Skocz do zawartości
Treker

Klasyfikacja konstruktorów - nowy pomysł

Pomocna odpowiedź

Ja zawodnikiem nie jestem i nie będę, a nawet jeżeli będę, to stać mnie na podróżowanie w każdy zakątek tego kraju, czy Europy i nie tanim pociągiem i małym robocikiem tylko samochodem z przyczepą i łódką na niej.

Nie stać natomiast tych najmłodszych, na których powinno Wam zależeć, by było ich jak najwięcej. Ograniczanie ich działa na Waszą niekorzyść.

Poza tym, w systemie który opisałem wyżej, nawet studenci będą mieli większe możliwości rywalizacji przy mniejszych ponoszonych kosztach.

Jak już pisałem obserwowałem i uczestniczyłem w tym (jako ojciec) przez 6 lat. Teraz ten problem stoi przed Wami. Czy wykorzystacie doświadczenia innych zależy tylko od Was 🙂

Powodzenia przy tworzeniu regulaminu!

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
skoro chciał to sam dawał rade jeździć na zawody

To nie do końca prawda, bo zawsze jeździłem z tatą, i ciesze się ze zawsze znalazł dla mnie czas. Od wakacji mam dopiero prawo jazdy i w sumie dopiero teraz jestem niezależny dojazdowo. Ale są i tacy którzy jeżdżą pociągami, mniej to na pewno wygodne, ale da się to jakoś zrealizować.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, po co powtarzasz w koło o swoim doświadczeniu - też to już słyszeliśmy. Dawno było już powiedziane, że będzie można spokojnie ominąć kilka imprez. Nie byłeś na żadnych zawodach związanych z robotyką, więc nie wiesz jaka panuje tam atmosfera, ilu i jakich przyjeżdża uczestników, więc nie wysuwaj jakiś spiskowych, ograniczających teorii.

da się to jakoś zrealizować.

No właśnie. Tym bardziej, że jeśli taka młoda osoba odnosiłaby sukcesy, na tyle aby mogła się liczyć w rankingu, to chyba na pewno ktoś jej pomoże (szkoła, rodzice).

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Mam dokładnie jak KD93 😉 Na zawody będę jeździł tylko z tatą, bo ja mam tylko kartę motorowerową, a nie widzi mi się jazda 120km do Wrocławia skuterem (który jeździ z prędkością max ~55km/h) i to w grudniu. Jeśli młoda osoba odnosi sukcesy to rodzina powinna się tym zainteresować. Szkoły są zazwyczaj dziwnie do takich fundowanych wyjazdów nastawione. A jak już ufundują to jedziesz w ramach reprezentowania szkoły i puchar do kolekcji szkolnej 🙁

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Wypowiedzieli się chyba już wszyscy zainteresowani, temat zamykam. Wyciągnę wnioski i odezwę się w ciągu tygodnia z jakąś kolejną propozycją.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Anonim
Ten temat został zamknięty.

×
×
  • Utwórz nowe...