Skocz do zawartości

Pomocna odpowiedź

Przepraszam poprawiam swój skrót myślowy, nie broń a pocisk kalibru 9x19 para czy 7.62x51mm.

Nie będę dalej odpowiadał, jednak chciałem się poprawić.

  • 3 tygodnie później...

Dla przypomnienia:

O broni i amunicji. Zmienia się minimalnie. To absurd aby dostać broń do celów sportowych, spełniając wymagania i tak istnieje ogromne prawdopodobieństwo nie dostania pozwolenia. Jedynie myśliwi mają duże szanse. A broń do obrony? To już jest hardcore

moja odpowiedź:

Ale zastanów się, dlaczego w Polsce jest tak mało zabójstw z broni palnej i co by było gdybyśmy dopuścili ją na rynek tak jak jest to w USA?

Ja czuję się bezpiecznie i nie widzę potrzeby noszenia broni.

... i dzisiejsza analiza na CNN na temat "Dlaczego USA przewodzą światowej statystyce strzelanin w szkołach":

... Access to guns is a significant factor in American school shootings....

http://globalpublicsquare.blogs.cnn.com/2012/02/28/why-does-america-lead-the-world-in-school-shootings

Miłej lektury i rozsądnych kompromisów w zakresie dostępu do broni 🙂

Problemem nie są osoby rozróżniające dobro od zła oraz szanujące życie (tutaj ciekawostka: w czasie wojny secesyjnej podczas zbierania karabinów poległych okazywało się, że chyba nawet większość była ani razu niewystrzelona - bo nawet osoby, które przeszły chrzest bojowy, bały się strzelać do wroga, mimo iż ten strzelał do nich i mógł ich zabić, bo sami bali się go zabić), tylko osoby nie posiadające tej cechy (jak dzieci lub psychopaci), osoby lekkomyślne (jak młodzież) lub chore psychiczne (jak psychopaci, lub niektórzy znerwicowani nastolatkowie). Broń zdobędą oczywiście również osoby potrzebujące broni zarobkowo (jak myśliwi, policja, wojsko, przestępcy), ale oni broń będą mieć niezależnie od przepisów obowiązujących cywilów. Wniosek? Zwykły człowiek i tak będzie się bał skorzystać z broni, przestępcy już i tak ją mają, a bójmy się ludzi, którzy by dostali do niej dostęp a nie powinni.

  • Lubię! 2
  • 1 rok później...

Trochę odkopuję temat ale mam pewne pytanie dotyczące prawa. Otóż wykonuję pewne urządzenie, które ma być zainstalowane w motorze. Robię to po znajomości bez żadnej umowy. Nie wiem tylko czy robiąc takie urządzenie (ma sterować twardością zawieszenia) biorę na siebie odpowiedzialność za działanie tego układu. Chodzi mi o to czy np. w razie wypadku spowodowanego złym działaniem tego układu mogę mieć jakieś problemy. Bardzo proszę o odpowiedź.

Na pewno bierzesz na siebie odpowiedzialność moralną - jeżeli nie jesteś pewien działania swego urządzenia, a może ono spowodować wypadek - nie rób tego!

A co do kwestii prawnych, to pytaj lepiej na forum prawnym.

Każdy konstruktor bierze na siebie odpowiedzialność za urządzenie/aparat, który stworzy. Niezależnie od tego czy to coś leży na ziemi "i nic nie robi" (np. wycieraczka) czy jest skomplikowanym elektrycznie lub/i mechanicznie urządzeniem. Jeśli użytkownikowi Twojego dzieła stanie się wypadek np. śmiertelny (w przypadku motocykla prawdopodobny) to biegli mogą zacząć drążyć sprawę i z pewnością dojdą do autora niekonwencjonalnego urządzenia.

Sterowanie twardością zawieszenia to nie jest błaha sprawa (jak w przypadku np. diodek od podświetlenia zegarów). Od tego może zależeć życie Twojego kumpla.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...