Skocz do zawartości

Atmega odcięcie zasilania baterii tranzystorem


Pomocna odpowiedź

Na kluczu MOSFET zaoszczędzisz jeden tranzystor. Dużo więcej miejsca możesz zyskać przechodząc np. na 8-pinowy Attiny w obudowie SO8. Tu liczenia jest tyle, że poradzi sobie nawet najprostszy tiny25. A pod tiny85 masz gotowe płyteczki (podłączalne i programowalne bezpośrednio przez USB z IDE Arduino) z wyprowadzonymi 6 pinami I/O.

Z resztą dospawanie kilku drucików do obudowy SO8 (lub DIP8) można zrobić nawet "na pająka". Oczywiście oba te rozwiązania na raz (ATtiny i MOSFET) dadzą jeszcze mniejszy układ 🙂

W przypadku "gołego" procesora - wszystko jedno tiny czy mega, potrzebne będzie także złącze programatora.

Bierzesz tranzystor, np taki:

http://www.tme.eu/pl/details/irf7455pbf/tranzystory-z-kanalem-n-smd/infineon-irf/

i łączysz:

- źródło do masy,
- bramkę przez opornik 1k do pinu I/O procesora, drugi opornik (22k..100K) dajesz od pinu I/O do masy,
- dren do grzałki,
- drugi koniec grzałki do plusa baterii.

To tyle.

Acha i diodę: od drenu do plusa czyli równolegle do grzałki, katodą do góry 🙂

Nie, IRFZ44 przy 4.5-5V to dopiero zaczyna pracę. Weź coś z bardziej czułą bramką. Najlepiej taki z napięciem progowym max 2V, np. IRL540, IRLZ44 itp. bo procesor więcej jak 5V nie da.

1N400x są za wolne do tych celów. Impuls będzie trwał jakieś us a one w tym czasie nawet go nie zauważą. To są diody do prostowania 50Hz z sieci AC. To już lepiej poczciwa 1N4148 (trochę maława do tego celu) lub 1N5819 - obie z tego samgo sklepu.

Schemat OK, ale:

1. Co to za buzzer? Samopiszczący czy będziesz robił jakiś alarm programem?

2. Skąd weźmiesz 5V?

jeśli ktoś zostawi pistolet nawet nie używany to mikrokontroler cały czas będzie pobierał prąd sama dioda może nie wystarczać żeby ktoś zauważył że bateria jest już u progu głębokiego rozładowania

więc chciałem dodać buzzer żeby zaczął piszczeć i sygnalizować o odłączeniu baterii

ale rozumiem że buzzer bezpośrednio do pinu mikrokontrolera nie przejdzie ?

w takim razie dam plus buzzera bezpośrednio do napięcia +5V ... do tego zastosuję tranzystor npn, minus buzzera do kolektora a emiter do masy, baza przez rezystor do portu mikrokontrolera

dobrze kombinuje ?

Właśnie o tej lepszej niż diodka LED sygnalizacji pisałem wcześniej.

Nie traktuj każdego mojego pytania jak zarzutu. Z ciekawości tylko chciałem wiedzieć czy zdasz się na piszczenie fabrycznego generatorka (wtedy wystarczy zapodać stały stan logiczny na pin) czy podłączysz jakiś przetwornik (głośniczek) i będziesz wygrywał melodyjki lub inne przeraźliwości.

Jeśli wiesz co kupujesz i ile prądu bierze taki autonomiczny bipczak, to możesz go do procka podłączyć wprost, ale jeśli coś nieznanego to oczywiście bezpieczniej przez mały tranzystor (dobrze "kombinujesz"). Zwykle takie piezopiszczaki potrzebują 5-15mA więc mieszczą się w prądach pinu I/O. Dobierz tylko taki, którego przy 5V będzie sensownie słychać. No i jego prąd dodaje się do prądu całości więc nie trzeba wyć bez przerwy. Jedno krótkie piknięcie 200ms na 10s zupełnie wystarczy żeby uprzykrzyć komuś życie..

Nadal nie wiemy skąd weźmiesz +5V. Jeśli nie masz dobrego i energooszczędnego pomysłu to po prostu powiedz.

Acha, i nie cytuj całego tekstu, chyba że odpowiadasz komuś wiele postów wcześniej - a i to wystarczy jedno zdanie ustalające kontekst.

przez przypadek odpowiedziałem przez link "cytuj" i zapomniałem usunąć

nie nie nie nic z tych rzeczy żadnych przeraźliwych melodyjek (ewentualnie marsz pogrzebowy 😃)

tak jak piszesz krótkie piknięcie na 10s

do zasilania 5V jest przetworniczka step-down podłączona do baterii 18V jakaś kupna gotowa więcej szczegółów nie wiem jutro się dowiem to napiszę co dokładnie tam siedzi

ale z chęcią dowiedział bym się jaka jest możliwość pominięcia tej przetworniczki

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...