Skocz do zawartości
Treker

Klasyfikacja konstruktorów - nowy pomysł

Pomocna odpowiedź

Właściwie od tego mamy forum 😉 Widać kto jest zaawansowany, a kto początkujący. Można by również na zawodach popatrzeć kto z forum do jakiej kategorii by się zaliczał 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Pomysł fajny, natomiast w 99% jako zabawa. Bardzo trudno jest oceniać konstruktorów, ilość robotów też nie jest obiektywnym kryterium, bo na przykład Barto startował z 1 robotem, wygrał, a GROM zajął 2 i 3 miejsce. To który konstruktor jest lepszy? Trzeba by brać pod uwagę tylko 1 robota, tego który zajął najwyższe miejsce.

Co do początkujących, możliwe, że teraz mają trudniej niż dawniej, natomiast teraz jest również lepszy dostęp do części, literatury oraz informacji. Można by zrobić dla nich jakiegoś "questa", np. początkujący który zaliczy 70% (na przykład) zawodów w sezonie dostaje jakiś gadżet czy tam dyplom czy co tam innego Treker przewiduje.

Ale od czegoś trzeba zacząć, żeby móc w przyszłości udoskonalić ten system, więc jestem za wprowadzeniem go w życie póki co nie przejmując się aż tak zbytnio niedociągnięciami. To wyjdzie "w praniu".

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

No faktycznie początkujący z robotami na serwach nie mieli by szans w LF gdzie żeby się liczyć trzeba mieć po prostu wysokiej jakości sprzęt, ale już w takim micromousie spokojnie mogli by zajmować przyzwoite miejsca bo nie dość, że jest mniejsza konkurencja to jeszcze oprogramowanie jest ważniejsze niż dobre silniki, turbiny itp.

W końcu nikt nie ma zamiaru nagradzać kopii z artykułu Nawyka. A z drugiej strony jeżeli ktoś nie ma takiej wiedzy czy środków, nikt mu się nie każe pchać tam gdzie jest największa konkurencja. Myślę, że dla początkującego nie było by aż trudne zrobienie prostego robocika z silnikami z serw, enkoderami z papierowych tarcz i programem na podstawie artykułu o algorytmach z forum.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Można by było na koniec sezonu zrobić podczas rozdania nagród losowanie jakiś nagród(nie koniecznie muszą być wartościowe). Ta klasyfikacja to będzie dodatkowa. Zawody będą wyglądać tak samo. Tylko potem będziemy robić sobie już klasyfikacje.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Można by było na koniec sezonu zrobić podczas rozdania nagród losowanie jakiś nagród(nie koniecznie muszą być wartościowe). Ta klasyfikacja to będzie dodatkowa. Zawody będą wyglądać tak samo. Tylko potem będziemy robić sobie już klasyfikacje.

Tu nie chodzi o znalezienie na siłę sposobu jak rozdać jakieś nagrody, tylko o rozwinięcie Polskiej robotyki i zwiększenia motywacji zawodników. Po za tym losowanie podpada pod ustawę hazardową 🙂

Bardzo trudno jest oceniać konstruktorów, ilość robotów też nie jest obiektywnym kryterium, bo na przykład Barto startował z 1 robotem, wygrał, a GROM zajął 2 i 3 miejsce.

Też właśnie o tym myślałem, ale nie wiem jak inaczej to rozwiązać... Z drugiej strony można powiedzieć, że nikt nie bronił Barto, aby zbudował drugiego robota... Ciężka z tym będzie sprawa. Osobiście byłbym za wykluczeniem z klasyfikacji dwóch identycznych robotów - liczą się wyniki całego zespołu, ale z drugiej strony wspomniany już GROM robi różne roboty, wkładają w to sporo pracy, to dlaczego nie mieliby na tym korzystać?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Można dwie ligi i osoby ze szczytu listy ligi początkujących przechodzą na przyszły sezon do zaawansowanej.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Zbaczamy trochę z tematu 🙂 Zostawmy klasyfikację początkujących jeszcze trochę na boku.

Skupmy się teraz na systemie punktowania i jak zliczać wiele robotów od jednej drużyny.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze co mi przyszło na myśl to to, że to byłaby zwyczajna klasyfikacja "Pucharu Świata" wróć "Pucharu Forbota" 🙂:). Ogólnie określam pomysł jako bardzo ciekawy i świeży, przychylałbym się również do organizacji zgodnie z rokiem szkolno- akademickim.

Jednakże sposób rozliczania byłby niezwykle trudny do opracowania wg mnie.

Przede wszystkim poruszone już kwestie pobytu na zawodach i dojazdu- osoby niepełnoletnie/ mające daleko są na gorszej pozycji NIE ze swojej winy. Sami od choćby jeżdżąc ze Szczecina mamy na najbliższe zawody 5h PKP (no dobra jest CybAiRBot jedyny bliżej).

A gdyby tak zdobyte miejsce odnosić zwyczajnie do ilości robotów startujących w danej kategorii na zawodach. Ujęłoby to miarodajnie sukces i ilość pokonanych konstrukcji i zarazem wielkość/prestiż zawodów. Problem jednak rośnie z największymi europejskimi, a koszta dojazdu dla wielu są nie do przeskoczenia.

Po drugie- kopie konstrukcji nesa, ownya etc. Nie mam nic przeciwko wystawiania kopii na zawodach, ale dominacja i monopol na zawodach blokowałby innym zdobywanie punktów.

Z GROMem nie widze problemu- ich konstrukcje się różnią od siebie więc wykonanie każdej nowej wymaga innego projektu (chociaż w przypadku hungrydevila faza projektowa niewiele wyprzedza wykonanie 😋)

Tak ogólnie się jeszcze zastanawiam, czy nie wprowadzi to chorej rywalizacji typu " muszę pojechać na zawody bo chce punktować". Co do nowicjuszy- chyba większość doświadczonych zawodników potwierdzi, że początki były trudne i nie zaczynało się od razu od nagród i podium.

Poza tym przez ostatnie 2-3 lata tak wszystko u nas poszło do przodu i jest o WIELE więcej materiałów/publikacji wyśmienitych konstrukcji a każdy ma do tego dostęp. Zaczęło się już nawet zdarzać, że osoby tego nadużywają. Zmierzam do tego, że początkujący mają zapewniony o wiele lepszy start o ile tylko chcą, więc nie znajduję powodów, dla których powinni być dodatkowo premiowani/motywowani

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Przede wszystkim poruszone już kwestie pobytu na zawodach i dojazdu- osoby niepełnoletnie/ mające daleko są na gorszej pozycji NIE ze swojej winy. Sami od choćby jeżdżąc ze Szczecina mamy na najbliższe zawody 5h PKP (no dobra jest CybAiRBot jedyny bliżej).

Ja też mam wszędzie daleko. Nie liczę na to, że taka klasyfikacja nagle zmieni podejście ludzi do zawodów. Kto jeździ to i tak będzie jeździł na imprezy, a jeśli namówimy tym chociaż jedną osobę więcej, aby brała udział w zawodach to będzie to sukcesem 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jak coś, to ja prawie podpisuję się pod postem Barto, z tą drobną różnicą, że nie wydaje mi się, że wprowadzi to chorą rywalizację - no chyba, że nagrody byłyby naprawdę niezłe, ale myślę, że o np. bon do płytkarni tudzież inny zestaw startowy AVR ( 😋 ) nikt by się nie zabijał. Owszem, fajnie coś dostać, więc uważam samą klasyfikację za super pomysł.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem klasyfikacja konstruktorów jest dobrym pomysłem i czas trwania sezonów też jest ok.

Liczenie punktów na zagranicznych zawodach na razie proponuję odpuścić, bo nie każdy może dojechać na takie zawody. Sądzę, że aby rywalizacja była fair należy uwzględnić możliwość dojazdu na zawody każdego zawodnika. Po za tym, jeśli chce się rywalizować, to trzeba czynnie brać udział w zawodach a nie "od święta". Punkty byłyby naliczane jako iloraz punktów zdobytych za zajęte miejsce i rangi zawodów, która byłaby naliczana według ilości startujących robotów.

Aby wykluczyć identyczne konstrukcje można stworzyć kartę z danymi technicznymi robota, które wypełniałoby się na Forbocie w temacie z opisem robota.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Aby wykluczyć identyczne konstrukcje można stworzyć kartę z danymi technicznymi robota, które wypełniałoby się na Forbocie w temacie z opisem robota.

Nie wiem czy to ma sens, według mnie zawsze da się taki "przepis" jakoś sprytnie obejść. Może lepiej po prostu liczyć najlepszy wynik danego konstruktora/drużyny podczas jednych zawodów?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Aby wykluczyć identyczne konstrukcje można stworzyć kartę z danymi technicznymi robota, które wypełniałoby się na Forbocie w temacie z opisem robota.

Nie wiem czy to ma sens, według mnie zawsze da się taki "przepis" jakoś sprytnie obejść. Może lepiej po prostu liczyć najlepszy wynik danego konstruktora/drużyny podczas jednych zawodów?

W sumie racja. Wszystko da się obejść. Wydaje mi się jednak, że stworzenie takiej tabeli byłoby dobrym pomysłem, który może być wyszukiwany do przeszukiwania bazy robotów.

Coś na zasadzie "chce zbudować robota na XXX z silnikami XXX i prędkości XXX". Ale to jest inny temat.

Można zrobić próg czasowy. Np. taki, jaki jest w grach typu NFS, że jest określony czas potrzebny do przejechania konkretnej trasy przy pewnej średniej prędkości. Każdy czas przejazdu poniżej tej średniej wartości może być ilością zdobytych punktów. Ilością zdobytych punktów będzie iloraz sumy punktów zdobytych we wszystkich przejazdach do ilości tych przejazdów.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Pomysł bardzo mi się podoba, ale faktycznie w formie zabawy. Jeżeli chodzi o "chorą rywalizację", o której mówił Barto to myślę, że właśnie drogie nagrody i traktowanie rankingu bardzo poważnie mogłyby do tego doprowadzić. Ranking taki powinien być dla ludzi i tak regularnie odwiedzających zawody miłym dodatkiem, a nie priorytetem.

Poruszona została też kwestia początkujących - cóż, jeżeli ktoś zapragnie zostać mistrzem snookera, czy szermierki to również nie jest to dla niego możliwe od razu. Początkowe porażki i powolne, mozolne pięcie się ku górze rankingu powinno raczej motywować a nie zniechęcać.

Myślę też, że do rankingu powinny być włączone jedynie krajowe zawody. Wiadomo, że na Robot Challenge zarówno konkurencja jak i prestiż są większe, jednak potraktowałbym to osobno. Tak jak lekkoatleci mają swoją Golden League i osobno Mistrzostwa Świata.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Założę się że początkujący którzy teraz zaczęli zajmować się robotyką dzięki temu forum mają szanse na wskoczenie od razu na wysoki poziom. Też jestem za stworzeniem rankingu.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Gość
Ten temat został zamknięty.

×
×
  • Utwórz nowe...