest to niemożliwe ale można by wprowadzić fail-saife'y np przy rozmowie z jury nt. programu :P )

deshipu to był tylko pomysł odnośnie tych 3 lig :) Pomysł jest otwarty i klasyfikacja do tych lig także :) Luźny pomysł nic więcej :)

1:02, 16.06.2016 #14

Co do dostępu do sprzętu to naprawdę trzeba nie chcieć aby nie mieć do niego dostępu. Mówię tu głównie o uczniach, bo mogę to powiedzieć z własnego doświadczenia. Jeśli ktoś potrzebuje dostępu a nie ma niech zgłosi się na politechnikę, koła naukowego, fablabu. Zaobserwowałem że wszystkie te instytucje są otwarte na osoby która chcą rozwijać się i nie tworzą trudności aby skorzystać ze sprzętu który posiadają. Uważam więc że argument dotyczący zaplecza jest nietrafiony, ponieważ jeśli ktoś chce to sobie znajdzie zawsze dostęp do takiego miejsca gdzie będzie mógł skorzystać.

Co do podziału wiekowego to zależy na jakiej zasadzie się odbywa. Przecież każdy może zgłosić swojego robota na 12 letniego brata i brać udział w kategorii dla młodzieży. Wydaje mi się to trudne do rozgraniczenia. Jedyną opcją na wyeliminowanie nieuczciwych zagrań byłaby rozmowa ze składem sędziowskim na temat konstrukcji i algorytmu.

13:13, 16.06.2016 #15

No ale nie w każdym mieście jest politechnika czy fablab.

Co do otwartości uczelni itp. to pewnie by zależało od filozofii uczelni, opiekunów laboratoriów, nie na każdej uczelni musi być tak samo.

Co do podziału na kategorię to faktycznie mogłoby być trochę problematyczne. Ale dałoby się w jakiś sensowny sposób rozwiązać.

15:00, 16.06.2016 #16

Podział kategorii freestyle moim zdaniem jest bez sensu. Po pierwsze wystawianych robotów jest mało. Po drugie do zbudowania większości z nich nie potrzebna była wyższa matematyka. Jeśli chodzi, zaś o podział wiekowy to komu to potrzebne? Moi 15-16 letni uczniowie nie narzekają, że konkurencja jest starsza. Myślę, że kompetentne jury poradzi sobie z obiektywną oceną wystawianych robotów.

Zobacz wszystkie komentarze (25) na forum »

Dodaj komentarz