Skocz do zawartości

Piny mikrokontrolera Atmega8


Pomocna odpowiedź

Napisano

Witam, chciałbym się zapytać o piny mikrokontrolera Atmega8, ponieważ nie mam pewności czy dobrze rozumiem dostarczoną dokumentację. Prosiłbym o potwierdzenie i ewentualną korektę błędów jeśli gdzieś się pomyliłem. W załączniku dodałem poglądowy schemat.

Oznaczenia pinów:

1. VCC - napięcie zasilania

2. GND - masa

3. AVCC - napięcie zasilania dla przetwornika A/D

4. AREF - analogowy pin odniesienia dla przetwornika A/D? Do czego jest wykorzystywany?

5. PB0-PB7 - dwukierunkowe 8 bitowe porty I/O

6. PC0-PC5 - dwukierunkowe 7 bitowe porty I/O

7. PC6/RESET - pin resetu mikrokontrolera

8. PD0-PD7 - dwukierunkowe 8 bitowe porty I/O

9. ADC6, ADC7 - analogowe wejścia dla przetwornika A/D. Do czego są wykorzystywane?

Niezależnie od tego kto i w jaki sposób dostarcza Ci dokumentację, wyrocznią są zwykle publikacje producenta. Dopiero gdy tam nie znajdziesz odpowiedzi na swoje wątpliwości, masz prawo zadawać pytania. W tym przypadku powinieneś od deski do deski przeczytać ten dokument:

http://ww1.microchip.com/downloads/en/DeviceDoc/Microchip%208bit%20mcu%20AVR%20ATmega8A%20data%20sheet%2040001974A.pdf

a przynajmniej (na początek) te rozdziały, które mówią o funkcjach pinów, np. 5.1.

Jeśli nie wiesz do czego przetwornikowi A/C są wejścia albo napięcie odniesienia, przeczytaj też rozdział o ADC bo proste tłumaczenia, że na wejście podajesz mierzone napięcie a VREF określa pełny zakres ADC mogą spowodować lawinę kolejnych pytań.

Dokładnie tak, przeczytałem identycznie wyglądający rozdział, ale w skróconej dokumentacji. Chciałem skonsultować z inną osobą czy dobrze rozumiem oznaczenia, niestety nie mam nikogo takiego w okolicy stąd też zapytanie na forum. Nie wiem zbytnio jak zacząć aby we wszystkim się połapać 😃

Chciałbym zbudować proste urządzenie korzystając z mikrokontrolera. Szukam poradników krok po kroku, czytam no chcę zacząć coś z nim zrobić. Prób wejścia w elektronikę chyba jest odrobinę trudniejszy niż się spodziewałem.

Cóż, naukę jazdy samochodem zacząłeś od próby przeprowadzenia 350-konnego Pontiaca Firebird przez nocne Tokio. Tak, to na pewno ekscytujące i fajne, szczególnie gdy naoglądasz się filmów, ale w rzeczywistości jest trudne i kosztowne. Mikrokontroler jest kwintesencją kilkudziesięcioletniego rozwoju technik i technologii cyfrowych i tylko z pozoru wydaje się łatwy. Już samo to, że do jego opisu potrzeba 200-stronicowego dokumentu coś znaczy, prawda? A przecież to tylko dokumentacja techniczna samego scalaka, bez nauki jego używania i programowania.

Jeżeli kręci Cię technika cyfrowa (a nie samo programowanie), nie zajedziesz daleko jeśli nie poznasz jej podstaw. Zacznij od budowania i rozumienia bardzo prostych układów, od konstrukcji bramek logicznych, przerzutników, rejestrów, liczników itp i składania z tego sensownie działających układów. Bez tego będziesz próbował czytać nie znając liter a to nie brzmi jak recepta na sukces. Zaskakujące jak szeroka jest oferta prostych układów cyfrowych i jak rzadko jest wykorzystywana do nauki. Wciąż zdarzają się ludzie rysujący schematy z mikrokontrolerami nie mający pojęcia o zasadach projektowania systemów cyfrowych. Wtedy podłączenie najprostszej rzeczy wykraczającej poza diodę LED lub standardową magistralę SPI czy I2C staje się problemem nie do przejścia. Nie wiem co tam planujesz na tej ATmedze zrobić, pewnie na razie tylko ją okiełznać, podłączyć programator i wgrać mruganie dwoma LEDami, ale tyle samo nawet więcej satysfakcji (nie mówiąc o wiedzy podstawowej) może dać samodzielne zaprojektowanie i wykonanie timera do jajek, termometru z linijką-paskiem diodek czy światła typu Knight Rider zrobionych na kilku scalakach cyfrowych po 1-2zł/szt. Moim zdaniem spróbuj wyznaczać sobie proste cele bazujące na Twojej dotychczasowej wiedzy. Jeśli nie masz pojęcia jak działa arytmometr czy przetwornica DCDC, nie ma sensu brać się za procesory. Oczywiście można powiedzieć, że mikrokontrolery powstały właśnie dlatego, by nie musieć tego wiedzieć tylko montować układy jak klocki, ale to droga na skróty - zły pomysł dla ludzi, którzy z elektroniką chcą związać się na dłużej. Żal patrzeć na młodziaków, którzy na początek biorą AVR lub STM32 i myślą, że są elektronikami bo zrobili płyteczkę, która na biurku mruga coś wyświetlaczem. Zachęceni biorą się za ładowarki, napędy, drivery, wkładają to wszystko np. do robota - i kicha. Wszystko się zwiesza, resetuje albo wręcz pali. Ominęli coś ważnego?

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...