Pełnokolorowy druk 3D istnieje od wielu lat, ale kojarzył się dotychczas głównie z przemysłowymi maszynami kosztującymi fortunę.
Projekt inew3d QC2A, który debiutuje w serwisie Kickstarter, zamierza to zmienić, przenosząc technologię natrysku fotopolimerowego na biurka pasjonatów i małych pracowni.
Drukarki 3D oferujące druk pełnokolorowy kosztują zazwyczaj dziesiątki tysięcy złotych i są duże. Firma inew3d twierdzi, że ta sama technologia może zmieścić się na biurku i być dostępna dla małych pracowni produktowych i twórców.
Urządzenie o nazwie QC2A wykorzystuje metodę natrysku fotopolimerowego. W przeciwieństwie do popularnych systemów FDM, które polegają na wielokrotnej zmianie filamentu, QC2A wykorzystuje system 6-kanałowy (CMYW + transparentny + materiał podporowy).
Proces przypomina działanie biurowej drukarki atramentowej, ale realizowany jest w trzech wymiarach – mikroskopijne krople żywicy fotopolimerowej są precyzyjnie natryskiwane i utwardzane światłem UV warstwa po warstwie. Producent deklaruje ponad 500 000 odcieni i płynne gradienty w całej bryle – nie tylko na powierzchni. W praktyce oznacza to między innymi możliwość druku figurek z realistycznym odwzorowaniem karnacji, teksturowanych powierzchni czy wielobarwnych wzorów bez jakiegokolwiek malowania po wydruku.
Kolorowa drukarka 3D wykorzystuje aż 6 materiałów roboczych
Jedną z bardziej praktycznych różnic wobec standardowych żywic fotopolimerowych jest system czyszczenia wydruków. QC2A używa żywicy, której podpory są rozpuszczalne w wodzie – eliminuje to potrzebę używania alkoholu izopropylowego i chroni drobne detale modelu przed uszkodzeniem.
Drukarka ma też wbudowany system samoczyszczenia głowicy: automatyczne przepłukiwanie przy starcie i wyłączeniu oraz cykliczne czyszczenie w czasie bezczynności.
Samo urządzenie jest zaprojektowane z myślą o łatwym serwisowaniu – głowica drukująca ma modułową budowę, każdy kanał jest monitorowany niezależnie. Producent zaznacza, że dostęp do kluczowych komponentów nie wymaga demontażu całej maszyny.
Wydruk CMYW
QC2A zadebiutuje wraz z autorskim slicerem, w którym zintegrowano narzędzia AI do automatycznego generowania modeli na podstawie zdjęć lub opisów tekstowych. W praktyce oznacza to niemal całkowite pominięcie etapu ręcznego modelowania.
Wystarczy załadować zdjęcie portretowe, by algorytmy przekształciły je w gotową do druku figurkę – z kolorami i teksturami już osadzonymi w geometrii.
Producent wyraźnie zaznacza: sztuczna inteligencja to tutaj opcjonalny skrót, a nie przymusowy element procesu. Oprogramowanie natywnie wspiera zewnętrzne ekosystemy, takie jak Neural4D,Tripo AI czy Meshy, co daje użytkownikowi ogromną swobodę.
Przykładowa figurka wygenerowana przez AI
inew3d pozycjonuje QC2A jako urządzenie dla twórców figurek i miniatur, pracowni prototypowania oraz osób zajmujących się personalizowanymi upominkami. Przestrzeń robocza 200 x 160 x 80 mm pozwala na druk wielu obiektów naraz, a rozdzielczość 720 x 2880 dpi sprawia, że drukarka celuje w zastosowania, gdzie liczy się precyzja detalu i wierność koloru.
Niewielki rozmiar urządzenia sprawia, że zmieści się ono nawet w domowym warsztacie
Kampania na Kickstarterze potrwa do 19 kwietnia 2026 roku, ale projekt już teraz kilkukrotnie przekroczył swój cel finansowy. Za drukarkę w przedsprzedaży trzeba zapłacić około 28 tys. złotych. To wciąż poważny wydatek, ale wielokrotnie mniej niż przemysłowe systemy, wyceniane zwykle na kilkadziesiąt do kilkuset tysięcy złotych.
Czy QC2A stanie się nowym standardem w druku pełnokolorowym? Czas pokaże. Niemniej sam pomysł – przeniesienie przemysłowej technologii na biurko, zintegrowanie jej z AI i maksymalne uproszczenie obróbki końcowej – jest technologicznie niezwykle interesujący i zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Drukarki laserowe na dobre zadomowiły się w naszych domach i firmach, mało kto zdaje jednak sobie sprawę, jak działa drukarka…... Czytaj dalej »
Odnośniki do niektórych produktów umieszczone w tym wpisie prowadzą do głównego partnera serwisu – sklepu Botland. Nie są to linki afiliacyjne. Na tej podstronie opisaliśmy na czym dokładnie polega nasza współpraca.
Dołącz do 30 tysięcy osób, które otrzymują powiadomienia o nowych artykułach! Zapisz się, a otrzymasz PDF-y ze ściągami (m.in. na temat mocy, tranzystorów, diod i schematów) oraz listę inspirujących DIY na bazie Arduino i Raspberry Pi.
To nie koniec, sprawdź również
Przeczytaj powiązane artykuły oraz aktualnie popularne wpisy lub losuj inny artykuł »
Dołącz do 30 tysięcy osób, które otrzymują powiadomienia o nowych artykułach! Zapisz się, a otrzymasz PDF-y ze ściągami (m.in. na temat mocy, tranzystorów, diod i schematów) oraz listę inspirujących DIY z Arduino i RPi.
Trwa ładowanie komentarzy...