Skocz do zawartości
Komentator

Kurs lutowania - #7 - przerzutnik bistabilny, tranzystory

Pomocna odpowiedź

html_mig_img
Za nami lutowanie prostych elementów takich jak diody, czy rezystory. Tym razem pójdziemy o krok dalej, czyli zajmiemy się tranzystorami.Tak samo, jak poprzednio artykuł ten jest również przypomnieniem pewnych podstaw. Konkretnie mowa o wykorzystaniu tranzystorów do budowy układów, które potrafią zapamiętać swój stan!

UWAGA, to tylko wstęp! Dalsza część artykułu dostępna jest na blogu.

Przeczytaj całość »

Poniżej znajdują się komentarze powiązane z tym wpisem.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Witam ,
trochę inne spojrzenie na sam proces lutowania .

Technika lutowania powinna zapewnić dostarczenie w jak najkrótszym czasie odpowiedniej energii do wykonania połączenia.

Proponowane przez Autora kursu "wstępne" podgrzewanie pola lutowniczego nie jest odpowiednie przynajmniej z dwóch powodów:

- podgrzewanie pola bez obecności topnika powoduje niepotrzebną produkcję tlenków, które jak wiemy są wrogami dobrego połączenia

- z drugiej strony kontakt grota lutownicy z polem lutowniczym jest ograniczony do bardzo małej powierzchni co niepotrzebnie wydłuża czas lutowania .

Przenoszenie lutowia na grocie nie jest dobre ponieważ topnik niepotrzebnie się wypala a jego brak także nie służy uzyskaniu idealnego lutu.

Optymalnym rozwiązaniem jest niemal równoczesne dotknięcie grotem i podawanie cyny w miejsce wykonywania połączenia.

Dzięki takiemu rozwiązaniu topnik jest zawsze obecny w miejscu lutowania a kropla "świeżej" cyny na grocie powiększa pole kontaktu i przekazywanie ciepła do miejsca lutowania .

Przy okazji należy wspomnieć , że umieszczanie pól lutowniczych bezpośrednio w "masie" bez użycia mostków jest uważane za błąd projektowy .

O ile w przypadku lutowania ręcznego i dla elementów przewlekanych , o czym była mowa na początku kursu, powoduje to wydłużenie czasu lutowania o tyle w przypadku montażu elementów SMD , nie zawsze , ale bardzo często odpowiedzialne jest za powstawanie tzw. efektu nagrobkowego.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

eco, dziękuję za Twoje sugestie. Tak jak w przypadku innych kursów, tutaj głównie musiałem się kierować tym, że odbiorcami tekstów są osoby, które nigdy nie miały nic wspólnego z lutowaniem. Tak jak zapowiadałem wcześniej, nie jest to kurs zgodny z normami, czy specyfikacjami etc. Cały czas kierujemy go głównie do hobbystów.

Moim zdaniem dla początkującego lepiej będzie rozgrzać pocynowane pole i dopiero później przyłożyć cynę z dwóch powodów. Po pierwsze gdy tego nie zrobimy narazimy się na to, że całe pole nie będzie poprawnie rozgrzane i cyna rozpłynie się tylko po jego fragmencie. Po drugie przykładanie cyny do grota od razu mogłoby powodować często wadliwe luty (przez zbyt mocne rozgrzanie samego spoiwa). Wybrałem akurat taką metodę, która powinna prowadzić do największej ilości poprawnych lutów, gdy biorą się za nie osoby początkujące bez doświadczenia z operowaniem narzędziami (bez ich wyczucia). Wydaje mi się, że znacznie łatwiej "przegrzać" lut, niż uszkodzić w takiej sytuacji pole lutownicze.

Co do padów na "masie" bez mostków, to było zrobione celowo, aby uzyskać miejsca, które będzie zdecydowanie trudniej rozgrzać. Ich zadaniem była jedynie demonstracja tego jak różnie przebiega lutowanie w zależności od powierzchni lutowanego miejsca.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jednak będę bronił "swego" 🙂.

To nie są tylko sugestie , to doświadczenie i wieloletnia praktyka zawodowa . Można śmiało powiedzieć , że moje życie zawodowe polega na codziennym lutowaniu !

Nie chcę tu robić za tego który najlepiej zna się na wszystkim ale złe nawyki szybko wchodzą w "krew" więc pomyślałem , że lepiej podzielić się swoimi doświadczeniami .

Ale ocenę pozostawiam samym zainteresowanym , ja też dawno temu stawiałem pierwsze kroki używając kolby grzanej nad gazem , więc każdy i tak wypracuje swoje techniki i sposoby radzenia sobie w tej trudnej materii .

Jeśli znajdę chwilę czasu to postaram się sfilmować to o czym mówię i pokazać różnicę w różnych technikach lutowania .

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Co do samego przerzutnika bistabilnego. Jeżeli ktoś jeszcze nie zna to polecam stronę 123dapp.com. Jest to strona z darmowymi programami od Autodeska i znajduję się tam bardzo fajny program dla elektroników "Circuits". Użyte tam elementy jak rezystory czy tranzystory mają właśnie wielkości idealne. Dlatego zbudowany w tym programie przerzutnik bistabilny nie działa. Świeci się tylko jedna dioda. Dla ciekawych polecam sprawdzić samemu.

Co do samych kursów są super. Pomimo skończenia technikum mechatronicznego 2 lata temu okazały się świetnym przypomnieniem jak i uzupełnieniem wiedzy. Pewnie jakbym za czasów szkoły znał forbota to oceny byłby jeszcze lepsze 😃

Aktualnie skończyłem czytać podstawowy kurs elektroniki (wynik 100%) i kurs lutowania (zbieram na zestaw warsztatowy z stacją lutowniczą i w końcu zmienię swoja kolbowę), a także jestem w połowie kursu arduino. Także zabieram się za skończenie kursu arduino i biorę się za kolejne 🙂

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

MrokTV, faktycznie Circuits czasami też może się przydać 🙂

Cieszę się, że kursy są pomocne, powodzenia podczas dalszej nauki!

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ja właśnie skończyłem lutowanie tego układu ale znów coś poszło nie tak ale nie wiem co.

Jedna dioda świeci ładnie na czerwono ale gdy wcisnę przycisk zapalają się obie diody ale lekko tylko żarzą.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

bopp, sprawdź, czy wszystkie elementy są na swoich miejscach. Może zamieniłeś miejscami jakieś rezystory? Widzę, że masz też problem z poprzednim zadaniem. Polecam robić wszystko na spokojnie i po kolei. Czasami łatwo coś przeoczyć - szkoda tracić czasu później na poprawki 🙂 Jeśli wartości elementów się zgadzają, to całość musi działać. Do tej pory ćwiczenie to wykonało wiele osób, a nikt nie zgłaszał jeszcze takiego problemu.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Przerzutnik bistabilny. Ten zadziałał od razu (w porównaniu do wersji z płytki testowej kursu elektroniki 😅 rezystory 56k są kluczowe)

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

MaxHardcr, czyli na płytce stykowej był jednak gdzieś błąd - super, że tutaj udało się bez problemów 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Hej. Tu mam mega problem. Szukam błędu i nie mogę go namierzyć. sprawdzałem kilkanaście razy od każdej strony. Układ nie działa prawidłowo- oda razu świecą 2 diody i przygasa z tej strony z której naciskam przycisk. Zbudowałem układ na płytce prototypowej zgodnie ze schematem i to samo. Dopiero kiedy odwróciłem tranzystory to zaczęło działać jak należy. Możecie rzucić okiem? W ćwiczeniu z układem NE555 mam ten sam problem 🙁

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

wilq_89, jaki symbol mają tranzystory, które tam wlutowałeś?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

BC546 z literką B niżej na obudowie. Te miałem dołączone do kursu lutowania. Prototypowałem potem i na tych z kursu lutowania i na tych z kursu elektroniki z takimi samymi efektami. Szukałem błędu i nie wiem gdzie on jest:(

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

wilq_89,

Dopiero kiedy odwróciłem tranzystory to zaczęło działać jak należy.

Co masz na myśli?

W ćwiczeniu z układem NE555 mam ten sam problem

Co się dzieje? Mógłbyś opisać to dokładniej?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

W tym ćwiczeniu jestem w sytuacji kiedy po podłączeniu baterii świecą obydwie diody i przy naciśnięciu konkretnego przycisku jedna z nich przygasa- lewy przycisk- lewa dioda i prawy przycisk- prawa dioda. Dopiero po obróceniu tranzystorów układ pracuje jak na filmiku.

Jeśli chodzi o układ z następnego ćwiczenia to po wlutowaniu tranzystora zgodnie z instrukcją dioda RGB świeci bardzo lekko czerwonym światłem i mogłem prawym potencjometrem regulować świecenie na zielono ale nie pojawiało się mruganie na niebiesko. Po obróceniu dioda mruga niebieskim światłem i za pomocą drugiego potencjometru mogę regulować częstotliwość mrugania. Nie wiem gdzie szukać błędu w swojej pracy 🙁 Opisując mój tok rozumowania w poszukiwaniu błędów- Gdybym na odwrót wlutował diody czy kondensatory to układ w cale by nie zadziałał. Tak samo gdybym źle zlutował i zostawił układ otwarty. Nie zlutowałem też ze sobą 2 nóżek podzespołów. Na płytce prototypowej ułożyłem schemat 2 razy- raz zgodnie ze schematem i raz po kolei z instrukcją miałem te same wyniki. Rozwiązanie na prototypie dopiero wyszło po obróceniu tranzystorów ale to nie jest zgodne ze schematem ani instrukcją.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »

×