Skonstruowałem sobie budzik z WiFi – a co z CE?

Skonstruowałem sobie budzik z WiFi – a co z CE?

Sprzedaż samodzielnie zbudowanego urządzenia może być kuszącą wizją dla wielu początkujących elektroników. Czy jeśli układ działa, to można go od razu zacząć sprzedawać, np. na Allegro?

W tym miejscu warto jednak uświadomić sobie, że każdy producent elektroniki jest zobowiązany do przestrzegania różnych przepisów.

Tytułowy problem jest często podnoszony przez amatorów elektroniki, którzy chcą i przede wszystkim potrafią skonstruować samodzielnie sprzęt elektroniczny. W tym miejscu doganiają ich pytania, czy w zasadzie mogą używać takiego urządzenia, czy mogą je pożyczyć koledze, a jeżeli to taki dobry produkt, to czy można go sprzedać – przecież to tylko kilka sztuk, a nie masowa produkcja na linii.

Nakleję sobie CE, to będę bezpieczny, tak?

Tytułowy budzik jest tylko przykładem, jednak ten wpis dotyczy każdego innego produktu elektronicznego, np. latarki, minisuszarki czy małego robota. Kiedy konstruktora amatora dopadają takie pytania jak powyżej, zaczyna się zastanawiać, co z tym CE – przecież w sklepie wszystkie tego typu produkty mają CE (a przynajmniej powinny). Tutaj należy się zastanowić, skąd w zasadzie bierze się CE. Nie są to tylko dwie literki, które nanosi się na produkty, bo każdy tak robi – skądś to się musi brać.

CE, czyli Conformité Européenne (z francuskiego), to swoista deklaracja producenta, że produkt, który jest nim oznakowany, spełnia wymagania dyrektyw Nowego Podejścia Unii Europejskiej.

CE to skrót od Conformite Europeenne

CE to skrót od Conformite Europeenne

Dyrektywy Nowego Podejścia zostały wdrożone do europejskiego prawodawstwa w celu zapewnienia bezpieczeństwa produktów, a przez to umożliwienia swobodnego ich przepływu w obrębie Unii Europejskiej i krajów współpracujących. Obecnie wydanych jest ponad 30 dyrektyw Nowego Podejścia, dotykających wymagań dla różnych grup produktowych.

Stworzyłem budzik – co teraz?

W tym miejscu dochodzimy do sedna sprawy, czyli do tego, jak to się ma do produkcji na użytek własny. Tutaj należy się zastanowić, jakie dyrektywy mogą ,,dotknąć” nasz produkt, gdyż każda z nich ma swój własny zakres i swoje wyłączenia.

Rozważmy prosty produkt. Załóżmy, że zbudowaliśmy budzik, który można wyłączyć bezprzewodowo (przez WiFi) za pomocą telefonu. Jest on podłączony do prądu przez bezpośrednią wtyczkę – tak, wbrew pozorom to jest ważna informacja, gdyż podłączenie przez zewnętrzny zasilacz (jak np. w przypadku laptopa) jest już traktowane inaczej.

Taki produkt może znaleźć się w zakresie czterech dyrektyw:

  • LVD 2014/35/UE (low voltage directive),
  • EMC 2014/30/EU (electromagnetic compatibility directive),
  • RED 2014/53/EU (radio directive),
  • RoHS 2011/65/UE (ograniczenie stosowania niektórych niebezpiecznych substancji w sprzęcie elektrycznym i elektronicznym).

W dyrektywie EMC i RED możemy znaleźć wyłączenie dla urządzeń radiowych stosowanych przez radioamatorów w rozumieniu przyjętym w regulacjach radiowych w ramach Konstytucji Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego i Konwencji Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego, jeżeli urządzenie nie jest udostępnione na rynku – do meritum udostępniania na rynku przejdziemy za chwilę.

Teraz trzeba sprawdzić, co znaczy to enigmatyczne wyłączenie z zakresu. Zgodnie z regulaminem radiokomunikacyjnym z 2016 roku służba amatorska to służba radiokomunikacyjna mająca na celu samokształcenie, wzajemne komunikowanie się i badania techniczne prowadzone przez amatorów, tj. przez odpowiednio upoważnione osoby interesujące się techniką radiową wyłącznie z pobudek osobistych, a nie w celu zarobkowym [1]. Tę definicję potwierdza nam też załącznik I dyrektywy RED, który mówi, że nieobjęte tą dyrektywą są (oczywiście jeżeli nie są udostępnione na rynku):

  • zestawy radiowe do montażu i użytku przez radioamatorów,
  • urządzenia radiowe zmodyfikowane przez radioamatorów na ich potrzeby,
  • urządzenia zbudowane samodzielnie przez radioamatorów, które służą celom eksperymentalnym i naukowym w ramach służby radiokomunikacyjnej amatorskiej [2].

Uff… Z tego wynika, że o wymaganiach EMC i RED możemy już zapomnieć. A co z LVD i RoHS? Tutaj nie znajdujemy takich bezpośrednich wyłączeń z zakresu, więc trzeba trochę bardziej pokombinować.

Jeżeli chodzi o RoHS, to dotyczy on ograniczenia substancji niebezpiecznych w sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, więc to wymaganie musieli też spełnić sprzedawcy naszych komponentów, a co za tym idzie, skoro wszystkie komponenty są zgodne z RoHS, to i nasz produkt będzie zgodny. Zostało LVD – i tutaj dochodzimy do interpretacji definicji. Dyrektywa LVD odnosi się bowiem do sprzętu elektrycznego znajdującego się w obrocie.

Czym jest wprowadzenie do obrotu?

Zgodnie z definicją wprowadzenie do obrotu oznacza pierwsze udostępnienie sprzętu na rynku Unii Europejskiej. Upewnia nas w tym jeszcze tzw. blue guide, czyli przewodnik po europejskich przepisach dotyczących produktów. Mówi on, że nie doszło do wprowadzenia do obrotu, jeżeli produkt jest produkowany na własny użytek, przy czym zaznacza też, że część unijnego prawodawstwa obejmuje swym zakresem również te produkty, które są wytwarzane na własny użytek.

Na szczęście w przewodniku możemy znaleźć też dalsze wyjaśnienie, że w przypadku gdy unijne prawodawstwo harmonizacyjne reguluje użytek własny, nie odnosi się to do sporadycznej produkcji na własny użytek przez osobę prywatną w kontekście niekomercyjnym [3].

Mogę używać, czyli mogę też podarować koledze?

I tutaj zaczynają się schody. Chociaż logiczne może się wydawać, że skoro nie bierzemy za produkt pieniędzy, to nie wprowadzamy go do obrotu, jest to błędne myślenie. Definicja udostępniania na rynku mówi, że jest to dostarczenie sprzętu do celów dystrybucji, konsumpcji lub używania na rynku Unii w ramach działalności handlowej, odpłatnie lub nieodpłatnie [4].

Sprzedam go na Allegro, nikt mnie nie złapie!

W naszym kraju funkcjonuje aż 15 organów nadzoru rynku – są to m.in. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Państwowa Inspekcja Pracy, Główny Urząd Nadzoru Budowlanego, Główny Inspektorat Sanitarny itd. Każda z tych instytucji jest upoważniona do kontrolowania produktów znajdujących się w zakresie ich kompetencji.

Jeżeli organ nadzoru rynku podczas kontroli znajdzie produkt niezgodny (niespełniający wymagań lub niebezpieczny), to nałoży na osobę odpowiedzialną karę, która nie jest mała. Jednak trzeba mieć z tyłu głowy też gorszy scenariusz. Co, jeżeli nasz produkt spowoduje wypadek i dojdzie do uszkodzenia mienia lub ciała użytkownika? W takim przypadku będzie to już groźba odpowiedzialności karnej i ograniczenia wolności. Warto więc dobrze przemyśleć takie ryzykowne pomysły.

Czy wpis był pomocny? Oceń go:

Średnia ocena 4 / 5. Głosów łącznie: 49

Nikt jeszcze nie głosował, bądź pierwszy!

Artykuł nie był pomocny? Jak możemy go poprawić? Wpisz swoje sugestie poniżej. Jeśli masz pytanie to zadaj je w komentarzu - ten formularz jest anonimowy, nie będziemy mogli Ci odpowiedzieć!

Podsumowanie

Każdy produkt jest inny i trzeba go rozważać indywidualnie, gdyż nawet mała zmiana może spowodować, że powinniśmy już brać pod uwagę inne wymagania. Jednak większość prostych elektronicznych produktów, które są wytwarzane przez konstruktorów amatorów wyłącznie na swój własny użytek, jest po bezpiecznej stronie i nie trzeba się zastanawiać nad ich certyfikacją.

Aczkolwiek należy pamiętać, że nawet kiedy podarujemy taki produkt babci pod choinkę, to w rozumieniu przepisów wprowadzamy go do obrotu i stajemy się producentem, na którym ciąży już obowiązek spełnienia m.in. wszystkich omówionych wymagań.

Przypisy:

[1] Regulamin Radiokomunikacyjny, wydanie 2016, tom 1 – tłumaczenie Instytutu Łączności we współpracy z Departamentem Telekomunikacji Ministerstwa Cyfryzacji.
[2] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/53/UE z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie harmonizacji ustawodawstw państw członkowskich dotyczących udostępniania na rynku urządzeń radiowych i uchylająca dyrektywę 1999/5/WE.
[3] Zawiadomienie Komisji – Niebieski przewodnik – wdrażanie unijnych przepisów dotyczących produktów 2016 – 2016/C 272/01.
[4] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/35/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie harmonizacji ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do udostępniania na rynku sprzętu elektrycznego przewidzianego do stosowania w określonych granicach napięcia.

ce, certyfikat, normy

Trwa ładowanie komentarzy...