Skocz do zawartości
BeGie

Budowa wewnętrzna powerbanka

Pomocna odpowiedź

Napisano (edytowany)

Posiadam PowerBank Esperanza Atom 11000 mAh, urządzenie posiada 2 porty USB (OUT) 1A i 2A. Ktoś się może orientuje czy znajdują osobne stabilizatory / prądnice do osobnych gniazd?

Edytowano przez BeGie

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem. Co to znaczy "zanjdują"?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)

@deshipu Wchodzą w budowę powerbanka... Chodzi o to czy jest jeden stabilizator na dwa gniazda, czy po jednym na każde gniazdo.

Edytowano przez BeGie

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Chyba ty tutaj jesteś w najlepszej sytuacji, żeby odpowiedzieć na to pytanie: po prostu zajrzyj i zobacz? Producenci niestety nie publikują już schematów sprzedawanych przez siebie urządzeń, więc to chyba jest jedyny sposób.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

 @deshipu Jakbym umiała odpowiedziec sama sobie na to pytanie, nie pisałabym na forum. Byłabym wdzięczna za podpowiedź 🙂

image.png

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@BeGie, gdybyś zaczęła od tego zdjęcia to pewnie łatwiej byłoby odpowiedzieć 😉 Jeśli po drugiej stronie płytki nie ma żadnych elementów to raczej jest tutaj jedna przetwornica, która zasila oba gniazda. Powiedz może w jakim celu potrzebna jest Ci ta wiedza, bo może odpowiedź nie jest związana z tym, czy są tam dwa stabilizatory czy ich nie ma.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)

@Treker

Juz tłumaczę.

Mam taki układ z 3 serwo. I ogolnie jest pomysł zeby zasilic go z powerbanka. tyle ze niby powinno sie zasilac płytkę arduino oddzielnie, zeby nie uszkodzic układu. I myslalam, ze podłacze płytke stykową pod gniazdo 2A a płytke Arduino pod 1A. i jeżeli są osobne stabilizatory  do osobnych gniazd (w power banku), to da mi to osobne filtrowanie. Ma to sens?  Czy wystarczy ze podłacze cały układ bez obaw o uszkodzenie pod gniazdo 2A.?

image.thumb.png.e52db8e2128a53dfc81d21e63af1011c.png

Edytowano przez BeGie

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)

Tak jak napisał Treker, skoro jest jeden dławik a pod spodem nie ma innych elementów to i przetwornica jest jedna. To oznacza, że podstawowe źrodło mocy jest jedno, choć być może gniazda USB nie są tożsame. Mocniejsze może być wyciągnięte wprost z wyjścia stabilizatora i dopuszcza pobranie jego maksymalnej mocy a to słabsze może mieć dodatkowe, proste ograniczenie prądu. Z punktu widzenia zasilania takiego układu jak Twój to jednak są te same szyny zasilania więc zakłócenia o jakich myślisz raczej będą przenikać z jednego obwodu do drugiego. Powerbank jest fajny jako przenośne źródło mocy, ale tu chyba musisz zrobić coś więcej. Nikt nie da Ci zdalnej gwarancji, że to zadziała, choć pewnie po podłączeniu do obu gniazdek całość by ruszyła. Problem z zakłóceniami generowanymi przez silniki nie jest oczywisty, bo ich poziom zależy od stanu szczotek w silnikach (od stopnia zużycia), od obciążeń jakim poddajesz serwa, od serii produkcyjnej (raz mogą dać lepsze kondensatory a raz gorsze lub wcale) a nawet od sposobu prowadzenia kabli - głównie zasilania i masy, ale także sygnałowych. Co więcej, płytka stykowa jaką widzimy na zdjęciu dodatkowo nie sprzyja takim konstrukcjom, bo jest najbardziej zawodnym elementem. Wystarczy, że któryś pin masy nie styka i już coś nie działa a nawet się pali. W obwodach mocy (silniki, duże LEDy itp) powinnaś zadbać o jakość połączeń. Długie druciki z kilkoma złączami po drodze są dobre do przełączniczka lub diodki LED. Większe prądy bardzo tego nie lubią. Napisz może co to będzie. Jeśli np. budujesz robota chodzącego na tych serwach, gdzie każde będzie podnosiło ciężar całości to sugerowałbym zmianę spobu montażu na pewniejszy i bardziej zwarty. Natomiast gdy robisz coś jednorazowego na pokaz na biurku, gdzie "Moje serwa pracują po kolei, o, proszę zobaczyć, hurra, działa!" to nawet i tak sklecony projekt ma szansę zadziałać dopóki ktoś przypadkowy nie poruszy kabelków i nie rozłączy czegoś. A swoją drogą zasilanie to niestety pięta achillesowa wielu konstrukcji i trzeba o nim myśleć jednocześnie z powstawaniem projektu elektroniki a nie na końcu. Tutaj ideałem byłby akumulator 2S (jeżeli chcesz zachować przenośność) z którego napędzasz Arduino przez gniazdo Vin i osobny stabilizator (możesz zacząć od taniego liniowego 5V 1A LDO) dla silników. Albo wersja z koszykiem akumulatorków 5xNiMH (lub 4xpaluszki) wielkości AA z którego zasilasz i Arduino (przez Vin) i bezpośrednio serwa. One dobrze pracują w zakresie od 4 do 6V więc nie musisz im stabilizować dokładnie 5V.

EDIT: Albo zasilacz sieciowy 6V/2A z którego odpalasz Arduino przez Vin i serwa bezpośrednio.

Edytowano przez marek1707
  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, marek1707 napisał:

EDIT: Albo zasilacz sieciowy 6V/2A z którego odpalasz Arduino przez Vin i serwa bezpośrednio.

Tylko wtedy trzeba chyba zadbać, aby był to dobry zasilacz, bo 6V na Vin dla Arduino to najniższa możliwa wartość (dozwolona, ale poniżej zalecanych 7V). Nawet przy małym spadku napięcia mogą pojawić się już jakieś problemy.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

A co myślicie o tym żeby zostawić tego Powerbanka dla płytki stykowej i podpiac jeszcze dodatkowo mniejszego pod gniazdo USB w Arduino ? 

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, BeGie napisał:

A co myślicie o tym żeby zostawić tego Powerbanka dla płytki stykowej i podpiac jeszcze dodatkowo mniejszego pod gniazdo USB w Arduino ? 

Można. Tylko właściwie..., czy próbowałaś zasilić wszystko z jednego powerbanka? Miałaś wtedy jakieś problemy z działaniem układu? Może nie ma co się bać, bo będzie dobrze z jednym źródłem zasilania 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)

Jak chodzi o zakłócenia które mają uszkodzić Arduino to nie wiem, czy małe serwa są w stanie aż tak bardzo naśmiecić. Jeśli tak, to filtrację należy dodać jak najbliżej źródła zakłóceń, a nie w zasilaczu.

Natomiast typowy problem to nie zakłócenia, ale spadki napięcia. Gdy serwo pobiera znaczny prąd, zasilacz może zwyczajnie nie wyrobić i pojawi się krótki spadek - serwo jakoś to przeżyje, Arduino też, ale program zostanie zresetowany.

Prostym rozwiązaniem jest dodanie jednej diody oraz kondensatora. Kondensator dajemy przed wejściem do arduino, w nim będzie zmagazynowana energia do zasilania procesora gdy nastąpi spadek napięcia - więc pojemność należy dobrać biorąc pod uwagę apetyt Arduino oraz charakterystykę "zakłoceń". Diodę, najlepiej szybką, wstawiamy między powerbank-a, a wspomniany kondensator. Dzięki niej silniki nie wyjedzą tego co w kondesatorze nazbieramy dla procesora. Kiedyś podobny układ stosowałem przy sterowniu silnikami krokowymi i działał bardzo dobrze.

Edytowano przez Elvis
  • Lubię! 1
  • Pomogłeś! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »

×