Skocz do zawartości
ojebejbe

Robotic Arena 2013 - nowe spojrzenie na konkurencje

Pomocna odpowiedź

Dla obrony minisumo enhanced:

albo

Walki Pussy Magneta i Spidera2 (poza tą, w której się nie widzą) na małym ringu skończyłyby się w ciągu dwóch sekund, bo robot "na dole" by po prostu wypadł.

//Edit: Przypomniało mi się. Co sądzicie o zasadzie, że przegrywa ten, który dotknie podłoża poza ringiem? W Wiedniu Ela i Baton przegrali bodaj ćwierćfinał, wynosząc przeciwnika na pługu, który (pług ofc) otworzył się za krawędzią i dotknął stołu. Podobnie z walkami w których jeden robot wyrzuca drugiego z taką siłą, że tamten wygrywa walkę, bo jeszcze jest w powietrzu, kiedy tamten wypada.

Może zmiana na jakąś rozsądniejszą (mądrze zapisaną, coś w stylu połowy obrysu robota poza objętością nieskońćzenie wysokiego walca, którego przekrojem jest ring) blabla. Jaka jest Wasza opinia za albo przeciw zapisom w ich obecnym kształcie?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem obawy przed pozbawieniem zabawy absolutnie zielonych... Ale nie mamy chyba środków, chęci ani potrzeby, aby zrobić wszystko w jednym. Nikomu oczywiście nie zabronimy wystartowania zwykłym LFem jako RF. Dla początkujących, których roboty ledwo trzymają się linii, sam start w zawodach jest przeżyciem, myślę że w tym przypadku się to nie zmieni.

Labirynt - fakt, nawet to maleństwo 5x5 skutecznie pozbawia mnie łóżka, a na dużym jednak można zaobserwować znacznie więcej.

A pisząc o trudności myślę raczej o algorytmie jazdy, ale takim, żeby wyglądało to... ładnie.

Mam wrażenie, że zdecydowanie wolimy zrobić coś na poziomie, zamiast oglądać walkę lego minisumo 😋 A widowiskowość IMO zdecydowanie na tym nie ucierpi - RF będzie fajniejszy, bo zawsze będzie opcja, że Shock wjedzie w ślepą uliczkę, a walki na większych ringach są dużo przyjemniejsze w oglądaniu, bo coś się dzieje. Co widać na powyższych filmikach z RA2012.

Ojek: nie o takie połączenie mi chodziło, bardziej coś w stylu "trochę linii, trochę ścianek". Labirynt z linii: dunno, coś mi się w nim nie podobało bardzo, ale nie pamiętam co.

I sytuacja o której wspomina Ojek, faktycznie warta zastanowienia:

Przy obecnych zasadach robot wypychający przegrał, chociaż widać, kto tu dostał baty 😋

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
@piotreks-89 Zacznę od środka. Nie wyobrażasz sobie, żeby ludzie nagle zaczęli sprawiać sobie ringi do sumo, a potem sugerujesz system w którym musieliby przygotować się na na ringu do sumo i minisumo jednocześnie. Nie wiem jak patrzy początkowy konstruktor, ale wiem jak patrzy widz przychodzący na zawody od trzech lat. Walki finałowe na RA trwały sumarycznie pewnie z 20sekund. Tak jak pisałem, przy obecnych prędkościach i złośliwej bestii jaką jest bezwładność, aż przykro patrzeć na Enovę, Pussy Magneta (chłopaki wygrali życie tą nazwą), czy Mirrora. Nie jest tak, że przygotowanie do MS polega na ocenieniu jak się rozpędzić, żeby wystarczyło na wypchnięcie/wyrzucenie przeciwnika, ale na tyle małą, żeby nie spaść przed nim. Wybacz, ale walki Enovy z Mushroom Killerem, czy Pussy Magnetem z zeszłorocznego Enhanced przywróciły mi sympatię do minisumo. Teraz, kiedy zawodnicy będą mieli czas na przygotowanie się do dużego ringu... nie wierzę, że z niecierpliwością czekam na walki minisumo na zawodach.

Z ringami chodziło mi zasadniczo o to, że zjawiające się osoby, które chciałyby pierwszy raz spróbować swoich sił na zawodach, mogłyby nawet wyjść z grupy i mieć już jakąś satysfakcję, bo robot coś wywalczył. Raczej rzadko, kto porwie się na załatwienie sobie ringu do sumo, tylko po to, aby dopracować program do RA 😋

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Może zmiana na jakąś rozsądniejszą (mądrze zapisaną, coś w stylu połowy obrysu robota poza objętością nieskońćzenie wysokiego walca, którego przekrojem jest ring) blabla. Jaka jest Wasza opinia za albo przeciw zapisom w ich obecnym kształcie?

Ja bym zostawił. Dotknięcie jako kryterium nie pozostawia wątpliwości, a wszelkie inne - neiestety już tak. Jak ktoś pługiem dotyka ziemi poza ringiem, to powienien... ograniczyć od dołu zakres ruchu pługu.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

ojebejbe, czy mógłbyś rozrysować o co mniej więcej chodzi z tymi znacznikami w FL?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
ojebejbe, czy mógłbyś rozrysować o co mniej więcej chodzi z tymi znacznikami w FL?

RF* 😉

Posłużę się takim wzorcowym i skrupulatnie przygotowanym przykładem, który był odpowiedzią na podobne pytanie. Włożone w niego było sporo pracy i energii, ale wciąż jest to rysunek tylko "poglądowy" samego rozjazdu ze znacznikiem - mam jednak nadzieję, że wystarczająco rozjaśni sytuację.

Słowo komentarza, którego brakło na rysnku - skala została zachowana, linia znacznika jest faktycznie prostopadła i prosta (przy zapisie ją wygło). Na przykładzie robot powinien wybrać prawą* ścieżkę.

*Prawą w kontekście prawej strony, nie postępowania.

Start/meta mogłyby być oznaczane w podobny sposób jak znacznik, tylko po obu stronach trasy jednocześnie - np. w przypadku "ślepych uliczek".

trasa.thumb.png.063b2d48d6e657b44a7cfc478e86f217.png

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Cześć,
w nawiązaniu do dyskusji o RF. Widziałem kiedyś w internecie ciekawą trasę, było to chyba z jakiegoś konkursu w Stanach (Chicago?), ale nie mogłem tego znaleźć teraz.

Trasa składała się jakby z 2 pętli, ze wspólnym odcinkiem, zadaniem robota było zrobienie 2 "okrążeń", w jednym przejazd jedną odnogą, a w drugim - drugą. Jak uda mi się znaleźć mapkę, to może wrzucę.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

A ja bym proponował takie coś:

Przypomina micromousa od strony algorytmów ale robot jeździ po linii, więc odpadają problemy pozycjonowania w środku labiryntu itd.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@wojttar

w takim labiryncie kwestią sporną może być ścinanie zakrętów, jazda po przekątnej i tak dalej.

plusem jest, koszt wykonania takiego labiryntu i możliwość testowania robota poza zawodami. Jednak myślę, że bliżej temu do FTL'a niż MM.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ale o to chodziło, że ma to być urozmaicenie kategorii LF. Wszystkie Twoje obawy można rozwiązać regulaminem, więc to raczej nie problem. Coś nowego- łatwiejsze niż micromouse ale trudniejsze niż LF...

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Ale o to chodziło, że ma to być urozmaicenie kategorii LF. Wszystkie Twoje obawy można rozwiązać regulaminem, więc to raczej nie problem. Coś nowego- łatwiejsze niż micromouse ale trudniejsze niż LF...

Mi się ta konkurencja bardzo podoba, chociaż z drugiej strony... Nie wiem co obecne turbinowce na krótkie proste i same kąty proste. Istniejące roboty i tak 90% czasu spędzają poza linią, a na takim labiryncie ich dotychczasowe atuty są wadami. I szczerze mówiąc nie wydaje mi się, żeby robtot-na-labriynt-po-linii był prostszy od FTRa. Rozsądna wielkość planszy/toru/jakkolwiek powinna być chyba podobna do labiryntu MM. Mechanika, kąty proste które i tak sprawiają ogromną trudność na początku, mapowanie i próba rozwiązania labiryntu. Nie wiem, nie wiem.

Ciągle brakuje czasu (e. i robotów 😃 ), żeby wykleić sobie fikuśną trasę z rozgałęzieniami i zobaczyć co z tego wychodzi. Może ktoś już po cichu zaczął domowe testy, żeby mieć szansę na przewagę podczas zawodów? 😃 BotlandTeam coś cicho ostatnio, krakowskich Odkurzaczy też nie widać.. kto wie 😃

@wojttar

w takim labiryncie kwestią sporną może być ścinanie zakrętów, jazda po przekątnej i tak dalej.

plusem jest, koszt wykonania takiego labiryntu i możliwość testowania robota poza zawodami. Jednak myślę, że bliżej temu do FTL'a niż MM.

Jazda po przekątnej i ścinanie zakrętów (no, może to drugie nie do końca) to przecież normalka w MM 🙂

W pierwszym poście pisałem o kilku ciekawych pomysłach, które zostały jednak (chwilowo?) porzucone. Na pewno pojawi się więcej na ten temat, ale przewijał się też temat MME, coś na zasadzie trochę ścianek, trochę kresek, gilotyna i wodospad. W każdym razie chwilę rozważaliśmy różne warianty ilości ścianek i linii tworzących labirynt, ale MM (chyba już od trzech lat to powtarzamy) ciągle się u nas rozwija i trochę raczkuje. Wydziwianie i kombinowanie mija się tu z celem.

Co jest największą przeszkodą w MM? Zmierzam do tego, że zmienilibyśmy tylko czujniki odległości na czujniki linii, wyeliminowalibyśmy ścianki (z jednej strony nie ma o co zahaczyć, z drugiej łatwiej się zgubić i utrudniamy profilowanie prędkości - patrząc do przodu wiemy czy będzie ścianka i potrzeba hamowania. Znaczniki przed kątem prostym? Sieczka dla czujników. Ok, uskoku na łączeniu płyt by pewnie nie było (w tym roku mam nadzieję, że to ogarniemy), ale reszta zostaje taka sama. Mysiarze?

Fajnie, że dotychczasowe opinie są konstruktywne i raczej pozytywnie nastawione do zmian. Szykują się inne, ciekawsze (oby fajniejsze), ale przede wszystkim inne zawody. Fajno 😃

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Mi się ta konkurencja bardzo podoba, chociaż z drugiej strony... Nie wiem co obecne turbinowce na krótkie proste i same kąty proste. Istniejące roboty i tak 90% czasu spędzają poza linią, a na takim labiryncie ich dotychczasowe atuty są wadami. I szczerze mówiąc nie wydaje mi się, żeby robtot-na-labriynt-po-linii był prostszy od FTRa. Rozsądna wielkość planszy/toru/jakkolwiek powinna być chyba podobna do labiryntu MM. Mechanika, kąty proste które i tak sprawiają ogromną trudność na początku, mapowanie i próba rozwiązania labiryntu. Nie wiem, nie wiem.

Mi również ta konkurencja się bardzo podoba - tak jak napisał poprzednik, to takie połączenie LF z MM, z tym że trudniejsze od LF, a prostrze od MM, więc myślę, że może doskonale wypełnić lukę pomiędzy nieco już zdominowanym przez turbinowce i tych samych zawodników/identyczne konstrukcje, gdzie różnice w czasach są na poziomie setnych sekundy, a dość problematycznym MM, który w Polsce jeszcze na razie jest dość niszowy, ze względu na skomplikowany kod, oraz odczyt labiryntu, konieczność montażu enkoderów itp itd.

Dodam jeszcze, że taka trasa MAZE z linii, może być zbudowana na dwa sposoby (podobnie jak labirynt MM) - tak, że można go przejechać regułą lewej/prawej dłoni (wtedy zbędne są enkodery), oraz, że będą pętle w mozaice i konieczne będzie ich wykrywanie (potrzebne enkodery, lub jakieś inne rozwiązanie i trudniejszy kod mapujący mozajkę).

Myślę, że na początek (debiut takiej kategorii), sensowne byłoby zrobienie prostrzej wersji, tzn bez użycia enkoderów, dzieki czemu zarówno dotychczasowi zawodnicy LF mogliby wystartować modyfikując wyłącznie program, jak i skusiło by to osoby budujące/zamierzające budowę MM to zmierzenia się w tej kategorii, bo odpada chyba najbardziej problematyczna sprawa w MM, czyli precyzyjne enkodery.

Co wam szkodzi, jak macie miejsce na zawodach, to taka konkurencja, to przecież koszt paru metrów taśmy, a więc nieporównywalnie mniej z całym labiryntem 😉 Zauważcie też, że łatwiej przygotować się do takich zawodów w domu, niż do MM, bo obecnie problematyczne/kosztowne jest zrobienie/zbudowanie chociaż fragmentu labiryntu w którym da się sensownie testować MM.

Ja osobiście się deklaruję, że jak będzie taka kategoria, to specjalnie pofatyguję dupę z Górnego Śląska i przyjadę ze swoim robotem (którego zamierzam zbudować dla tej kategorii) by wystartować w niej! 😃 Tak więc +1 dla tej kategorii;)

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Mnie sie podoba taka kategoria z jeszcze innego powodu: zainteresowanie i potencjalna liczba zawodników. Otóż każdego robota trzeba gdzieś testować - nawet 1/4 labiryntu do myszy to spory koszt, dużo roboty i kupa miejsca - a i tak taki robot będzie niedotestowany, bo testować powinno się w normalnym labiryncie. Natomiast tutaj labirynt można zrobić stosunkowo tanio i łatwo samemu.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Witam!

W imieniu Koła Naukowego Robotyków "KoNaR" pragnę zaprosić wszystkich zainteresowanych na Robotic Arenę 2013.

Tegoroczna edycja odbędzie się w sobotę, 30. listopada (2013) na terenie kampusu Politechniki Wrocławskiej.

Rejestracja internetowa na zawody zostanie uruchomiona około 30. października 2013.

Co zaś tyczy się kategorii, na zawodach znajdą miejsce:

1. nanosumo,
2. microsumo enhanced,
3. minisumo enhanced,
4. minisumo classic,
5. micromouse,
6. freestyle,
7. minisumo debel,
8. linefollower.

Opisy kategorii zostały podane w pierwszym poście.

Nie uraczycie niestety w tym roku:

1. routefollower. 🙁

Wkrótce upublicznimy harmonogram zawodów.

W razie pojawienia się pytań, proszę o nieskrępowane zadawanie ich.

Do zobaczenia 30. listopada!

W imieniu Organizatorów Zawodów Robotic Arena 2013

Katarzyna Macias

Prezes ds. Informacyjnych

KNR "KoNaR"

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

kmaci, czy planujecie rozgraniczenia linefollowery z turbiną od tych bez?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...