Skocz do zawartości
Treker

Klasyfikacja konstruktorów - nowy pomysł

Pomocna odpowiedź

Oto przykład tego o czym piszę - to nie jest zabawa:

jeśli ktoś ma 3 lub 4 dobre roboty które wygrywają to tylko świadczy o tym , że konkurencja jest słaba to poco ją premiować? takie jest życie tzn. nie jest sprawiedliwe:(

to jest rywalizacja którą wymusza każdy ranking.

Oczywiście pozytywna rywalizacja, bo o to własnie chodzi w rankingach.

@hungrydevil

Przepraszam, że zacytowałem Ciebie, ale tylko w pozytywnym Twoich słów znaczeniu.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
jeśli ktoś ma 3 lub 4 dobre roboty które wygrywają to tylko świadczy o tym , że konkurencja jest słaba to poco ją premiować? takie jest życie tzn. nie jest sprawiedliwe:(

Oczywiście Was rozumiem, ale spójrz na przypadek, gdy przykładowo ktoś zrobi minisumo, którym zajmie w 3 imprezach pierwsze miejsce, a Wy zajmiecie swoimi robotami miejsca od 3-7 i będziecie stali wyżej w rankingu. Wartości całkiem przykładowe podałem 🙂

Chyba, że faktycznie wprowadzić strasznie duże dysproporcje między punktacjami na poszczególnych miejscach.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Cytujesz tekst ale ja go nie napisałem 🙂

Treker - najpierw ustalcie dokładnie cele według ważności - dopiero później ustalajcie zasady.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Cytujesz tekst ale ja go nie napisałem

Poprawione.

Dla mnie głównym celem jest i będzie zmobilizowanie ludzi do uczestniczenia w jak największej ilości imprez, bo to dzięki temu można zdobyć doświadczenie, poznać ciekawych ludzi i rozwijać swoją pasję. Większość (a tym trzeba się kierować) jest uczniami/studentami, co w większości przypadków raczej pomaga im w wyjazdach (zwrot kosztów z uczelni etc.).

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli chodzi o problem nie jeżdżenia na wszystkie zawody to rozwiązanie jest bardzo proste i często stosowane w różnych klasyfikacjach. Jeżeli w sezonie jest 10 zawodów liczących się w klasyfikacji to każdy może odrzucić np. 3 najsłabsze. W ten sposób jak ktoś nie będzie jeździć na zawody to tak dużo nie straci a z drugiej każdy jeżeli ktoś często jeździ to ma i tak szansę się poprawić. Poza tym jeżeli ktoś jeździ naprawdę bardzo rzadko to jednak powinno to być w jakiś sposób odzwierciedlone w rankingu.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

GAndaLF, dokładnie tak. Coś podobnego zaproponował hungrydevil, co mi się bardzo spodobało i podkreśliłem to kilka postów wyżej 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

OK, czyli cel nadrzędny: PROMOCJA IMPREZ

W przypadku takiego celu nadrzędnego odpowiada on celom, które postawiono przed zawodnikami rankingów żeglarskich klasy OPP grupy B, która miała właśnie promować żeglarstwo w całej Polsce, a nie tylko na północy.

Ponieważ, zawsze będą większe i mniejsze imprezy, oraz nie każdego stać by jechać na większość z nich, rozwiązano to tak:

- ustalono jedną imprezę główną kategorii K1,
- 4 lub 5 imprez kategorii K2 (rozrzuconych po całym kraju),
- pozostałe kategoria K3 także w różnych miejscach w kraju (takie lokalne zawody)

Każda kategoria miała współczynnik np.:

-K1 pierwszy zawodnik zdobywa 200pkt, drugi zawodnik 199pkt, itd

-K2 pierwszy zawodnik zdobywa 150pkt, drugi zawodnik 149pkt, itd

-K3 pierwszy zawodnik zdobywa 100pkt, drugi zawodnik 99pkt, itd

(oczywiście w Waszym przypadku można to znacznie zmniejszyć, np. K1-100pkt, K2-75pkt, K3-50pkt)

Do rankingu sumuje się punkty zdobyte:

- w imprezie głównej K1

- trzech najlepszych wyników z imprez K2

- jednego najlepszego wyniku z imprezy K3

W ten sposób dano szansę wszystkim na zdobycie w miarę możliwości dużej ilości punktów, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego poziomu imprez kategorii K1 i K2, oraz minimalizacji kosztów związanych z uczestnictwem w regatach.

Jeżeli ktoś chce jeździć to jeździ i liczą mu się wyniki najlepsze jakie osiągnie, ale nie wszystkie tylko określona wyżej ilość. Z drugiej strony, ten kto nie ma tak dużych finansów, czy czasu, także ma szansę być wysoko w rankingu zaliczając zaledwie 5 imprez.

Ale oczywiście jak już pisałem wcześniej: Każdy ranking ma wady i zalety.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Ponieważ, zawsze będą większe i mniejsze imprezy, oraz nie każdego stać by jechać na większość z nich, rozwiązano to tak:

U nas nie ma takie problemu, bo raczej w większości zawodnicy mogą liczyć na jakąś pomoc z uczelni czy szkoły, a nawet jeśli nie to bilet na pociąg za 60zł w dwie strony (Gdynia Wrocław - a o większe dystanse już jest ciężko) nie jest już takim wielkim wydatkiem. Nikt nie musi ze sobą na przyczepie targać swojej łódki, w której będzie pływał 🙂

A co do liczenia tylko X najlepszych występów, propozycja ta padła i została już "zatwierdzona" już sporo postów temu.

Ciężko byłoby też podzielić imprezy na kategorie, żadne nie są gorsze i nie widzę powodów do faworyzowania niektórych z nich. Każdy ma bliżej na inne zawody. Ja mam blisko do Gdańska to przykładowo dlaczego miałbym dostać za te zawody więcej pkt niż ktoś kto mieszka w Warszawie, a tamte zawody byłyby na przykład mniej punktowane? Nie ma sensu tworzyć zbędnych podziałów.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
U nas nie ma takie problemu, bo raczej w większości zawodnicy mogą liczyć na jakąś pomoc z uczelni czy szkoły

Poszedł na studia i zapomniał już jak było w liceum 😋

Co do ilości robotów to ja dalej obstawiam jeden najlepszy wynik, bo to nie ma być klasyfikacja robotów tylko konstruktorów. Konstruktor jest jedną osobą i nie powinien dostawiać punktów "kilka razy" na jednych zawodach w jednej konkurencji.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Poszedł na studia i zapomniał już jak było w liceum

Jak jeździłem na konkursy z informatyki nawet do Wrocławia to nie było w LO problemów z zwrotami 🙂

No nic, wiemy już jakie będą największe problemy, aby to ustalić. Coś wymyślimy 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ponownie napiszę: Każdy ranking ma wady i zalety.

U nas nie ma takie problemu, bo raczej w większości zawodnicy mogą liczyć na jakąś pomoc z uczelni czy szkoły, a nawet jeśli nie to bilet na pociąg za 60zł w dwie strony (Gdynia <-> Wrocław - a o większe dystanse już jest ciężko) nie jest już takim wielkim wydatkiem. Nikt nie musi ze sobą na przyczepie targać swojej łódki, w której będzie pływał 🙂

Czyli już na wstępie ograniczasz ilość zawodników, którzy mają szansę zaistnieć w rankingu na dobrych miejscach, skreślając tych młodszych, którzy takich refinansowań nie mają. Pociąg to nie wszystkie koszty, a dodatkowo młodsi muszą jechać z opiekunem.

A co do liczenia tylko X najlepszych występów, propozycja ta padła i została już "zatwierdzona" już sporo postów temu.

Ja także ją proponowałem: Problem 2 na poprzedniej stronie w pierwszym moim poście w tym temacie 🙂

Ciężko byłoby też podzielić imprezy na kategorie, żadne nie są gorsze i nie widzę powodów do faworyzowania niektórych z nich.

Ten problem załatwia punktacja zależna od ilości zawodników startujących, ponieważ nie określiłeś jasno, czy miejsce na podium w zawodach z 15 zawodnikami jest tyle samo warte co miejsce na podium w zawodach z 50 zawodnikami. Chyba, że przeoczyłem.

Podsumowując:

Zastanówcie się dobrze, opracujcie i bądźcie pewni, że będziecie regulamin rankingu zmieniać w przyszłym roku - ale to oczywiście normalne, bo trudno jest wypracować od razu akceptowalny model.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Czyli już na wstępie ograniczasz ilość zawodników, którzy mają szansę zaistnieć w rankingu na dobrych miejscach, skreślając tych młodszych, którzy takich refinansowań nie mają. Pociąg to nie wszystkie koszty, a dodatkowo młodsi muszą jechać z opiekunem.

Ja nikogo nie ograniczam, patrze tylko na to jakie są realia. Ilu młodszych niż LO osób jeździ na zawody? Garstka, a jeśli jeżdżą to i tak z opiekunami. A nawet jeśli są jeszcze młodzi i chodzą do gimnazjum to mogą chyba jakoś zainteresować tym nauczycieli na przykład informatyki. Szkoły lubią się chwalić wszelkimi osiągnięciami, więc pewnie to też je zainteresuje. Tak jak pisał już Gandalf, jazda na zawody to też zaangażowanie, które powinno być promowane. Wiadomo, że kilka imprez może komuś przepaść na przykład z powodu jakiś przyczyn niezależnych od niego - i to będzie liczone w rankingu (przez odjęcie iluś najsłabszych wystąpień).

Tak z ciekawości dondu, na ilu zawodach z robotyki byłeś/startowałeś?

Ten problem załatwia punktacja zależna od ilości zawodników startujących, ponieważ nie określiłeś jasno, czy miejsce na podium w zawodach z 15 zawodnikami jest tyle samo warte co miejsce na podium w zawodach z 50 zawodnikami. Chyba, że przeoczyłem.

Jeśli na jakieś imprezie rok temu było mniej zawodników i teraz łatwiej byłoby na niej wygrać - zdobyć punkty, to w tym roku przyjedzie na nią więcej osób i koło się zamyka, bo będzie więcej zawodników. Zresztą czy to byłaby moja wina, że startując w zawodach wygrałbym, bo nie przyjechałoby 30 robotów tylko 15, no chyba nie, to dlaczego mam dostać mniej punktów? To stara tych co nie przyjechali.

Ponownie napiszę: Każdy ranking ma wady i zalety.

Tak, to już słyszeliśmy kilka razy 🙂

To jest na razie tylko dyskusja. Każdy ma swoją racje, która jest "naj".

A co będzie ostatecznie to zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Ja nikogo nie ograniczam, patrze tylko na to jakie są realia. Ilu młodszych niż LO osób jeździ na zawody? Garstka, a jeśli jeżdżą to i tak z opiekunami.

Ograniczasz, KD93 także zwrócił na to uwagę na ten problem.

Nie powinieneś zachęcać ich wszelkimi metodami, w tym także rankingiem?

Proponujesz rozwiązanie stopujące rozwój.

Szkoły lubią się chwalić wszelkimi osiągnięciami, więc pewnie to też je zainteresuje.

Oczywiście chcą, ale liczą każdą złotówkę, a mają ich bardzo mało.

Tak samo było w OPP gr. B. gdy nie było takiego regulaminu jaki podałem wcześniej, to sklasyfikowanych zawodników w skali Polski było około 300. W trzy lata po wprowadzeniu regulaminu, ilość zawodników doszła do 700(!). Wynika to właśnie z faktu, iż zwiększyła się możliwość i motywacja uczestnictwa w rankingu Pucharu Polski, przy relatywnie niskich kosztach. Wcześniej była to elitarna grupka północnych żeglarzy z kasą.

Tak z ciekawości dondu, na ilu zawodach z robotyki byłeś/startowałeś?

W żadnych. Ale za to 6 lat z córką z takimi rezultatami: http://optyaga.blogspot.com/

Dwa Mistrzostwa Polski, drugie miejsce miejsce Pucharu Polski 2009, .... ściana pucharów, a mieszkamy na południu Polski, nie na północy. Nie byłoby to możliwe gdyby ranking nie był taki jak opisałem powyżej.

Jeśli na jakieś imprezie rok temu było mniej zawodników i teraz łatwiej byłoby na niej wygrać - zdobyć punkty, to w tym roku przyjedzie na nią więcej osób i koło się zamyka, bo będzie więcej zawodników. Zresztą czy to byłaby moja wina, że startując w zawodach wygrałbym, bo nie przyjechałoby 30 robotów tylko 15, no chyba nie, to dlaczego mam dostać mniej punktów? To stara tych co nie przyjechali.

Za rok będziesz zmieniać ten punkt - ręczę Ci - ponieważ będą ludzie protestować, że to niesprawiedliwe. Tak było w OPP i mieli ludzie rację.

To jest na razie tylko dyskusja. Każdy ma swoją racje, która jest "naj"

Do bólu będę powtarzał: Nie ma naj - Każdy ranking ma wady i zalety.

Pokazałem Ci system wypracowany przez wiele lat, dyskusji prób i doświadczeń wielu trenerów, działaczy sportowych i rodziców. System który świetnie funkcjonuje, choć także ma wady, to jednak daje w miarę równe szanse wszystkim.

Dodatkowo powoduje, że jedna impreza w roku, jest tą najważniejszą, gdzie w bezpośredniej walce spotyka się najwięcej ludzi i często dochodzi do rozstrzygnięć w końcowej klasyfikacji, choć sama impreza główna wcale nie musi być na końcu sezonu - może być w dowolnym jego momencie.

Oczywiście, to tylko propozycja i wytłumaczenie dlaczego warto ją zastosować.

Decyzja jest w Waszych rękach 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
W żadnych. Ale za to 6 lat z córką z takimi rezultatami: http://optyaga.blogspot.com/

Dwa Mistrzostwa Polski, drugie miejsce miejsce Pucharu Polski 2009, .... ściana pucharów, a mieszkamy na południu Polski, nie na północy. Nie byłoby to możliwe gdyby ranking nie był taki jak opisałem powyżej.

To już nawet nie jest śmieszne, dondu napiszę krótko i na temat. Czy zamieścisz na Forbocie jeszcze link do blogu swojej żony, psa, kota i może jeszcze teściowej? Niestety muszę napisać to personalnie, bo nie tylko ja mam dość twojego linkowania wszędzie twojego blogu, teraz blog córki. Chcesz podnieść statystyki swoich stron ok, ale nie rób tego kosztem Forbota! Na elektrodzie robisz dokładnie to samo. Forum nie jest od podawania linków tylko od bezpośredniego dzielenia się swoją wiedzą!

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

dondu, dobrze dziękuję za Twoje uwagi. I za ciągłe powtarzanie, że każdy ranking ma wady i zalety. Ja jednak nie porównywałbym żeglarstwa do zawodów robotów, chociażby przez ilość imprez, zawodników oraz kosztów jakie trzeba ponieść przy każdej dyscyplinie.

Ograniczasz, KD93 także zwrócił na to uwagę na ten problem.

Zawsze ograniczy się kogoś i takie licytowanie się argumentami nie ma dalszego sensu, a jeśli już ma się kogoś "ograniczyć" to w tym przypadku jest to akurat zdecydowana mniejszość, która w przyszłości i tak będzie miała szanse brać czynne udział w zawodach. Po drugie jeśli ktoś chce się angażować w taką zabawę to musi się liczyć z częstym uczestnictwem w zawodach, a nie tylko w jednych czy dwóch. W F1 nie ma ekip, które startują w 2 wyścigach na sezon i potem chciałby walczyć o TOP3 i jest to chyba logiczne.

Tak z ciekawości dondu, na ilu zawodach z robotyki byłeś/startowałeś?

W żadnych

No właśnie... Żaden zawodnik, który miałby być niby ograniczony nie protestuje tylko Ty. Nawet KD93, który to napisał chyba nie potraktował tego jak Ty, ponieważ skoro chciał to sam dawał rade jeździć na zawody.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Anonim
Ten temat został zamknięty.

×
×
  • Utwórz nowe...