Skocz do zawartości

Jaki stabilizator do uzyskania 5 V z 42 V


Pomocna odpowiedź

Ojej, to nadajnik bidniutki, gołe drążki. Jak chcesz sterować prędkością za pomocą przełączników? Tam nic nie ma. Takie bardziej dorosłe nadajniki RC mają więcej kanałów a przede wszystkim więcej manipulatorów: przyciski, przełączniki dwu- i trzy pozycyjne, potencjometry i oczywiście 2 drążki. Wtedy możesz np. do jednego z kanałów "podłączyć" programowo wajhę 3-pozycyjną i sprawić by jej ruch w dół oznaczał dla kosiarki "wolniej" a w górę "szybciej". Tutaj nic nie zrobisz.

A schemat? Nie wiem czy do końca rozumiem Twój, dlatego narysowałem własną wersję:

442863428_SatJan3023-35-50(2).thumb.jpg.46b490e397d6d3c7a636963fe3f79832.jpg

Od strony wyjścia podłączasz się do zacisków silnika. Ten skrajny (w prawym górnym rogu) do dren tranzystora mocy i będzie ciągnął do masy. Otworzy zatem pnp który zapoda stan wysoki na wejście drivera BLDC. Im miałby szybciej kręcić się silnik DC, tym dłuższe jedynki dostaniesz z kolektora pnp i tym szybciej będzie sie kręcił Twój BLDC. Acha, dla pewności daj jeszcze z 1k z kolektora pnp do masy. Nie wiadomo co tam na wejściu drivera jest.

  • Lubię! 1

Ok, dzięki za wsparcie i cierpliwość. 

Zamówiłem już micro ESC. Jak go dostanę to zacznę eksperymentować. Dam znać co mi z tego wyszło.

Jeśli chodzi o nadajnik, to myślałem wykorzystać sygnał z drążka (ruch prawy-lewy). Drążek jest mi potrzebny tylko do jazdy przód-stop-tył.

Kupiem taki sterownik PWM https://www.gotronik.pl/sterownik-pwm-3-3v-30v-1hz-150khz-wyswietlacz-lcd-p-4698.html specjalnie z wyświetlaczem, żeby były "bajery" w kosiarce😉. Zmiana wypełnienia jest za pomocą przycisku, podanie sygnału 0 lub 1. Teraz będę musiał jakoś przekuć sygnał z odbiornika RC na 01.

W tego typu nadajnikach masz dwa podstawowe tryby pracy (tzw. mode), związane właśnie z położeniem drążka gazu:

mode12.thumb.PNG.e89fd0b95a991e093af1ad1d9768b860.PNG

Drążek obsługujący gaz jest wyróżniony: w jednej z osi nie ma sprężyny zwrotnej więc nie wraca do położenia neutralnego. Na rysunku jest to nazwane Throttle i jak widzisz może być na prawym drążku (Mode 1) a może być na lewym (Mode 2). To dotyczy oczywiście modeli latających, bo do nich są aparatury drążkowe, no ale Ty taką właśnie kupiłeś. No i teraz jedynym sensownym wyjściem byłoby podpięcie kanału gazu w kosiarce (czyli Twojego przyszłego modulatora PWM) do kanału 1 - bo tam zwykle jest gaz z tego wyróżnionego drążka. Jest to naturalne i wygodne - tak samo w samolocie, w śmigłowcu, dronie jak i kosiarce, bo wtedy nie musisz trzymać palcem pozycji tego drążka by utrzymywać stałą prędkość: wychylasz i tak zostaje. Powstaje jednak pytanie jak obsłużyć sterowanie czołgowe kosiarki. Ty zrobiłeś to dwoma kanałami, ale nie masz już dwóch wolnych drążków aby mieć jak w czołgu dwie wajchy, jedną od prawej i jedną od lewej strony napędu. Pozostaje chyba użycie (trochę nienaturalne) dwóch kanałów z pozostałego wolnego drążka. Wtedy jedna jego oś obsługuje przód-tył-stop jednej strony, a druga oś to samo z drugiej strony. Hm, ciekawe jak to będzie wyglądało w praktyce? Gdybyś zamiast tych przekaźników, szczątków serwa i hipotetycznego modulatora PWM wstawił prosty procesorek (jakieś minipro za 15zł), to mógłbyś - mimo tak prostego nadajnika- zrobić sterowanie dużo bardziej intuicyjne: drążek gazu byłby od prędkości a ten drugi w osi przód-tył (pionowej na obrazku) zmieniałby kierunek ruchu całego pojazdu, natomiast odchylanie lewo-prawo (oś pozioma) powodowałoby skręcanie. Czy jakoś tak, w każdym razie byłaby dowolność w wymyśleniu jak najwygodniejszego sposobu. Pomyśl jak to zrobić dobrze na dwóch drążkach swojego nadajnika, a na pokład wstaw jakąś prostą inteligencję, która to zrobi. To naprawdę nie jest rocket science, a schemat tego monstrum znacznie się uprości.

Sterowanie kosiarki czołgowe zrobiłem tak:

Koła są sterowane oddzielnie. Drążek lewy (Throttle) przerobiłem tak, żeby działał jak pozostałe, czyli wraca do pozycji środkowej. Wyciąłem z pleksy krzywkę taką samą jak w drążku prawym, dorzuciłem do tego sprężynkę z długopisu i wszystko dział 👍.  Lewy drążek wychylenie do przodu-koło lewe do przodu, lewy drążek w poz. środkowej-koło stop, lewy drążek do tyłu-koło lewe do tyłu. Prawy drążek analogicznie steruje prawym kołem.

Kanały na wychyleniach bocznych obu drążków są niewykorzystywane. Chce wyciągnąć potencjometr obrotowy z wychylenia bocznego i zamontować go na obudowie. Do potencjometru dołożę gałkę i będzie sterowanie prędkością. A drugi potencjometr zastosuje do regulacji wysokości koszenia. I to już będzie fullwypas😄

Teraz już wiem, że za pomocą jakieś "prostej inteligencji" można to zrobić prościej. Traktuje to jako zabawę i chce dokończyć ten projekt z tego co już mam. Sezon na trawę nadciąga nieubłaganie. Następnym etapem będzie elektryczna kosiarka zdalnie sterowana i tam wykorzystam sztuczną inteligencję np. Arduino. 

  • Lubię! 2

OK, rozumiem. W sumie taka przeróbka nadajnika na Mode 0 😉 czyli dwa równoważne drążki to najlepsze wyjście w Twojej sytuacji. Nie śmiałem proponować, bo nie każdy ma tyle odwagi by rozpruwać sklepowy sprzęt.

Jeśli poświęciłeś już tyle (trochę mi dusza krwawi, że samolotowy nadajnik będzie w czołgu jeździł..), to wyniesienie dwóch potencjometrów z pozostałych kanałów na obudowę to także świetny pomysł. Znaczy, poradzisz sobie. Życzę dużo soczystej trawy i fajnej zabawy 🙂 Może jakiś filmik z objazdów wiosennego trawnika? A może wcześniej pług i walka ze śniegiem? Bo jak tak dalej pójdzie, to ta trawa raczej szybko nie wyrośnie. Nawet w Wawie wszędzie biało, na drogach dla rowerów albo lodowisko albo zaspy (z odśnieżania chodnika rzecz jasna) i wcale nie chce to znikać. Chyba kilka lat temu był tu na Forum całkiem zacny, pancerny pług zdalnie sterowany. Autor odśnieżał podwórko i podjazd bez wychodzenia z domu..

Z dodatków, to na pewno przydałby się jakieś zabezpieczenie akumulatorów, bo szkoda byłoby spore 10S stracić z głupiego powodu zbyt głębokiego rozładowania. Może jakiś BMS czy chociaż woltomierz z wyświetlaczem? Dzisiaj dużo tego wszędzie. Czy zrobisz dwa pakiety i szybka wymiana, czy ładowanie "na pokładzie" bez wyciągania baterii?

  • Lubię! 1
(edytowany)

U nas w Krakowie też dosypało, ale my jesteśmy do tego przyzwyczajeni.

Z tym pługiem to dobry pomysł. Mam na Podhalu Bacówkę i czasami jest problem ze śniegiem. Jakiś pług zdalnie sterowany GPS, kamerka mógłby się przydać 🙃.

Baterię też mam z odzysku z deskorolki razem z ładowarką. Pakiet S10 jest już z BMS. Chcę zainstalować baterię na stałe. Nie wiem jaką ma pojemność pakiet, który mam i na ile wystarczy. Jak będzie mało to dołożę równolegle drugi pakiet.

Edytowano przez Mukat

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...