Skocz do zawartości

Jak w praktyce wygląda studiowanie Automatyki i Robotyki?


Pomocna odpowiedź

(edytowany)
2 godziny temu, Tomson1105 napisał:

@Jan_Kunicki @Jan_Kunicki Dobra, już skończ z tą zawodówką... Jeżeli ktoś się nie nadaje do tego typu studiów to odpada z reguły po pierwszym semestrze i to jest normalne, ale zarzucanie komuś że pomylił studia z zawodówką to jest kpina...

No słabo trafiłeś, bo osobiście bardzo dużo zrobiłem dla innych w trakcie studiów. 2 lata byłem prezesem koła naukowego i działalnością naszego koła starałem się zapełniać te potworne luki, które tworzyła uczelnia. Osobiście prowadziłem wiele kursów jak choćby z Inventora, projektowania płytek PCB, elektroniki czy Arduino. Na jednym z przedmiotów mieliśmy w Inventorze zaprojektować przez semestr ramię robota przy czym nauka oprogramowania praktycznie nie istniała, przez 3 wykłady prowadzący na projektorze pokazywał co gdzie robi, co jest absurdalnym sposobem nauki i to było widać bo wszyscy szukali jakichś kursów i tutoriali żeby w ogóle zacząć projektowanie. Prowadzący totalnie zignorował moją uwagę, że w ogóle nie pokazał na czym polegają i po co są wiązania w szkicach, a później widziałem jaki ludzie mieli śmietnik jak próbowali zmienić jedną wartość w szkicu. Raz w tygodniu były "zajęcia projektowe" co było jakimś żałosnym żartem, bo zajęcia był w sali komputerowej, gdzie na żadnym komputerze nie było Inventora i cały projekt musieliśmy robić w domu i raz w tygodniu przyjść na "zajęcia projektowe" pokazać postępy choćby jako screeny w telefonie. Prowadziłem np. szkolenie podstawowe dla 32 osób i dodatkowo zorganizowałem szkolenie rozszerzone prowadzone przez firmę i osoby chętne miały możliwość odbycia tego szkolenia z niezłym rabatem (ponadto nie musieli płacić za poziom podstawowy), a po jakimś czasie słyszałem, że 2 osoby dzięki temu załapały się do fajnej pracy. Zakupiłem również kilkanaście zestawów do nauki Arduino i elektroniki i również prowadziliśmy szkolenia.
Do naszego koła na rekrutację zawsze przychodziło po kilkadziesiąt osób. Bardzo często były osoby będące na 3 roku, które mówiły że chcą do nas dołączyć bo chcą w końcu się czegoś nauczyć i porobić coś praktycznie. I od razu odbijam zarzut o ich "nadawaniu się do uczelni technicznej" bo były to osoby bardzo inteligentne, którym w ogóle nie było pokazane jak zacząć. Moim zdaniem to jest wstyd dla uczelni, że studenci 3 roku na kierunku automatyka i robotyka nie potrafią używać płytki stykowej i samodzielnie bawić się elektroniką. Oczywiście nie robię z tego żadnego wyznacznika, ale takich zaległości jest dużo dużo więcej.
 

Ja tam nie wiem, my mieliśmy 2x przedmioty dedykowane CAD'om (u nas akurat jakoś na 2gim semestrze był autocad i na którymś tam solidworks) w dodatku z możliwością zdobycia cswa i cswp z tego drugiego. 😛 Niestety co uczelnia/prowadzący to inne odczucia i tego nie zmienimy. 

Edytowano przez BananWszyscy
  • Lubię! 1

@BananWszyscy no to pogratulować prowadzącego 😉 Żeby nie było, że u nas krytykuję wszystko, bo zdarzały się fajne laborki i spoko prowadzący i z niektórych przedmiotów faktycznie dało się poza wiedzą wynieść satysfakcję z zajęć, no ale zdecydowanie u nas była tego mniejszość niestety. 

@Tomson1105

1 godzinę temu, Tomson1105 napisał:

No słabo trafiłeś, bo osobiście bardzo dużo zrobiłem dla innych w trakcie studiów. 2 lata byłem prezesem koła naukowego i działalnością naszego koła starałem się zapełniać te potworne luki, które tworzyła uczelnia. Osobiście prowadziłem wiele kursów jak choćby z Inventora, projektowania płytek PCB, elektroniki czy Arduino. Na jednym z przedmiotów mieliśmy w Inventorze zaprojektować przez semestr ramię robota przy czym nauka oprogramowania praktycznie nie istniała, przez 3 wykłady prowadzący na projektorze pokazywał co gdzie robi, co jest absurdalnym sposobem nauki i to było widać bo wszyscy szukali jakichś kursów i tutoriali żeby w ogóle zacząć projektowanie. Prowadzący totalnie zignorował moją uwagę, że w ogóle nie pokazał na czym polegają i po co są wiązania w szkicach, a później widziałem jaki ludzie mieli śmietnik jak próbowali zmienić jedną wartość w szkicu. Raz w tygodniu były "zajęcia projektowe" co było jakimś żałosnym żartem, bo zajęcia był w sali komputerowej, gdzie na żadnym komputerze nie było Inventora i cały projekt musieliśmy robić w domu i raz w tygodniu przyjść na "zajęcia projektowe" pokazać postępy choćby jako screeny w telefonie. Prowadziłem np. szkolenie podstawowe dla 32 osób i dodatkowo zorganizowałem szkolenie rozszerzone prowadzone przez firmę i osoby chętne miały możliwość odbycia tego szkolenia z niezłym rabatem (ponadto nie musieli płacić za poziom podstawowy), a po jakimś czasie słyszałem, że 2 osoby dzięki temu załapały się do fajnej pracy. Zakupiłem również kilkanaście zestawów do nauki Arduino i elektroniki i również prowadziliśmy szkolenia.
Do naszego koła na rekrutację zawsze przychodziło po kilkadziesiąt osób. Bardzo często były osoby będące na 3 roku, które mówiły że chcą do nas dołączyć bo chcą w końcu się czegoś nauczyć i porobić coś praktycznie. I od razu odbijam zarzut o ich "nadawaniu się do uczelni technicznej" bo były to osoby bardzo inteligentne, którym w ogóle nie było pokazane jak zacząć. Moim zdaniem to jest wstyd dla uczelni, że studenci 3 roku na kierunku automatyka i robotyka nie potrafią używać płytki stykowej i samodzielnie bawić się elektroniką. Oczywiście nie robię z tego żadnego wyznacznika, ale takich zaległości jest dużo dużo więcej.
 

Szanowny Interlokutorze. 
"Zaproponowanie czegoś konkretnego co pasowałoby wszystkim" to chyba inna bajka. To "coś konkretnego" odnosi się do programu, planu studiów i zawartości przedmiotów łącznieze wskazaniem kto miałby to wykoać i z którymi studentami oraz jak to sfinansować. Jak ogarniesz to wszystko, to trzeba uzyskać zatwierdzenie na poziomie Uczelni, a przy większych zmianach również w ministerstwie.
Jestem pod wrażeniem Twoich dokonań w kole naukowym. Żeby się pochwalić 😁 zainspirowałem podobne koło naukowe, żeby w ramach przedmiotu Programowanie Automatyki Przemysłowej wykonali model jednowymiarowego odwróconego wahadła, co miało zapewnić zaliczenie przemiotu na 100% - no to zrobili 😁 .
'Urodzeniowym problemem' uczelni jest rozliczanie/ocena pracowników oraz zarobki. 
Końcowa weryfikacja jest w praktyce, ale w połączeniu z UE, to jeszcze inna nieco ponura historia.
Pzdr, JK

  • Lubię! 1

@SOYER nic dziwnego - vi + przeciętny student informatyki próbujący wyjść z edytora + keyloger tworzą całkiem niezły generator losowy 😉

O obsłudze EMACSa to już nie wspomnę... ale za to potrafią zrobić tabelkę w Wordzie (przynajmniej większość).

Mały, nie za duży off topic, znam dzieciaki, klasa mojej córki, przed nimi 8klasa podstawówki. 7 lat nauki angielskiego plus przedszkole 2-4 lata. Niektórzy nie potrafią zamienić zdania po angielsku, zapytać o cokolwiek, za to znają na pamięć nazwy wszystkich rodzajów czasów w języku angielskim.

Parodia.

 

@SOYER A moja wnuczka w wieku lat 4ch mówiła po angielsku jak kanadyjka wsch. wybrzeża.
Jej siostra dziś ma ~3lata i po angielsku mówi jak po polsku. Młodsza w dodatku jest urocza 😁

  • Lubię! 1

@Tomson1105  nie chodzi o to czy się nadają czy nie, a o to czego chcą a nie chcą się uczyć. Cały czas dobrze wiadomo jakie kompetencje ma absolwent zawodówki, technikum i politechniki. A mimo to, inteligentne osoby idą na politechnikę, jarając się na nich najbardziej kompetencjami montera (absolwenta zawodówki).

23 godziny temu, Tomson1105 napisał:

Bardzo często były osoby będące na 3 roku, które mówiły że chcą do nas dołączyć bo chcą w końcu się czegoś nauczyć i porobić coś praktycznie.

23 godziny temu, Tomson1105 napisał:

wstyd dla uczelni, że studenci 3 roku na kierunku automatyka i robotyka nie potrafią używać płytki stykowej i samodzielnie bawić się elektroniką

To są rzeczy które zainteresowani mogą bez problemu ogarnąć sami, zwłaszcza w tak powszechnym dostępnie do internetu. Naprawdę do tego potrzeba przedmiotu na uczelni wyższej? Oprócz tego, płytkę stykową w pracy użyje 1 na 100 absolwentów.

2 godziny temu, Harnas napisał:

To są rzeczy które zainteresowani mogą bez problemu ogarnąć sami, zwłaszcza w tak powszechnym dostępnie do internetu. Naprawdę do tego potrzeba przedmiotu na uczelni wyższej?

tylko, że jak sam wkleiłeś cytat, @Tomson1105nie napisał o tym, że uczelnia ich tego powinna nauczyć, tylko, że studenci tego nie potrafią. Abstrahując od tego czy to im potrzebne, czy tez nie, pewnie zaraz zacznie się o tym dyskusja.

 @Harnas jaki procent Twoich znajomych sama chce sie czegoś nauczyć by potrafić, a jaki procent potrzebuje świadectwa, zaświadczenia, dyplomu, papierka? Pewnie nie wolno generalizować, wszystko zależy od branży i wieku, ale ogólnie to chyba przewaga papierka w ramce.

 

 

  • Lubię! 1
(edytowany)
1 godzinę temu, SOYER napisał:

nie napisał o tym, że uczelnia ich tego powinna nauczyć, tylko, że studenci tego nie potrafią.

Zrozumiałem to tak, że jest to zarzut że uczelnia ich tego nie nauczyła.

1 godzinę temu, SOYER napisał:

jaki procent Twoich znajomych sama chce sie czegoś nauczyć by potrafić, a jaki procent potrzebuje świadectwa, zaświadczenia, dyplomu, papierka? Pewnie nie wolno generalizować, wszystko zależy od branży i wieku, ale ogólnie to chyba przewaga papierka w ramce.

Jeśli chodzi o moich znajomych, to na co dzień w pracy wszyscy moi koledzy muszą wymyślać rozwiązania różnych problemów, więc siłą rzeczy muszą potrafić szukać w internecie potrzebnych informacji i łączyć kropki, bo większości się nie znajdzie.

A drugiej części nie zrozumiałem, chodzi Ci o to że jest przewaga jest studentów którzy nie chcą się niczego mądrego nauczyć tylko zdobyć dyplom?

Edytowano przez Harnas
2 godziny temu, Harnas napisał:

, chodzi Ci o to że jest przewaga jest studentów którzy nie chcą się niczego mądrego nauczyć tylko zdobyć dyplom

Nie, była to uwaga generalnej natury. W podstawówce nikt się nie uczy żeby coś z tego mieć, tylko po to by dobrze napisać sprawdzian, w średniej szkole zazwyczaj podobnie. Na studiach człowiek ma trochę więcej w głowie i część faktycznie chce się czegoś nauczyć by później móc z tej wiedzy wynieść jakąś wartość dodaną dla siebie. Jednak większość chyba chce pokazać ew. pracodawcy dyplom nie umiejętności. W dorosłym życiu i późniejszej karierze też z tym bywa różnie, jedni się doszkalają by faktycznie się rozwijać, a inni by po otrzymaniu papierka i odbębnieniu kolejnych lat móc wskoczyć na kolejny szczebelek.

5 godzin temu, SOYER napisał:

Jednak większość chyba chce pokazać ew. pracodawcy dyplom nie umiejętności.

Sądząc po tym co swego czasu przylazło z ogłoszenia "poszukujemy programisty pythona po studiach do przyuczenia" dyplomami mogłem sobie kanciapę wytapetować. Niestety, prostego sprawdzianu z podstaw nikt nie zaliczył. A wszystkie byli magistry i inżyniery...

  • Lubię! 2

Jeśli chodzi o umiejętności praktyczne to najwięcej zależy od konkretnej osoby i czy robiła coś poza chodzeniem na wykłady/laborki. Ciężko, aby z samych zajęć ktoś nauczył się elektroniki w praktyce. Z jednej strony rozumiem, że studia nie są od takich rzeczy, ale z drugiej strony faktycznie trochę wstyd, że inżynier AiR nie trzymał nigdy w ręku lutownicy 😉 Ja na zajęcia (AiR) miałem chyba lutownicę w ręku na jednych zajęciach i to pod koniec studiów - łącznie 4 luty chyba. Mam wrażenie, że na studiach technicznych (gdzieś na początku) przydałby się ogólny przedmiot z takich praktycznych manualnych rzeczy (lutowanie, druk 3D, płytki stykowe, CNC), aby ogólnie ludzie mieli jakieś pojęcia. Skoro jest miejsce na przedmioty humanistyczne (np. semestr filozofii) to na takie tematy też powinny znaleźć się środki.

  • Lubię! 1

@Treker 1. lutownica, płytka stykowa - to podstawówka 653557485_2021_07.25pierwszyobwdFranka.thumb.jpg.21141ce6e319c0f7ff008bee5cc8a7cb.jpg tu rok temu z wnukiem Frankiem 12L zapalamy diodę (Kurs elektroniki poziom 1 Forbota zestaw prezentowy z Botlandu). Przy okazji zobaczył, że obwód można narysować, że elementy mają symbole, że prąd płynie jak się naciśnie włącznik, że ...

2. druk 3D i CNC mają po dwie twarze:
pierwsza to użyteczność/użycie, wykonanie czegoś przy użyciu;
druga to 'jak to jest zrobione, że to tak działa
poważne podejście możliwe dopiero na poziomie studiów

3. a programowanie w Scratchu i C/C++ to zamiast ogłupiających gier...

Pzdr, JK

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...