Skocz do zawartości

Picasso - robot-zabawka dla dzieci [Inny]


Pomocna odpowiedź

Napisano

Cześć wszystkim,

Jakiś miesiąc temu, mój mały syn wymyślił sobie, że chce zacząć budować roboty (naoglądał się transformersów w TV).

No dobra, pomyślałem. Zbudujemy jakiegoś prostego robocika, a potem mu pzejdzie. Niestety, okazało się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia 🙂 (Poza tym, to co zbudowaliśmy nie do końca spełniło oczekiwania mojego syna zbudowane w oparciu o bajki z transofmersami 😃)

Do tej pory zbudowaliśmy dwa bardzo proste, wręcz trywialne, roboty zabawki. O pierwszym nie warto wspominać na tym forum, gdyż to zwykły samochodzik na silniczku DC.

Drugim pochwalę się w niniejszym poście. Jest równie prosty, ale jednak wydaje mi się na tyle ciekawy, że warto go pokazać.

Od razu jednak zaznaczę, że właśnie idzie do nas paczka z arduino i jakąś tam elektroniką, zatem w ciągu następnych tygodniu pochwalimy się porządniejszą konstrukcją. Oczywiście będzie z tego pełen tutorial, więc może przyda się innym początkującym.

Wracając do meritum, czyli do Picasso - uciekającego, malującego robota zabawki - oto link do filmiku, który pokazuje proces powstania, schemat połączeń i działanie robo-zabawki:

Jak widać nie jest to skomplikowana konstrukcja. Działa dzięki wibratorowi skonstruowanemu ze starego silniczka DC, do którego jest asymetrycznie przyklejona ciężka nakrętka. I to właściwie najbardziej skomplikowana część robota.

Mam nadzieję, że się komuś spodoba, albo przyda, gdy będzie chciał zachęcić swoją latorośl do wejścia w świat robotyki. U mnie tak to się właśnie skończyło. Nie wiem, czy się z tego cieszyć, czy nie, bo pewnie to ja będę musiał programować te mikrokontrolery i walczyć z bug'ami 😉 No ale powiedziałem A, to teraz czas powiedzieć B i stworzyć coś bardziej 'robotowego' 🙂

Nie śmiejcie się zbytnio z Picasso, każdy musi od czegoś zacząć.

  • Lubię! 1

Szacunek!

Fajnie że młody jest zainteresowany takimi rzeczami (trzeba mieć nadzieję że zapał nie zniknie zbyt szybko). Ile ma lat?

Ma zbyt mało lat, by móc programować 🙂 i wlasnie to mnie martwi, będę musiał sam odwalać brudną robotę 😉

(zart, lubię prograwmować)

Pocieszna zabawka 🙂, jest wiele konstrukcji robotów, które nie wymagają programowania. Możecie zrobić dużo zabawek opartych na tranzystorach, ot chociażby światłoluba, czy inne pseudo żywe pojazdy oparte o schematy robotów beam, photovore. Jest tego naprawdę całe mnóstwo.

I dobrze. Z punktu widzenia kilkulatka zarówno tranzystor jak i ATmega to to samo. A przecież to nie on (na razie) będzie wymyślał i montował elektronikę. Tobie łatwiej będzie modyfikować funkcje robota programowalnego niż za każdym razem niszczyć i przelutowywać układ. Ta sama tania płyteczka Arduino z kilkoma czujnikami i driverem silniczków może robić to a za chwilę tamto - to bardzo wygodne. Układy czysto tranzystorowe/ bramkowe/licznikowe są dla hobbystów chcących poznać zasady działania tych elementów. Na to jeszcze za wcześnie: młody musi zacząć zdawać pytania "jak to działa" i musi być gotowy na sensowne odpowiedzi. A, wtedy pójdzie jak po maśle, uważaj.. 😉

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...