Skocz do zawartości

Intel Edison, czyli Internet Rzeczy dla każdego(?)


Pomocna odpowiedź

Napisano
html_mig_img
Coraz częściej słyszymy o IoT, czyli Internecie Rzeczy. Jednak czy każdy zdaje sobie sprawę co kryje się pod tym zwrotem?W artykule opisałem część moich spostrzeżeń, na które zwróciłem uwagę podczas testów jednej z najpopularniejszych platform dedykowanych IoT!

UWAGA, to tylko wstęp! Dalsza część artykułu dostępna jest na blogu.

Przeczytaj całość »

Poniżej znajdują się komentarze powiązane z tym wpisem.

Intel Edison jest bardzo ciekawy. Zastanawiałem się czy go nie wykorzystać do sterowania minisumo. Nie wiedziałem jednak, że można go tak łatwo programować jak piszesz i zrezygnowałem.

Dzięki niemu można w łatwy sposób mieć w robocie np. bezprzewodowe programowanie i telemetrię na żywo.

Czekam na następne artykuły aby dowiedzieć się więcej 🙂

Ja jeszcze dodam, że podobnie jak inne produkty firmy Intel, ten także najlepiej nadaje się do zastosowania we wszelkiego rodzaju grzałkach, farelkach, kaloryferach i podgrzewaczach, ponieważ zawiera w sobie już elementy grzejne. W urządzeniach, które nie grzeją polecam stosować mniej energochłonne rozwiązania. 😉

deshipu, miałeś takie doświadczenia, czy to przewidywania? Jak widać po wykresach temperatura rdzenia nie była wysoka, na zewnątrz obudowy również układ był tylko delikatnie ciepły. Galileo robi się cieplejsze.

Jaki był pobór prądu w testowej aplikacji? Wiem że to 2x500MHz i gigabajt ramu, ale w aplikacjach typu zbierz dane i wyślij ESP8266 + ewentualnie mały AVR jako dodatkowe I/O będzie bardziej energooszczędne i równie małe, i 20 razy tańsze.

Co do chmur dla IoT jest tego cała masa np: https://dweet.io/

Harnas, tylko tutaj mamy jednak większe możliwości od AVR z ESP - mój przykład oczywiście nie wykorzystywał tej platformy. Nie pamiętam w tej chwili jaki był pobór prądu mogę to później sprawdzić, ale nie były to duże wartości. Widziałem inne chmury, na tę zwróciłem uwagę, bo jest od producenta sprzętu, więc powinna być całkowicie bezproblemowa dla początkującego i na szczęście taka się okazała 😉

To, że płytka tak malutka - nic dziwnego Intel jest w miniaturyzacji liderem rynku. Ciekawe jak jest z kompatybilnością bibliotek Arduino, a cena - tanio nie jest, ale głowy też nie urywa. Mając wybór pomiędzy Galileo i Edisonem - rękę wyciągnąłbym... po Edisona 😉

Harnas, pomiary prądu i temperatury możesz zobaczyć np. tutaj: http://www.helios.de/heliosapp/edison/index.html

WiFi jest raczej wymagającym energetycznie rozwiązaniem, więc nie ma co się dziwić, że np. Zigbee wymaga mniej mocy.

Porównując rozwiązania porównaj jednak funkcjonalność - na Edisonie działa linux, więc masz do dyspozycji wygodny i sprawdzony stos TCP/IP, możesz wykorzystywać ogromną ilość gotowych programów i bibliotek. Przykładowo uruchomienie serwera www, ssh to moment. Oczywiście na AVR + konwerter uart-wifi też można wiele zdziałać, ale to jakby porównywać małego fiata do ferrari - niby jedno Fiat i drugie Fiat.

deshipu, miałeś takie doświadczenia, czy to przewidywania? Jak widać po wykresach temperatura rdzenia nie była wysoka, na zewnątrz obudowy również układ był tylko delikatnie ciepły. Galileo robi się cieplejsze.

Miałem bardzo krótką przygodę z płytkami Intela (możliwe, że to było Galileo), od tego czasu staram się unikać, a to co słyszę od znajmowych mnie w tej decyzji regularnie utwierdza. Na x86 się świat nie kończy i istnieje sporo modułów zdolnych uciągnąć Linuksa, a biorących nieco mniej prądu (i będących tańszymi).

Oczywiście nie mają takiej mocy obliczeniowej i zestawu instrukcji z MOV, który jest turing-complete, ale wątpię, żebyś chciał wydobywać bitcoiny swoim robotem sumo -- tam chyba bardziej się liczy czas reakcji, co Linuksa raczej i tak skreśla (tutaj to przewidywania, nigdy się nie bawiłem sumo, pamiętam tylko kolegę, który miał nogę w gipsie po tym, jak jego robotowi akurat trafiło się przerwanie w momencie, kiedy miał się zatrzymać).

Swoją drogą (to tylko taka luźna sugestia, oczywiście nie będę nikomu dyktował o czym ma pisać) fajnie by było kiedyś przeczytać jakieś zestawienia różnych rozwiązań ze wskazaniem które do czego lepiej się nadaje. Takie opisy zestawów testowych przysłanych przez sponsora mają jednak ograniczoną wartość informacyjną kiedy są poza kontekstem. Oczywiście wierzę w ich rzetelność, chodzi raczej o to, że w takiej formie ciężko porównywać. Przegląd tego, co jest na rynku, w czym było wykorzystane i jak się tam sprawdza byłby niezmiernie pomocny.

Elvis, ESP8266 to nie zwykły konwerter wifi-uart. Bez żadnego dodatkowego procesora można odpalić na nim serwer http: https://harizanov.com/2014/11/esp8266-powered-web-server-led-control-dht22-temperaturehumidity-sensor-reading/ .

Do twojego porównania ferrari i fiata 126p, należało by dodać do czego będą służyć. Jeżeli potrzebuje linuxa, ssh itp (szybkiej jazdy) to biorę Raspberrypi (Ferrari), jak potrzebuje czegoś małego to mam tanie i ekonomiczne ESP (Fiat 126p). Są to skrajności, i Edison jest czymś pomiędzy, ale ciężko jest mi znaleźć dla zastosowanie gdzie zarówno Rpi jak i esp czy arduino będą nieodpowiednie. Musiało by to być coś mobilnego, gdzie występuje duże chwilowe zapotrzebowanie na moc obliczeniową.

ciężko jest mi znaleźć dla zastosowanie gdzie zarówno Rpi jak i esp czy arduino będą nieodpowiednie

O, tutaj ja mogę pomóc! Wszystko, co wymaga poprawnie działającego I²C sprawia, że RPI jest nieodpowiednie. http://www.advamation.com/knowhow/raspberrypi/rpi-i2c-bug.html

Arduino będzie nieodpowienie wszędzie, gdzie masz jakiekolwiek większe ilości danych.

A ESP? ESP może być nieodpowiednie chociażby jak potrzebujesz HTTPS (niektóre API wymagają).

Niestety nie miałem przyjemności pobawić się (jeszcze) ESP8266, ale poczytałem o tym układzie sporo. W pełni zgodzę się, że nie jest to przejściówka - nie to miałem na myśli. Ten układ to właściwie klon ARM-a (nie znalazłem, czy bazuje na architekturze ARM), w każdym razie jest bardzo podobny.

Edison jest bardzo często porównywany z RPi. Wspólny system operacyjny (Linux) niewątpliwie do tego składnia. Jednak Edison i RPi to zupełnie inne urządzenia. RPi miał być namiastką komputera osobistego. Według tego co można znaleźć w internecie, autorzy chcieli stworzyć tani komputer, który pozwoli na zastąpienie PC. Trzeba przyznać, że RPi odniosło ogromny sukces, ale wykorzystywanie jako komputer stacjonarny to chyba ostatnia rozsądna opcja...

W każdym razie Edison jest przedstawicielem nieco innego podejścia. Układ nie próbuje zastąpić PC - nie ma wyjścia TV/HDMI, nie pozwala na podłączenie klawiatury i myszki (albo nie jest to takie proste). Jego celem jest zastąpienie układów które obecnie realizujemy (całkiem skutecznie), w oparciu o AVR. Jest to przedstawiciel nowej fali układów, nazywanych IoT - czyli pozwalających na wykonywanie zadań dotychczas zarezerwowanych dla małych mikrokontrolerów, ale z innym podejściem. Teraz cały świat ma być połączony z internetem. W sumie to nic nowego - tak miało być gdy powstawała Java (lata 90-te ubiegłego wieku). Już wtedy autorzy marzyli o świecie komunikujących się urządzeń. Inteligentna pralka miała uruchamiać programy w Javie i przez internet robić wszystko lepiej (cokolwiek to miało być).

Obecnie mamy pewien powrót idei - urządzenia mają być nowocześniejsze i mieć możliwość komunikowania się przez internet (chmurę).

Edison jest więc zupełnie innym rozwiązaniem niż RPi - to jakby porównywać AVR z PC. Natomiast co do ESP8266 - jest to niewątpliwie świetna opcja dla WiFi, ale każdy kto zna możliwości Linux-a chyba dostrzeże potencjał i możliwości jakie daje Edison.

ESP8266 ma w sobie procesorek xtensa, nie arm.

Z tego, co piszesz, to wydaje się, że Edison różni się od RPi głównie tym, co malina ma, a on nie. Nie wydaje się to zbyt dobrym odróżnieniem, szczególnie przy tych cenach. Przecież w malinie mogę także podłączyć się po konsoli szeregowej zamiast podłączać monitor i klawiaturę -- i to bez konieczności dopłacania za to. Nieużywać rzeczy mogę za darmo.

Jeśli chodzi o wielkość, to dużo jest tej wielkości modułów na których działa linuks. Wystarczy się trochę rozejrzeć. Co prawda wiele z nich jest oparta na słabiutkim procesorze MIPS z domowych routerów, ale do większości zastosowań to nie przeszkadza. Do tego mamy wszystkie odroidy i beaglebone-y, które dają nam naprawdę dobrą wydajność i przetwarzanie w czasie rzeczywistym, jeśli tego potrzebujemy.

Zastępowanie czegoś, co działa, czymś co jest kilka razy droższe, wymaga utrzymania (systemem operacyjnym trzeba się opiekować, robić update-y, backupy...) i robi w zasadzie to samo, tylko "nowocześniej" uważam za dyskusyjne.

Ja nikogo nie zmuszam, nawet nie namawiam do używania Edison-a. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że to jest trochę inne urządzenie. Pierwsze co rzuca się w oczy to rozmiar, kolejna sprawa to pobór prądu - w przypadku Edison-a i urządzeń IoT celem nie jest maksymalna wydajność.

Rpi, BBB, czy cała reszta podobnych rozwiązań to układy nastawione na maksymalizację wydajności - kolejne wersje stają się coraz szybsze, ale i energochłonne.

W pełni zgodzę się, że na rynku są inne, ciekawe moduły. Po prostu Edison jest jednym z nich. Dużą zaletą jest dobre wsparcie producenta - Intel może sobie na to pozwolić. Natomiast wielu dalekowschodnich producentów, często wypuszcza produkt bez jakiegokolwiek wsparcia.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...